Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
  • 1196 / 10 / 0
To ja mam pytanie, jak wenflon jest w kablu na przegubie, to czy jak by się zgięło łapę w łokciu, to czy igła nie przebiła by bata? Chyba tak.

Więc jeśli wenflon, to raczej trochę niżej, w połowie nadgarstka.

// Mi kiedyś przy oddawaniu krwi (charytatywnie), pielęgniarka wbiła igłę (duża, rozmiaru nie znam, ale z 1 mm minimum), przykleiła lekko plastrem, pompuję tę gruchę, by krew szybko wpompować do zbiornika, i po chwili plaster się odkleja, a igła z bata mi tak wyskoczyła, że aż z bólu zęby zacisnąłem. Bata mi nieźle rozjebała, aż krew się sączyć obficie zaczęła, a do tego w miejscu wbicia igły mam teraz pieprzyk, i kiedy robię sobie i.v. w tym miejscu (lewa ręka, zgięcie łokcia) muszę się wbijać obok...
Ostatnio zmieniony 07 marca 2012 przez Ugh, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 984 / 6 / 0
wiedziałem że oddawanie krwi to chujowy pomysł, btw UGH nie oddałeś "psychoaktywnej" krwi komuś niechcący? Co do tempa kroplówki to to jest akurat banał, masz tam ten regulator i se dozujesz, jak jest kap.....................................kap... to jakieś 2h kroplówy, jak jest kap...kap...kap...kap to 30 min.
głupio wyszło...
  • 989 / 36 / 0
Ugh pisze:
To ja mam pytanie, jak wenflon jest w kablu na przegubie, to czy jak by się zgięło łapę w łokciu, to czy igła nie przebiła by bata? Chyba tak.
Po założeniu wenflonu nie ma żadnej igły w bacie!!! Jest tylko gumowa rurka!!!
Igła służy tylko do wkłucia się, potem się ją wyciąga.

[ external image ]
  • 723 / 16 / 0
Tak informacyjnie to wenflon do kupienie w każdej aptece, różne grubości. Ja kupowałam za około 4 zł.
Bo matka chemia bardzo, bardzo kocha swoje dzieci i nigdy, przenigdy nie pozwoli im umierać samotnie.
  • 989 / 36 / 0
Motylki lepsze od wenflonu.
  • 5 / / 0
Właśnie, miałem zawsze wenflon przy kroplówce, ale z motylkiem też się chyba da. Warszawski cpunie! Chylę czoła, jeśli udało ci się założyć sobie wenflon, można spytać, gdzie dokładnie? W nogę spoko... Ale nie wiem, czy można np. w stopę, bo tam żyły są jakieś niezadobre. Wenflon zawsze może nam ktoś założyć, a potem można z nim biegać przez parę dni, jeśli się przepłukuje heparyną to dosyć długo, ale to wiadomo zależy od osoby - np. ja dość szybko łapię jakieś stany zapalne. Chodzi o to, czy ktoś miał do czynienia z resztą machinerii, bo nie mogę do tego dotrzeć w necie. Jak położę łapę na jakimś podręczniku dla pielęgniarek to dam znać, ale nawet nie wiem gdzie szukać. Możecie polecić jakiś podręcznik ogólny z anatomii? Przydałoby się znać ułożenie tych wszystkich kabelków, żeby nie kłuć w pobliżu nerwów itd.

P.S.

Wenflon to elastyczna rurka, można ogólnie zginać rękę nawet jak jest w zgięciu łokciowym i nic nie powinno się dziać, chociaż mając na uwadze mobilność doradzałbym jakieś inne miejsce na wenflon.
  • 989 / 36 / 0
Motylek to to samo co wenflon tylko od niego jeszcze idzie ok. 1m rurka. Więc np:
Jedziesz autobusem, wyciagasz koniec rurki, wkladasz do plecaka, w plecaku zdejmujesz zatyczke z igly i wlewasz towar prosto w rurke, hehe. To jest dobra opcja.
  • 1709 / 11 / 0
angor animi z tego co piszesz to prawdopodobnie pękła Ci żyła, też tak miałem kilka razy i w ten sposób to tłumaczyli.
  • 1196 / 10 / 0
xxxzzzxxx - dzięki, już rozumiem. Ile taki wenflon może posiedzieć sobie w bacie? To nie jest niebezpieczne? Tzn. ryzyko skrzepa, infekcji itp.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1709 / 11 / 0
w warunkach szpitalnych to koło 4 dni
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.