Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Dlatego ja nie biorę SSRI xD
Romantyczka pisze: Dlatego ja nie biorę SSRI xD
Czasem się zastanawiam, czy SSRI nie uleczyłyby mojego lęku przed ludźmi, ale się waham...
to że codzienne zabawy na trawie,nie codziennie feta(po 3 nocki np.)Dużo picia i ogólny stres życiowy nie poryły mi tak czachy jak nierozsądne, i to okazyjne zażycie tych tabletek.To jak z tym filmem "o jeden most za daleko" to u mnie wystąpiło "o jeden trip za dużo"...Więc uważać :)
Romantyczka też mam lęk i go nie na widzę! Też zastanawiają mnie jak działa ta grupa leków, w sumie benzo też mnie ciekawi :)
Ja brałam 1-2 tabletki opipramolu dziennie, więc nie wiem, czy to się nazywa braniem "rekreacyjnym". Ogólnie jest to lek uspokajający, pozbawiający lęków, ale działa na sigmę ;)
Myślę, że agonizm sigma nie jest przyczyną negatywnych faz, bo jego działanie jest bardzo przyjemne. Ale muszę się w to bardziej zagłębić, żeby Ci dobrze odpowiedzieć na pytanie.
Mi się wydaje, że DXM karze tych, którzy mają nieodpowiedzialne podejście. Teraz mi się przypomniało, że pierwszy raz go wzięłam dla "bani", mając o nim niewiele wiedzy i zostałam pokarana. Za to , gdy biorę go dla wejrzenia w głąb siebie , to zawsze jest cudownie. Czasem się zdarzy, że DXM pokarze kogoś, szukającego w nim duchowości, jeśli ta osoba przesadza z ilością spożywanych dragów.
To jest bardzo poważna substancja, nie żaden kinderdrug, tylko dysocjant dla doświadczonych psychonautów. Dzieci powinny trzymać się od niego z daleka.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.