Wiem, ze przy takim zabiegu odradza sie palenie papierosow na 2 tygodnie przed i po zabiegu, ze wzgledu na trudnosc w gojeniu sie ran. A jak jest w przypadku marihuany?
Nic mi niewiadomo na ten temat a wole dmuchac na zimne. Czy na przyklad palenie kilka dni przed zabiegiem moze stwarzac ryzyko jakiegos krwotoku w trakcie lub po zabiegu? W koncu marihuana podnosi cisnienie ale czy ma to jakies znaczenie w tym przypadku?
Jezeli tak to jaki czas przed i po zabiegu powinno sie wstrzymac z paleniem ganji?
Prosze o rzetelne info, chodzi o bliska mi osobe a naleze do przezornych osob, stad ten temat.
Nic mi niewiadomo na ten temat a wole dmuchac na zimne.
eso pisze:W koncu marihuana podnosi cisnienie(...)
(...)
Tetrahydrokanabinol - substancja czynna marihuany ma łagodne działanie wazodilatacyjne, będące przyczyną zaczerwienienia oczu u palaczy.
[1] http://pl.wikipedia.org/wiki/Wazodylatacja
Po dzisiejszym robię przerwę
BTW, przed znieczuleniem niech koleżanka powie o wszystkim, co bierze.
@Jezus: Mu nie chodziło o palenie tuż przed.
z reszta i tak nie pozwole jej palic tylko chcialem podac jakis sensowny argument zamiast "nie bo nie".
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
