Breslau jest niemieckie!
EdwardZnienacka pisze:Która używka jak która ale w alko nie ma nic z magii. Owszem, lubie se czasem wypić ale jest to jak najbardziej pusta używka
Popieram. było dno i nie piłem pół roku, napiłem się i co? Dno :#:
x = x
//wybaczcie OF, ale nie mogłem się powstrzymać
Potem dopiero wtedy, gdy napiłem się po 3 latach całkowitej abstynencji od wszystkiego.
akaz pisze:Alkohol ma magię. Tylko, że alkohol sam z siebie jej nie wytwarza, potrzebny jest do tego dobry klimat, dobrzy ludzie, dobra sytuacja.
Jeśli umysł jest górnolotny, po alkoholu staje się jeszcze bardziej górnolotny, jeśli zaś ktoś jest prostakiem - napije się i sprostaczy jeszcze bardziej, co będzie żałosne.
Czytaliście książki Jerzego Pilcha?
Czytaliście poezję Jima Morrisona z późniejszych lat, gdy tylko pił whisky i wino w Paryżu? Dzieła absolutne, pisane tylko pod wpływem etanolu.
Ja też zawsze po alkoholu mam 'wenę' i coś zaczynam tworzyć...
A w dobrym towarzystwie często śmiechu jest więcej niż po MJ, taka prawda.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.