Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 4 z 4
  • 630 / 3 / 0
Romantyczka pisze:
Właśnie powinni uczyć przede wszystkim praktycznej wiedzy.
Praktyczną wiedzę zdobywa się praktykując daną rzecz. Jak to by miało wyglądać w przypadku nauki w szkole? "Drogie dzieci, podwińcie rękawy, ten oto miły pan pierdolnie wam strzała z heroiny, żebyście w praktyce mogli zobaczyć jakie narkotyki są niedobre". Coś w ten deseń? ;)

Jak już tu wcześniej ktoś dobrze zauważył - takie pogadanki straszące narkotykami wyrządzają więcej szkód niż pożytku. Jak zresztą wszystko kiedy zabiera się za to od dupy strony i bez przemyślenia, żeby tylko coś robić.
  • 577 / 8 / 0
Co nie zmienia faktu, że wykucie 1500 dat nie daje praktycznie nic, poza ćwiczeniem pamięci. Rzetelna wiedza na tematy przydatne w życiu codziennym nigdy nie idzie w próżnię o ile jest przekazana ciekawie i we właściwy sposób. Też uważam, że nasz system szkolnictwa jest absolutnie beznadziejnym przypadkiem, bo szkoli się ludzi w rzeczach, które przytłaczająca większość zapomina tuż po opuszczeniu murów naszych cudownych placówek oświaty.

Nie wiem, jakim cudem niektórzy z Was przedkładają wiedzę o ulubionym kolorze skarpetek Mickiewicza nad rzetelne informacje na temat narkotyków.
Uwaga! Użytkownik Amaterasu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 536 / 3 / 0
KeFaS pisze:
Moim zdaniem ta wiedza mogłaby być trochę poszerzona w liceum, ale też bez przesady, bez wdawania się w szczegóły, których większość i tak nie zrozumie, bo ich to nie interesuje. Raczej bardziej ogólnie, żeby ludzie potem nie mylili psychodelików z opiatami, itp. Najważniejsze to pokazywać, że istnieją różne źródła informacji, żeby nie patrzeć tylko na typowe reklamy "stop narkotykom!"
Dokładnie. Jak ja zaczynałem ćpać to moja wiedza była minimalna, więc nie robiło mi różnicy czy biorę prochy czy jaram zielsko. Oba narkotyki, a trawka przecież okazała się niegroźna wbrew temu co społeczeństwo twierdzi. W ten sposób szybko poznałem wszystkie grupy substancji psychoaktywnych, wiedza o ich szkodliwości oraz łatwości w wpadnięciu w uzależnienie przyszła po czasie :rolleyes:
More is all you need

Wszystkie posty tego autora są wymysłem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.
  • 198 / 7 / 0
Ostatnim czasem miałem okazję uczestniczyć w programie dla osób eksperymentujących z substancjami psychoaktywnymi a dokładnie FreD goes net. Sytuacja dość śmieszna, bo tylko ja i kolega mieliśmy `większe` doświadczenie z substancjami, reszta to osoby po 12 lat przyłapane przez rodziców na piwie. Wracając do tematu zajęcia były prowadzone przez terapeutów z ośrodka odwykowego. Miały formę pracy w grupach. Nie było taniego moralizatorstwa, ale uświadomienie tych młodych jednostek że pierwsze piwo, pierwsza blant czy kreska, lub strzał może prowadzić do uzależnienia. Ogólnie pogadanki dobre dla dzieciaków z podstawówki czy tam nawet na początku gimnazjum. Do mnie to nie dociera.
Chociaż i takim ludziom zdarzają się wpadki, bo kolega będąc na terapii, którą załatwiła mu kurator usłyszał że jest takim samym kretynem i przegranym człowiekiem jak helupy, a on tylko po prostu jarał sobie skuna od czasu do czasu :-D No cóż. Tak to wygląda w Polsce.
Nie będę swoim wrogiem gdy jestem swoim Bogiem. ;-)
  • 3309 / 22 / 0
że pierwsze piwo, pierwsza blant czy kreska, lub strzał może prowadzić do uzależnienia
Post hoc ergo propter hoc

I http://en.wikipedia.org/wiki/Gateway_drug#Criticisms - wraz z tym co tu wcześniej mówiłem.
sqrt(666)
  • 5 / 1 / 0
Kończę teraz liceum plastyczne i moją oracę dyplomową robię na temat sybstancji psychoaktywnych. Obrona już w sobotę, ciekawa jestem jak to odbierze komisja ^_^
O.K., nieważne, każdy tu ma jazdę, ja zawsze
Razem z moim pojazdem
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 4 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).