mr_brown pisze:Dochodzimy do cpn, ona ma kupić piwa. Przy drzwiach już wiem - to będzie jebane las vegas parano.
Otworzyły się magiczne wrota, za nimi stanęła jej babcia-jak zwykle czymś zmartwiona, schorowana starsza pani- wydała mi się bardzo groteskowa w swojej bezsensownej krzątaninie co przywołało na mą twarz psychodeliczny uśmiech, będący efektem powstrzymywania wybuchu śmiechowej eksplozji.
Rozebranie się sprawiło mi małe trudności, gdy zamykałam oczy odpływałam z lekko zarysowującym się cev'ami. Ogólnie natłok myśli, nadmierna ruchliwość, ogromna euforia i śmianie się ze wszystkiego, źrenice powiększone-od razu widać co jest grane. Zasiadam uśmiechnięta od ucha do ucha w fotelu na przeciwko babci, nerwowo stukając nogami o podłogę. Dziwię się gdy M. zamiast zasiąść obok mnie stoi nadal w progu pokoju. Gdy babcia się odwraca, M. z ironicznym uśmiechem spogląda mi w oczy: "idę do kuchni przygotować coś do jedzenia i zrobić herbatę, a Ty zostań tu z babcia ;] " Miałam już wstać i powiedzieć, że chętnie pójdę jej pomóc, ale jakoś się powstrzymałam.
Przez następne 5?,10? minut-(ile by to nie było, trwało zdecydowanie za długo) tkwiłam sam na sam z babuleńką w pokoju, próbując jakoś podtrzymać rozmowę moim naćpanym umysłem. Powiedziałam, że jakoś źle się czuję, bo zdawałam sobie sprawę z tego, ze wyglądam "niewyjściowo" co wprawiło babcię w zmieszanie i przyprawiło jej twarz szczyptą poddenerwowania "Mówiłam M. żebyście nie przychodziły jak jesteście chore, potem się zarażę od was. Czemu przyszłyście, co Ci w ogóle jest?" Nie podejmowałam się próby podjęcia większej rozmowy, chciałam jedynie zachować pozory normalności- zakryłam twarz rękami-("myśl! czemu źle się czujesz?!"-tysiące innych niezwiązanych z tematem myśli przepływają przez moją głowę) "-mam katar!" powiedziałam nagle, chyba ciut za głośno pierwszą lepszą rzecz która przyszła mi do głowy i mogła mieć związek ze złym samopoczuciem. Poczułam się trochę jak uczestniczka teleturnieju, która pod presją czasu, obserwowana przez kamery musi znaleźć właściwą odpowiedź. Klamka zapadła, kości zostały rzucone, odpowiedź padła, wszystko zostało nagrane przez czujne oko kamery. Chwila konsternacji. Czyżbym palnęła coś głupiego? Babcia rozpoczęła dywagacje na temat mojego samopoczucia, nie potrafiłam się skupić, moje myśli dryfowały gdzieś w odległej galaktyce. Padały pytania z serii "jak tam w szkole?" "a jak się czuje ktoś tam?" na które odbąkiwałam standardowe "dobrze" skwitowywując potulnym uśmiechem grzecznej dziewczynki który, ulegał modyfikacjom i zmieniał się na mojej twarzy w ćpuński grymas ukoronowany szaleńczym psychodelicznym spojrzeniem. W końcu ku mojej wielkiej uldze przybyła M. i przejęła pałeczkę rozmowy z babunią.
Ogólnie babcia się nie pokapowała i cała akcja zakończyła się powodzeniem
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.