Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
idn pisze: problem w tym, że jeśli Bóg nie istnieje, a przynajmniej Bóg osobowy, posiadający wolę i cel, znaczy to, że MJ ryje łeb dużo bardziej niż kodeina. ;]
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Biblia z tego co wiem potępia odurzanie się jakimkolwiek sposobem. Tak więc myślę, że odurzanie się jest grzechem, ale mogę się mylić.
"Nie rób nic przez co inna istota będzie cierpiała" chyba ,że w odwecie o czym niedługo niektórzy się przekonają osobiście :-D ;-)
[ external image ]
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
WildMonkey pisze: A jeśli Bóg istnieje to marihuana nie ryje gara?
nie ulega wątpliwości, że istnieje coś więcej niż nasze materialne życie i szara codzienność, ale na pewno nie są to niespójne zeznania ksiąg objawionych ani wizje i poznanie do których możemy dojść droga kontemplacji czy nawet medytacji (czy też grzybkami, jak ktoś woli drogę na skróty i bez trzymanki ;) ). ba, ośmieliłbym się stwierdzić, że nie jest to wcale doświadczenie jako takie, które jest ograniczone zarówno naszymi myślami, jak i czasem. bliżej jest, jesteśmy w końcu na forum o dragach, pełna dysocjacja, pozbawienie osobowości i wyjście poza czas. oczywiście jazda na ketaminie czy dxm to tylko zabawa, która może być najwyżej marną pantomimą prawdziwego oddzielenia świadomości od myśli i odczucia ciągłości i bezczasowości istnienia. mógłbym to w ostateczności nazwać Bogiem, choć nazwa byłaby krzywdząca, gdyż ta ciągłość nie może mieć ani woli, ani żadnych innych cech przypisywanych tradycyjnie źródłu życia. Jeśli kogoś ciekawi zbliżony punkt widzenia, to polecam transkrypcje rozmów z panem zwanym UG. nie podzielam wszystkich jego poglądów, niemniej mile się ucieszyłem jak niedawno odkryłem, że ktoś jeszcze wpadł na podobny pomysł, a na dodatego biega permanentnie zdysocjowany. ;)
oczywiście, pieprzę tutaj po akademicku ;), co do niczego sensownego nie prowadzi, ale można przynajmniej wyplątać z tej dyskusji Boga, do czego zresztą zmierzałem.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
