a wedlug mnie LSD jest najzdrowsze z tego powodu ze nie musisz jesc grzybow ktore sa ciezkostrawne i nie za smaczne.
a co do tych flashbackow....
osobiscie mialam flashbacki kilka razy, NIGDY po kwasie- zawsze byly po grzybach, zawsze występowaly ok tygodnia po jedzeniu psylocibow (jedynie raz po dluzszym czasie) i nie zdarzaly mi sie gdy jadalam mniejsze ilosci (20 - 40) - dopiero jak zaczelam jesc w ilosciach 70-100sztuk to mialam pierwsze....do tego tylko raz objawy byly 'wizualne', wszystkie inne flashbacki mialy charakter bardzo schizofrenicznych omamow sluchowych (np. slyszalam wiele glosow, bardzo wyraznie, kazdy mowil cos konkretnego i wyraznie ale bylo ich tak duzo ze nie moglam wylapac zadnej calosci wypowiedzi....z czasem glosy byly coraz glosniejsze, bardziej natarczywe i bylo ich wiecej) zawsze mialam caly czas swiadomosc ze to flashback i ze zaraz sie skonczy ale powodowaly one swoisty niepokoj i byly bardzo nieprzyjemne.... trwaly zwykle ok 10 minut...nigdy nie wystepowaly po bad tripie.... nikt w rodzinie nie chorowal na schizofrenie ani inne choroby psychiczne a ja nie mialam zadnych innych odchylen psychicznych (psychozy, depresje...) po innych dragach.... i co wy na to????.....a moze to nie byly flashbacki tylko cos innego? co?
Wracam na forum?...
Grzyby wciągają mnie w paranoidalno-psychotyczny, dziwaczny klimat prastarych wizji. Kontaktuje się z niewypowiadalną nadrzeczywistością, w której słyszę głos wiecznej i mądrej istoty, nauczającej o rzeczach, które bywają baaardzo niewygodne do przemyślenia. Bardzo szamańska podróż, przynajmniej dla mnie. Nie wiem czy wszyscy tak mają- wiem, że troche skrzywiony jestem. Takiego czegoś poszukujesz? Naprawde chcesz się czegoś nauczyć? Zjedzenie grzybów z poważnym nastawieniem, w celach poznawczych to coś, co może Ci poprzestawiać w życiu. bi ełer ;-) (oczywiście mówię o dużej dawce w ciemnym, cichym, bezpiecznym pomieszczeniu)
A kwas to taki katalizator myśli. Wydaje mi się, że czuje, że to syntetyczne. Dla mnie nie ma tak archaicznego, swoistego charakteru :scared: Poszerzacz świadomości bez kontekstu. Psychodelik bez korzeni. (ale mnie wszyscy teraz zjadą pewnie...)
Ja miałem fleszbek raz, po grzybach. Miałem koszmar- jakiś potwór próbował zrobić krzywde mojej mamie :nuts: Obudziłem się i jak popatrzyłem na sufit, zobaczyłem jak cienie falują w ten charakterystyczny sposób. Raczej krótko to trwało. Ale po grzybach stało mi się jeszcze coś gorszego. Niektóre przedmioty i wogle rzeczy, na które patrzę przez dłuższą chwilę zaczynają się tak grzybowo poruszać, nieznacznie, prawie niezauważalnie- to bardziej takie wrażenie niż halucynacja . Występuje to zwłaszcza kiedy układ kolorów i linii, w tym na co patrze jest jakis 'dynamiczny'. Raczej nie przeszkadza w codziennym życiu. Mam zawieche poprostu... Myślicie że moge na to dostać żółte papiery?
idn pisze:też już się boję, ale nie o mózg (bo przy rozsądnych dawkach i odstępach ciężko go trwale uszkodzić), tylko o wątrobe i wzrok.zewsząd i znikąd pisze: Jeżeli chodzi o rycie mózgu, powiem tyle, że osobiście okropnie się boję DXM. Naczytałam się materiałów i na samą myśl włos mi się na głowie jeży.
blymyzystyfy pisze:Ale po grzybach stało mi się jeszcze coś gorszego. Niektóre przedmioty i wogle rzeczy, na które patrzę przez dłuższą chwilę zaczynają się tak grzybowo poruszać, nieznacznie, prawie niezauważalnie- to bardziej takie wrażenie niż halucynacja . Występuje to zwłaszcza kiedy układ kolorów i linii, w tym na co patrze jest jakis 'dynamiczny'. Raczej nie przeszkadza w codziennym życiu. Mam zawieche poprostu... Myślicie że moge na to dostać żółte papiery?![]()
co do szkodliwosci psychedelikow i innych substancji to jesli chodzi o fizyczna ja jestem za grzybami i LSD, z psychika juz gorzej ale bylo to juz wiele razy wspominane ze to nie sa substancje rekreacyjne, chcecie kolorowe wzorki to kupcie sobie jakies smieszne okulary na bazarze :)
Wracam na forum?...
Wracam na forum?...
paranoidandroid pisze: doniesienia o szkodliwosci ketaminy dla mozgu nie sa do konca potwierdzone; istnieja badania, ktore na to wskazuja tzn. jest pewne, ze ketamina szkodzi szczurom :) ale niekoniecznie czlowiekowi... sam spedzilem sporo czasu zdysocjowany i musze przyznac, ze w czasie ostrego brania rzeczywiscie pogorszyla mi sie pamiec (chociaz nie jestem pewien czy nie bylo to spowodowane ogolnie zlym stanem psychicznym). szybko jednak po odstawieniu wszystko wrocilo do normy... i w ogole uwazam ketamine za najbardziej niesamowity srodek, jakiego sprobowalem... efektami porownywalny chyba do satori, samadhi czy jak zwal...
Najwieksza dawke jaka przyjalem ("wyszuszony" Ketavet) to jakies 600mg w ciagu 5 godzin i ... to byla prawdziwa masakra. Nie moglem podniesc glowy ale reka to moglem miazdzyc sobie takie tam przedmioty a wogole nie czuc bolu... Powazna zabawa ale podobno ryje baret po dlugotrawym braniu i uzaleznia fizyczmie. Moim zdaniem bezpieczny ale nie na miesieczne maratony czyli wszystko jest dla ludzi ale co za duzo to i swinia nie zje :)
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.