Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 149 • Strona 2 z 15
  • 204 / 5 / 0
nautic pisze:
wypadało wkońcu zdać sobie sprawę, że to tylko ćpanie.
Chcesz czegoś prawdziwego "tu i teraz" - zrób to na trzeźwo.


Ktos pomysli, ze branie Yage czy grzybow to tylko cpanie, a kto inny bedzie myslal, ze to polaczenie sie z "teachers plants". Z tym stwierdzeniem "zycie na trzezwo", tez bym polemizowal. Znam z wlasnego doswiadczenia, ze 30lat zycia na trzezwo, nie dalo mi tyle co jeden trip na psychodeliku (chodzi mi tylko i wylacznie o wglad w swoja osobowosc, a jednak na trzezwo bym tego nie osiagnal).
-Why do my eyes hurt?
-You've never used them before.
  • 578 / 14 / 0
Najlepszy jest naturalny codzienny trip, podczas snu.
Żaden psychodelik nie da ci tyle co sen. Popracuj nad pamiętaniem snów, a będzie ci dane.
  • 971 / 98 / 0
Zjedz pare kwasów naraz. możesz dodać fety ale będzie krzywo.dex powinien być dobrym dodatkiem do kwasu. Myślę że to Cię oświeci.Ale czy to dobre nie wiem :).
  • 208 / 4 / 0
widocznie nie jesteś gotowa lub/i za bardzo chcesz, zbyt wiele się spodziewasz. Psychodelik to co najwyżej katalizator pewnych procesów. Jeżeli one już zaistniały. Ale warto pamiętać, że może to zrobić ale nic nie musi.

Pracuj nad sobą na trzeźwo. Proces, o którym mówisz, że pojawił się u innych. Nigdy nie wiesz jak pracowali, świadomie czy też nie nad sobą. Nie oglądaj się na innych. Pracuj. A czy przeżyjesz oświecający trip? Nikt niczego nie obiecuje, wszystko możesz ale nic nie musisz dostać. Ciesz się tym co masz teraz, nic takiego jak teraz Cię już nie spotka.
  • 1519 / 20 / 0
sem pisze:
Zjedz pare kwasów naraz. możesz dodać fety ale będzie krzywo.Dex powinien być dobrym dodatkiem do kwasu. Myślę że to Cię oświeci.Ale czy to dobre nie wiem :).
No chaocia wszystko miesza z dexem, nawet meskaline chciała ;). Ale dzięki bogom chyba do tego nie doszło, hmm?
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 883 / 11 / 0
platyna pisze:
Proces, o którym mówisz, że pojawił się u innych. Nigdy nie wiesz jak pracowali, świadomie czy też nie nad sobą. Nie oglądaj się na innych. Pracuj.
Prawda. To bardzo stopniowy proces, w dużej mierze podświadomy zwłaszcza na początku. Przynajmniej tak to wspominam. :D

Proszę nie mieszać kwasu z deksem.
Ostatnio zmieniony 28 grudnia 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 971 / 98 / 0
Chaocia miesza wszystko z dexem? Chciałbym poznać tą Chaocie.
  • 183 / 5 / 0
Też chciałbym poznać.

Najbardziej fascynujące jazdy jakie zafundował mi mój umysł były na trzeźwo. To był okres gdy byłem tuż po przebudzeniu lub w fazie snu płytkiego. Narkotyki mogą się schować.

Zresztą nie znam nikogo, kto by dobrze wyszedł na dorabianiu ideologii do dragów. Pamiętamy co się stało z hipisami i LSD-25, co zaowocowało zdelegalizowaniem tej substancji i zahamowaniem badań naukowych nad nią.

Jeśli chcesz przeżyć coś mistycznego zacznij się przygotowywać do tego, a narkotyki użyj jako katalizator do doświadczenia, jak ktoś tu trafnie to ujął.
  • 1587 / 11 / 0
Ale nie o to chodzi, ja już przeżyłam wiele ciekawych, mistycznych doświadczeń, zwłaszcza ostatnio. Chodzi o to, żeby po prostu ,że ja w ogóle nie chcę wracać do normalnego sposobu postrzegania świata. Dla mnie psychodeliczny trip to niebo :D

Sen jest cudowny, praktykowałam OOBE itp, ale z niego się budzisz...

A po moich ostatnich doświadczeniach już nigdy nie uwierzę w to, że psychodeliczne doświadczenia są bezwartościowe, moim zdaniem psychodeliki to anioły i zdania nigdy nie zmienię. Jak ktoś myśli inaczej, to znaczy, że nie przeżył tego , co ja.

Ostatnio już nie mieszam psychodelików z DXM, kiedyś mnie tak słabo klepały, że byłam zmuszona, ostatnio się poprawiło.

Znów mnie za bardzo poniosły emocje, ale mnie źle zrozumieliście... Nie chodziło mi o trip mistyczny, bo taki już miałam, tylko o taki z którego się już nie wróci do dawnego sposobu postrzegania świata :)
  • 2362 / 31 / 0
Romantyczka pisze:
Chodzi o to, żeby po prostu ,że ja w ogóle nie chcę wracać do normalnego sposobu postrzegania świata. Dla mnie psychodeliczny trip to niebo :D
Ty naprawdę jesteś pierdolnięta i to porządnie. Wpadło Ci do tego tępego łba, że jeżeli będziesz przebywać w takim stanie przez dłuższy okres czasu to twój umysł zacznie to brać za swój normalny tryb? Nie będzie magii, nie tędy droga

Cały urok działania psychodelików bierze się z kontrastu pomiędzy normalnością a ich wpływem. Kiedy zatrzesz tą granicę, zatrzesz to co Ci się w nich tak naprawdę podoba. I żadne neuroleptyki jogurta Ci w tym nie pomogą. Odstaw ćpanie na dłuższy czas i zastanów się nad sobą

Nie sądzę, abyś doznała w tym momencie jakiegoś life changing experience. Chyba, że opipramol przedawkujesz
Ostatnio zmieniony 28 grudnia 2011 przez derb, łącznie zmieniany 1 raz.
BS
ODPOWIEDZ
Posty: 149 • Strona 2 z 15
Artykuły
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).