1. Smak z waporyzatora - ciekawy - takie olejki żywiczne.
2. CO do temperatury - muszę ustawiać wysoko (ponad 200 st.), bo inaczej nie ma efektu.
3. Jeśli chodzi o ilość materiału to tutaj niestety muszę go użyć dużo więcej - normalnie (przy materiale, który aktualnie mam) to wystarcza 1 lufka (towar niskiej klasy - nie pachnie, suchy, sypki). Do wapo muszę wsypać 2-3 razy tyle. I jak na razie to mnie martwi najbardziej.
Ogólnie jestem średnio zadowolony z zakupu (przez tą ilość materiału), ale muszę jeszcze spróbować na innym (mama taką teorię, że może mam towar o niskiej zawartości THC, a wyższej innych kanabinoli, stąd ta wysoka temperatura).
Czas na dalsze próby.
Jest to mój trzeci wapor, drugi działający na zasadzie ceramicznej grzałki, która ogrzewa małą szklaną bańkę wypełnioną zielem, wciągane ciepłe powietrze przelatuje przez ziele powodując waporyzację:
[ external image ]
Przez około rok używałem waporyzatora z metalową grzałką, na której kładło się ziele, powietrze ma się rozumieć nie przepływa przez materiał, wapor unosi się i wypełnia bańkę:
[ external image ]
Spostrzeżenia:
1) Rok waporyzowałem w tym drugim, metalowym. Kupa zielska za każdym razem, temperatura na max... Kopało ale jakoś tak słabo... W dodatku prawie zawsze indicowo, przylepiało do kanapy. Tłumaczyłem to sobie tym, że paląc dwa razy w tygodniu wyrobiłem sobie tolerancję i muszę się z tym pogodzić. Ale myliłem się, bo...
2) Wczoraj wróciłem niejako na stare śmieci - ceramiczna grzałka. Odrobina tego samego ziela (w bańce mieści się go naprawdę niewiele!), temperatura ustawiona na 200 (uwaga: THCV wrzące w 220C jest blokerem receptorów CB, uniemożliwia podbijanie fazy!) i dwie osoby na mega sativowej fazie - cevy, tańce i dzikie ruchańsko (w środku nocy, kiedy normalnie od dawna byśmy chrapali).
Wnioski:
1) Wapor nr 2, z metalową miseczką to strata pieniędzy i PRZEDE WSZYSTKIM - Waszego zielska!
2) Tani wapor 1 też się pewnie zepsuje, ale poprzedni służył mi około 3-4 lata, więc jego koszt jest naprawdę nikły, a działanie - pierwszorzędne.
3) Chciałbym kiedyś spróbować bucha z np. DBV, oczywiście nadal myślę że 200 stopni to 200 stopni, niezależnie, czy zapłacisz za wapa 200 czy 1000, no ale może się jednak mylę... Jako ciekawostka:
mój obecny wapor, kropka w kropkę jak ten, tyle że... 3 razy mniej zapłaciłem, dostał od userów 4,3/5
http://www.herbalvaporizerreview.org/va ... er-review/
Hiperwypaśny Silver Surfer, wyższy o oczko od da Bhudda, ok 1000 PLN - otrzymał... 3,7
http://www.herbalvaporizerreview.org/va ... er-review/
(Dla porównania - ta kiepska "magiczna kula" dostał1 1,8 pkt)
I kto zainwestuje 1000 zamiast 180?
I jeszcze raz na koniec - każdy kto się waha, czy zainwestować równowartość 10 gie w sprzęt do palenia. Nie ma co się zastanawiać, to Wasze zdrowie, Wasze płuca. A gwarantuję Wam, że nieszkodliwy wapor utrzymacie w płucach dłużej niż dym ze smołą.
Po kolejnym testowaniu nowego-starego wapora mogę tylko powiedzieć - sporo kwasów, które pojawiły się w zeszłych latach było słabszych od jednego nabicia wapa.
to nie jest tak że wszystko cyk myk i już potrafisz z tego jarać-tego się po prostu trzeba nauczyć wtedy dostosowujesz szybkość wciągania pary do temperatury i rodzaju materiału ,
raczej nic się nie zepsuje w tym sprzęcie bo to gówno jest niezniszczalne hehe pooglądaj sobie filmiki na yt jak koleś tym rzuca albo wali młotkiem –konstrukcja metalowa bardzo solidna, jedyne co możesz zniszczyć to potłuc elementy szklane, a i wężyk z czasem żółknie i jebie jak skurwysyn ale można taki dokupić bez problemu w sklepach ogrodniczych lub dla majsterkowiczów.
Jedyna kapa to to że nie ma wyświetlacza i nie widzisz jaka masz temperaturę ale jak już wspomniałem i tak musisz dostosować do palenia nie tylko temp .Producent napisał w śmiesznej instrukcji że poczujesz gdy temp będzie odpowiednia-na początku się z tego śmiałem no ale kurwa miał racje hehe wtedy smak jest taki mmmm świeżutki i jak go ściągniesz to od razu będziesz wiedział że temp jest idealna ;) .
Jeszcze wspomnę trochę o działaniu tzn jest inne, nie takie zamulające, bardziej rześkie, no ale to też zależy od techniki jaka sobie wypracujesz, może dla tego nie wszystkim moim kumplom przypadło to do gustu bo przy tym trzeba naprawdę siąść ,
jak bym miał teraz tą sama kase przed kupnem buddhy to pozbierał bym jednak na Volcano –wiem że droższy w chuj ale tam to już nie ma pierdolenia, i jeszcze coś: vapo mega uzależnia
Na magicznymogrodzie nie ma, jedynie na vapor.pl widzialem, ale cena wyzsza i inni tez pytali o ten sklep to nie jestem pewien.
Nie ma innych w mojej okolicy a chce odebrac go osobiscie. Czy uzywaliscie jednego lub drugiego? Oba w dobrych cenach ale czy warto doplacac drugie tyle do vapormatica czy vapir one jest wystarczajacy?
Dzieki za porady
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
