Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 3002 • Strona 5 z 301
  • 3127 / 27 / 0
Syberek pisze:
Też macie ostatnio takie kurewskie opóźnienia z naszą kochaną polską pocztą ??
Nom, chociaż nie czekam na dragi, tylko na kilka świątecznych zakupów ;/
High, how are you?
  • 934 / 12 / 0
Podając poza adresem, fikcyjne dane i oczywiście kiedy nie jest to przesylka polecona, listy dostajesz do skrzynki, a przy większych paczkach, zostawiają awizo do odbioru którego nie wymaga się okazywania dowodu tożsamości. Odebrałem sporo rzeczy tak nadanych nie mieszkając nawet pod danym adresem, a mając tylko dostęp do skrzynki i potem okazując samo awizo. Nie wiem czy bez awizo też by wydali, mówiąc tylko same dane z przesyłki. Z poleconymi już tak się nie ma dobrze, bo lity wrzucają tylko kiedy wcześniej wypełnisz pisemko na poczcie i pokażesz dowód, przy czym nie musisz być zameldowany pod danym adresem, więc tylko musisz mieć dostęp do skrzynki i będą tam trafiać bezpośrednio polecone listy (nie wymagające potwierdzenia odbioru) oraz awizo na większe przesyłki, które normalnie odbierasz okazując dowód nie ważne z jakim adresem, oby imię i nazwisko się zgadzało.
  • 2334 / 9 / 0
Chusajn i Syberek.
Dotarly wam te paczki? Kiedy wam je wyslali? Ja na jedna czekam 10 dni, na inne troche mniej :/.
Why are you wearing that stupid man suit?
  • 3127 / 27 / 0
Dało radę, jedna 4 dni, druga 5 (priorytety...)
High, how are you?
  • 4024 / 375 / 953
klejofas pisze:
awizo do odbioru którego nie wymaga się okazywania dowodu tożsamości
Żartujesz? Jeżeli tak jest na Twojej poczcie, to tylko z powodu niedopatrzenia ze strony pracowników. Awizo to tylko informacja dla odbiorcy, ani nie jest potrzebne do odebrania przesyłki ani do jej odbioru nie uprawnia. W prawidłowo funkcjonującym urzędzie pocztowym przesyłki nadanej na fikcyjne nazwisko nie odbierzesz.
  • 397 / 3 / 0
pokolenie Ł.K. pisze:
W prawidłowo funkcjonującym urzędzie pocztowym przesyłki nadanej na fikcyjne nazwisko nie odbierzesz.
Nie wiem czy to prawda. Ostatnio kiedy odbierałem przesyłkę, przede mną stała jakaś baba z awizo. Podała do okienka i wyciąga dowód, mówi, że jest matką, czy chuj wie kim, że syn złamaną nogę ma. Pani w okienku patrzy na dowód i oznajmia, że nie może wydać listu, ponieważ nie zgadza się adres zamieszkania. Jeśli adres zamieszkania się zgadza, to mogą wydać.

Wnioskuję, że przesyłki wysyłane są na adres a nie do konkretnych ludzi. Jedynie list polecony w takim wypadku, konkretnie określa adresata. Ale to nawet logiczne, bo jeśli listonosz wrzuca list do skrzynki, to nie ma pojęcia kto tam mieszka, liczy się adres.

Nasunęła mi się taka myśl, pewnie głupia, ale się podzielę. Wobec powyższego, zamawiając coś nielegalnego, kłopoty może mieć w zasadzie tylko właściciel mieszkania, tak? Wydaje mi się, że jakoś krzywo rozumuję, ale na to wychodzi.
  • 934 / 12 / 0
pokolenie Ł.K. pisze:
klejofas pisze:
awizo do odbioru którego nie wymaga się okazywania dowodu tożsamości
Żartujesz? Jeżeli tak jest na Twojej poczcie, to tylko z powodu niedopatrzenia ze strony pracowników. Awizo to tylko informacja dla odbiorcy, ani nie jest potrzebne do odebrania przesyłki ani do jej odbioru nie uprawnia. W prawidłowo funkcjonującym urzędzie pocztowym przesyłki nadanej na fikcyjne nazwisko nie odbierzesz.
Może to i niekompetencja poczty, ale odbierałem tak przesyłki na przynajmniej dwóch pocztach. Oczywiście mówię tu o zwykłych listach priorytetowych (nie dotyczy to paczek i poleconych), których gabaryt nie pozwala do wrzucenia do skrzynki i muszą zostawić awizo.
Nasunęła mi się taka myśl, pewnie głupia, ale się podzielę. Wobec powyższego, zamawiając coś nielegalnego, kłopoty może mieć w zasadzie tylko właściciel mieszkania, tak? Wydaje mi się, że jakoś krzywo rozumuję, ale na to wychodzi.
To raczej w drugą stronę działa, kłopoty ma adresat listu, nie ważne czy zameldowany jest pod tym adresem czy nie. Znam sytuację kiedy policja zatrzymała list z nielegalnymi substancjami, adresowany był na fikcyjne imię i nazwisko, ale na adres gdzie mieszkała ta osoba (wynajmowana stancja). Po kilku tygodniach od nadania listu, zamiast niego odwiedziła go policja. Popytali o różne rzeczy, nie ujawniając powodu wizyty. Na tym się skończyła cała akcja. Podejrzewam że to jest kwestia ilości jaka jest w przesyłce, przy czymś większym działania były by inne.
  • 4024 / 375 / 953
klejofas pisze:
Oczywiście mówię tu o zwykłych listach priorytetowych (nie dotyczy to paczek i poleconych), których gabaryt nie pozwala do wrzucenia do skrzynki i muszą zostawić awizo.
A, mówisz znaczy o nierejestrowanych? To możliwe.
  • 430 / 5 / 0
Ja czekam na priorytet z narkotykami (!) od ~29 grudnia 2011, myślicie że jest jeszcze szansa że dojdzie, czy ktoś z Poczty Polskiej już to zjadł? %-D
  • 2814 / 14 / 0
Bądźcie odważny. Niech nadawca zgłosi reklamacje, bo przesyłka rejestrowana.
Uwaga! Użytkownik PCP jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3002 • Strona 5 z 301
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.