uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 2 z 5
  • 31 / / 0
Siema ! Doszła jakoś tak na początku października.Ziemie kupną wymieszałem z kompostem z działki.Myślę, że to był ważny czynniki w tym całym przedsięwzięciu.To nie był zwyczajny kompost.wszystkie resztki z owoców, warzyw, jajek, po obiedzie itp u mnie na chacie starzy zbierają i wywożą na dzialke.Naprawdę zajebista jakość naturalnego nawozu.Polecam wszystkim.Mama stosuje go do pomidorów ;-) a ja troche zawinalem :-D Kolejnym ważnym czynnikiem było to, że miała ona 100 % słońca.Podlewałem ją raz na 2 tyg. biohumusem normalnym a później do kwitnienia.Co do mocy i plonu to było naprawde zadziwiające biorąc pod uwagę, że był to naturalny towar.Wyszło mi tak około 250 g z tej jednej rośliny.Kopał maxymalnie.Lufka na dwóch i bomba gwarantowana.Smak i zapach też na wysokim poziomie.Mieszkam w 100 tys mieście i uwierzcie mi, że nie było lepszego.Tak ogólnie to jarałem go z moimi ziomami pół roku.Polecam wszystkim tą odmianę.Pozdro ;-)
Uwaga! Użytkownik GanjaFarmer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 89 / / 0
Nieprzeczytany post autor: koyot »
Bardzo ładny krzak...z jakiego SB te nasiona?

pisałes 250g....suszu????

pzdr
Uwaga! Użytkownik koyot nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 31 / / 0
Kupowałem je od dr chronica.Tak, otrzymałem około 250-300 g wysuszonych szczytów.Może nawet było więcej bo ciągle jarałem z moimi kolesiami :-D i nie moge tego dokładnie określić.
Uwaga! Użytkownik GanjaFarmer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 72 / / 0
Nieprzeczytany post autor: MASTER »
Jak czesto podlewales rosline???

widze tam jakies zabudowania ;) nie bylo z tym problemu (ludzie) ??

jak duzy dol wykopales i ile ziemi dales z tym kompostem??


PS. naprawde ładny potworek :D
  • 31 / / 0
Podlewałem ją tak raz w tygodniu a jak były upały to dwa razy w tyg.(co drugi raz biohumusem ale prawie zawsze z wodą kupną ze sklepu).Nie było problemu z ludzmi, owszem był to jakiś ogrodzony teren na, którym w pewnej odległości od mojego miejsca ktośtam pracował ale wbrew pozorom była to dobra miejscowa i na dodatek na gorce ;-) Dół wykopałem dość głęboki(około 40 cm), ziemi z kompostem było około 15 litrów.Dzieki za uznanie, starałem sie :-) Pozdro.
Uwaga! Użytkownik GanjaFarmer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 182 / / 0
chyba tez sie zaczne bawic w outdoor ;-] respecton ziom
ps. ja bym sie z tym nie meczyl az pol roku ;-)
  • 31 / / 0
Dla mnie sama przyjemność tkwi w samym hodowaniu ale w zbiorach także :-D Samo chodzenie na miejscówke, patrzenie jak dziewczynka rośnie, opiekowanie sie nią, przedzieranie sie przez te chaszcze i inne bariery do pokonania oraz wliczając adrenalinę, która zawsze towarzyszy przy każdej wyprawie....TO JEST NAJWIĘKSZA SATYSFAKCJA ;-)
Uwaga! Użytkownik GanjaFarmer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 182 / / 0
tak tak to sa niby takie zwykle chwile a w zimie sie wspomina jak to bylo pieknie nacieszyc oczy swoim dzieckiem na pieknej miejscowce bez choloty i chalasu miasta ;-)
  • 31 / / 0
No właśnie.Egzystencja z naturą daje wiele przyjemności i kryje mnóstwo skarbów :-D
Uwaga! Użytkownik GanjaFarmer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / / 0
a jak wyglądały boby ? czy były mocno zbite ? u mnie sprawa wyglądała tak że było mało żywicy i bobki były dosyć rzadkie (więcej małych listków) przez co smak i zapach nie był powalający.
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 2 z 5
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.