Lekarze od tysięcy lat propagują cannabis, już 5000 lat temu na Kujawach palono ziele.
Forbes goo.gl/ExUXOT: MACZANY ZABIJAJĄ
tak ;)
Jeszcze raz sprawdzałem ten owoc. Wypiłem 2 szklanki nektaru "minimum 30% owoców", poczekałem 50 minut. Ostatnie dni ciągle nie mogłem się fajnie najarać, a teraz mi się udało w połowie jointa.. :) Działa, haha :)
Lekarze od tysięcy lat propagują cannabis, już 5000 lat temu na Kujawach palono ziele.
Forbes goo.gl/ExUXOT: MACZANY ZABIJAJĄ
Kurwik pisze:Spróbowałem, nie mam żadnych wątpliwości, że to działa. Znaleziona przez kolegę na schodach baka, na oko 0,3. Megasuche jakby suszone na kaloryferze za długo, zero zapachu. Zrobiliśmy się jak świnie, high niesamowicie przyjemny, czystszy. Mniej jest tego całego fizycznego zmulenia, więcej tego satiwkowego umysłu jak szpilka.
I może dodam coś widzianego oczami niewiedzącego. Otóż będąc w Holandii, mój tryb był taki: praca, a po pracy jaranko, spanko, praca, a po pracy jaranko. Któregoś razu wracając z pracy zobaczyłem na wystawie duża przecenę owoców mango(80 cenów za sztuke chyba, gdyż były już bardzo dojrzałe(nawet schowałem je do lodówki żeby nie dojrzały bardziej), wiec kupiłem dwa. Zjadłem je osobno, za każdym razem paliłem po nich w takich samych sytuacjach, tak mniej więcej właśnie godzinę, bo tyle zajmowała mi poobiednia sjesta przed palonkiem, a jadłem je do obiadu. Żadnej megabomby nie załważyłem. Dobra zajeba, jak to zajeba z holenderskim śmierdziuchem. Jako najfajniesze bombki z tamtego okresu pamiętam te kiedy coś się działo, jechałem do miasta, czy na jakaś wycieczkę, badz paliłem jakiś naprawde wyjątkowy wid/hasz. A te popracowe palenia były podobne i nie pamiętam żeby jakieś się bardzo wybiło. Dziś zobaczyłem ten wątek.
Pamiętajcie że MJ to psychodelik, dlatego swoje odczucia przekładajcie przez jakieś sito..
Na dniach sprawdzę już jako "oświecony"...
PS a i co do tej biologii to dodam że "Mircen (...) Jest słabo rozpuszczalny w wodzie, ale za to dobrze w etanolu, chloroformie i eterze", wiec jak on do organizmu przenika? Może jak mangiem przegryziecie sete, to bedzie bliższe prawdy, ale już nie ocenicie, faza na pewno bedzie mocniejsza:P Tak samo jest z THC i z jakiegoś powodu się te makumbe robi z mlekiem i masełkiem...
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
stonedrider pisze: PS a i co do tej biologii to dodam że "Mircen (...) Jest słabo rozpuszczalny w wodzie, ale za to dobrze w etanolu, chloroformie i eterze", wiec jak on do organizmu przenika? Może jak mangiem przegryziecie sete, to bedzie bliższe prawdy, ale już nie ocenicie, faza na pewno bedzie mocniejsza:P Tak samo jest z THC i z jakiegoś powodu się te makumbe robi z mlekiem i masełkiem...
Ale sete vódy zawsze można walnąć
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
