Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Druga rzecz- o ile w teorii DXM + tryptaminy powinny dawać SS nigdy nawet się w tym kierunku nie zbliżyłem (czego nie mogę powiedzieć o samej psylo, lub psylo+maoi(A)) - myślę, że występuje pewne działanie ochronne DXM wobec SS, mozliwe, ze zwyczajnie dlatego, że przy łączeniu efektywna dawka psylo może być nawet 10x mniejsza.
Druga sprawa - zniesienie stanów lękowych, drgawek mięśni. Kto sie lubi telepac i schizowac miast latać w przestworzach
wintermute pisze:Druga rzecz- o ile w teorii DXM + tryptaminy powinny dawać SS nigdy nawet się w tym kierunku nie zbliżyłem
[Chyba, że ja czegoś nie wiem, ale jestem niemal pewny, że między psychodelikami działającymi na receptory 5ht, a DXM nie zachodzą interakcje grożące ZS]
Faza psychedeliczna daje bardzo szeroką perspektywę intelektualną i przemyślenia zapadające w pamięć dlatego uważam, że warto choć raz spróbować. Nie mniej jednak po kilku próbach z 4-aco-dmt oraz po jednej z pozostałymi wymienionymi psyche wierzę, iż na razie więcej mi nie trzeba. Co mi się nie podoba to bodyload i towarzysząca mu paranoja. DXM zdecydowanie bardziej pasuje mi rekreacyjnego użytku tym bardziej, że nie zmienia mnie w bezmózgie zażygane zombie, a pozwala się cieszyć bogactwem intelektualnych doznań.
bardzo dobre podsumowanie:
vart pisze:Po prostu, po kwasopodobnych rzeczach podłączasz się do świata, po deksie się odłączasz.
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
1. fragment interesującego wykładu
2. o samobóju bez nadętej bufonady
Bezmózgie, zarzygane zombie po psychodeliku? No cóż, pozostaje wspólczuć.
brutal pisze:jak to nie, zmenia cie w bezmózgie zombie może nie zarzygane(ale i tak może być), jakoś nie mogę sobie pomyśleć jak po 1350mg człowiek szuka intelektualnych doznań
chodzi o wrażenie śmierci (podróż w krainę niefizyczną)
które bardzo lubię
chusajn pisze:Bezmózgie, zarzygane zombie po psychodeliku? No cóż, pozostaje wspólczuć.
źle odczytałeś moją intencję
aby wszystko było jasne dodam rzecz oczywistą:
dxm zmienia niektórych ludzi w bezmózgie, zarzygane zombie
teraz rozumiesz?
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
1. fragment interesującego wykładu
2. o samobóju bez nadętej bufonady
Mam już dość duże doświadczenie z psychodelikami, więc mogę zrobić porównanie pomiędzy nimi, a dysocjantami. Przede wszystkim intrygującą sprawą jest dla mnie to, że obydwa rodzaje substancji są duchowe, ale zupełnie inne. Sfera ta jest dla mnie tajemnicą, którą próbuję odkryć.
Najciekawiej różnice widać podczas miksów. Po połączeniu powoju z deksem miałam wrażenie, że deks upośledził mi czakrę serca, a poza tym to cały czas towarzyszyło mi silnie uczucie, iż kreuję świat za pomocą swojej wyobraźni. Mam wrażenie, że te substancje nie działają zupełnie na odwrót, a raczej oddziałują na inne obszary percepcji. Dysocjanty bardziej ingerują w sposób interpretacji świata, a psychodeliki robią rewolucję w samej percepcji, wszystko się zmienia, ale my jesteśmy tymi samymi osobami, co zawsze. Po dysocjantach np. mam wrażenie, że zmieniam się w kogoś innego, jakiegoś kosmitę czy wariata, może to jest kwestia depersonalizacji.
Osobiście wolę psychodeliki, bo one według mnie są idealne. Są takie duchowe, głębokie, a zarazem słodkie i barokowe. Szczególnie lubię mocne tripy - na DMT, powoju, meskalinie, 2cp. Często wtedy mam wrażenie, że doświadczam najważniejszej chwili w moim życiu i rozmawiam z fraktalnymi zwierzątkami o wszechświecie, Bogu, rozwoju duchowym itp.
Jeśli chodzi o dysocjanty, to kocham ich ezoteryczność a także patetyczność. Denerwuje mnie jednak to, że w przeciwieństwie do psychodelików, świat zamiast piękniejszego... robi się brzydszy. Poza tym czuję się wtedy taka okropna, powykręcana... Jak jestem na DXM to ludzie się pytają, czemu jestem taka smutna, a po psychodelikach nie mogę się powstrzymać od śmiechu.
W sumie chciałabym, żeby powstała "słodsza" wersja dysocjantów. Może pokombinuję więcej z MXE, bo moja przyjaciólka znalazła się po niej w morskiej krainie, a DXM przypomina jej teledyski Job Karma. Próbowałam już jej, ale miałam bad tripa. Jednak przed przypałem było pięknie... Myślę jednak, że najbardziej by mi podpasowała salvia, bo jest najbardziej duchowa, choć niektórzy mówią, że DXM jest lżejszy. Ale deks mnie przerasta, nigdy się nie odważyłam na 900 mg, bo 700 było dla mnie za ostre. A co do psychodelików to im mocniej, tym lepiej :) Czuję się w tym świecie na maksa bezpiecznie i w ogóle nie rozumiem, jak ludzie się mogą ich bać. Dla mnie marihuana jest znacznie bardziej niepokojąca.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
