Wkurza mnie też jak ludzie nie rozumieją żartu przy którym trzeba troche pomyśleć. Nawet jeśli jest słaby to i tak nie skumają ocb.
Breslau jest niemieckie!
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Potrafię się zachwycić każdą rzeczą, widzę harmonię w wielu rzeczach, energię, jakąś boską cząsteczkę we wszystkim, nie potrafię co prawda przewidzieć co się stanie za parę minut - ale wszystko współgra i wiem co powinienem robić i czuję przyjemność w uczestniczeniu w tym, w życiu. Widzę też dużo chaosu i sam też - nie jestem idealny, mimo stawiania sobie wielu celów danego dnia na przykład w pracy nie wszystkie udaje się zrealizować, brakuje czasu jakby, czasem wiedzy, ale nie zrażam się mimo to, ale wkurza mnie to, widzę to samo u innych - mamy w planie 7, 8 bardzo różnych zadań w różnych miejscach ale udaje się dziennie zrealizować na przykład tylko 5-6. Do tego czasem dochodzą różnego rodzaju nowe pilne rzeczy jakieś niespodziewane awarie i usterki nie wiadomo skąd nagle dzwoni telefon i trzeba zmieniać cały plan dnia dla parunastu osób które już wykonują różne prace, ciężko to wszystko idealnie i harmonijnie zgrać do końca.
Opisuje to wszystko bo - nie wiem co się ze mną do końca dzieje. Nic kurwa nie biorę od 2 tygodni, tylko papierosy, kawa, magnez + b6, omega-3 i nic więcej nie łykam, nawet piwa. W ostatnim miesiącu brałem tylko GBL z czego raz go mocniej nadużyłem - prawie dwutygodniowy ciągl (od 6 do około 17, brany co 3-4 godzinki w dawce po od 2ml do 2,8ml), trawa palona ostatni raz ponad gruby miesiąc temu.
Co się ze mną dzieje? Ten stan jest tak wspaniały że aż się boję napić piwa czy napić się GBL żeby nie utracić tej świadomości. I chcę się dalej rozwijać, chcę być lepszy, bardziej dobry, chcę więcej od życia, chcę czytać, uczyć się, spotykać się z ludźmi, pracować, wydawać kasę... :D
Opisuje to wszystko bo - nie wiem co się ze mną do końca dzieje. Nic kurwa nie biorę od 2 tygodni, tylko papierosy, kawa, magnez + b6, omega-3 i nic więcej nie łykam, nawet piwa. W ostatnim miesiącu brałem tylko GBL z czego raz go mocniej nadużyłem - prawie dwutygodniowy ciągl (od 6 do około 17, brany co 3-4 godzinki w dawce po od 2ml do 2,8ml)
Breslau jest niemieckie!
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.