Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 4475 • Strona 147 z 448
  • 3363 / 360 / 0
Nie, mówiłem o połknięciu
  • 1857 / 70 / 80
Przyjęcie podjęzykowe będzie szybsze niż takie połykanie w bombkach, pozatym smak jest naprawdę ok w porównaniu do innych substancji to wogóle go nie czuć. Sypiesz sobie pod jęyk 3min później masz już usta pełne śliny w której jest rozpuszczone MXE i stopniowo cała jama ustna sie znieczula.

A spływ przy MXE to bajka, nie wyobrażam sobie żeby coś lżej wchodziło snifem niż toto.
  • 624 / 71 / 0
dokładnie, ale sniff jest dużo przyjemniejszy niż podjęzykowe przyjęcie, sprawdzane nie jeden raz, przynajmniej nie będziesz latał prawie pół godziny z ryjem pełnym śliny. Większości ludzi sniff wchodzi tak samo jak oral, większości. Moja dobra rada - wal wszystko co masz w nochala, nie zawiedziesz się.
  • 3205 / 176 / 0
Pół godziny? Wystarczy 10-15 minut.
Uwaga! Użytkownik ItvH2erPPPWR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3900 / 245 / 0
Też optuję za oralem. W nos jest słabo, ni to trip ni to impreza...
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 78 / / 0
Czy MXE aby na pewno jest dobrze przyswajalne przy wciąganiu? Te same dawki mocniej mi robią po połknięciu. Ładuje się zazwyczaj długo, ale wole poczekać niż walczyć ze spływem. Oral jest spoko hehe
Uwaga! Użytkownik _Dummy_ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 407 / 2 / 0
eeeeeeee to wczoraj połknąłem w gruubej bombce te 100mg i muszę powiedzieć że mnie rozjebało. co to kurwa jest ta metoksetamina. to istny rozpierdol jeśłi chodzi o dysocjacje. ładowało się jakieś 10 minut a prawdopodobnie zadziałało z taką samą mocą jak pod język. zero bl, zero jakiegokolwiek dyskomfortu. ktoś napisał że nielubi się z żołądkiem. dla mnie bzdura bo robi tyle złego co piguła apapu. ogólnie rzecz ujmując trip aż za bardzo przytłaczający - wychodziło na jaw dużo spraw personalno życiowych, w dodatku sns nie był zbyt dobry trip trwał 4 bite godziny a od drugiej godziny to nie wiedziałem już co się ze mną dzieje - tak potężnego odklejenia od rzeczywistości to jeszcze nie przeżyłem. doświadczenie ocierało się prawie o bad tripa. muzyka brzmiała jakoś niezbyt fajnie, potężne zaniki pamięci i zaburzenia postrzegania czasu + nieogar co się dzieje, rozkminy typu czy ja kurwa umarłem? może mi odjebało i już tak zostanie? ale to właśnie mnie przeraża w dysocjantach. brak jakiejkolwiek kontroli nad tripem i totalne odklejenie.

na zejściu wzrok rozjebany, koordynacja ruchowa jak po litrze czystej i tylko chęć powrotu do normalności.

Ogólnie nie polecam jeżeli ktoś ma dużo na głowie i sumieniu, nagminnym jest też zadbanie o dobre sns bo można na prawdę ochujać podczas tripowania. DXM w porównaniu z tym cudakiem to szajs.
  • 3363 / 360 / 0
I to jest właśnie urok MXE jeśli nie dysocjantów. :)
Moim zdaniem za dużo na pierwszy raz oralnie. Mówiłem ci weź 50mg i ci styknie :)
  • 112 / 1 / 0
Jakies 30mg na imprezie sylwestrowej po prostu idealnie tam pasowało, muzyka troszkę lepiej brzmiała, większa chęć to zabawy, większa przyjemność z tańczenia i przytulania, krótko mówiąc idealna ilość na umilenie sobie wieczoru. polecam :))
  • 3363 / 360 / 0
Testował ktoś DXM na zbijanie tolerancji po MXE? Strasznie mi podskoczyła w ostatnim tygodniu, i już nie czuję tej magii jakiej miałem po 50mg.. :(
ODPOWIEDZ
Posty: 4475 • Strona 147 z 448
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.