Pentedron i substancje będące jego pochodnymi.
Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 17 z 272
  • 92 / / 0
Swojego czasu byłam wierna kodeinie i benzo. Branie wszelakich stymulantów było dla mnie bezsensowne i kojarzyło mi się jedynie z dresami potrzebującymi agresora, lub z prostackimi zabawami w remizie. :nuts: Oczywiście do czasu do póki sama ich nie spróbowałam, mef był moim ulubieńcem jeszcze za czasów kiedy był legalny, ostatnio natomiast rozkochałam się w pentedronie.
Trzeźwa stymulacja, pozytywny kop i motywacja do działania. Ostatnio bardzo tego potrzebowałam bo bywały dni, że nie miałam nawet sił i chęci wstać z łóżka. Jednym słowem zakochałam się. :heart:
Bezsenność do ogarnięcia 75mg Hydroxyzyny i śpię jak dziecko. :-)
  • 1987 / 108 / 0
Satif pisze:
@Bio Teraz nie dostaniesz dobrej amfetaminy, która kopałaby tak jak powinna. Pentedron nie jest najlepszym BK, wyobraź co by się stało gdyby 4-MMC dostali %-D Z tym głosem w głowie lepiej do psychiatry idź.
z tym głosem w głowie to ja polecam odstawić na kilka dni stimy i przespać normalnie kilka nocy.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 274 / 3 / 0
czy można brać pentedron podczas zażywania antybiotyku ? Chodzi mi konkretnie o duomox zawierajacy 1g amoxycyliny
  • 869 / 15 / 0
xtremich pisze:
czy można brać pentedron podczas zażywania antybiotyku ? Chodzi mi konkretnie o duomox zawierajacy 1g amoxycyliny
ojej, a po co ?
nie możesz odpuścić ? :>

z jakiegoś powodu bierzesz ten antybiotyk, nie żebym się w Matkę Teresę bawiła, ale pentedronem nie pomożesz organizmowi w regeneracji ;)
So easy to begin and yet impossible to end

primum non nocere
  • 1987 / 108 / 0
jedyne co mi przychodzi na myśl jeśli chodzi o interakcje to możliwy wplyw przez oba na te same enzymy, a co za tym idzie może się wtedy zmienić metabolizm obydwu substancji. z drugiej strony po co stymulanty na antybiotyku? na antybiotyku trzeba leżeć w wyrze!
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 10 / / 0
Cześć wszystkim,
gdy jakieś 2 miesiące temu zacząłem testować pentedron, to działał bardzo dobrze w małych dawkach, a kiedy tolerancja mocno wzrosła zrobiłem 2tyg przerwę. Po przerwie pentedron działał tylko trochę lepiej i żeby było dobrze musiałem walić 2 razy większe dawki w porównaniu do moich początków z tym bk. Po kolejnej 2 tyg. przerwie pentedron działa mniej więcej tak, jak pod koniec drugiego 'cyklu'. Pytanie: czy jest jakiś sposób, żeby zmniejszyć tolerancje? Teraz wale takie dawki, że cała moja twarz jest czerwona i gorąca, mam lekkie problemy ze wzrokiem (obraz tak rozmazany, że ciężko rozczytać małe litery, z którymi normalnie nie mam problemu), ale tylko w czasie działania i kilka godzin po oraz bóle głowy. To wszystko występuje głównie na zejściu. Dawki jakie testuje to ok. 300mg w zazwyczaj czterech sniffach, w odstępach ~ 0,5h. Czym mogą być spowodowane takie efekty?
Uwaga! Użytkownik jurnykabanos nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 303 / 7 / 0
TO są obiawy przedawkowania... Kilka postów temu pisałem że wziąłem 200mg i zacząłem odczuwać kłucie w klatce piersiowej a ciśnienie miałem kurwesko wysokie. Dawkowanie to max 150mg dla mnie. A potrzeba conajmniej kilku miesięcy żeby tolerka zeszła do zera;] Oprócz pentedronu bierzesz coś jeszcze? Jeśli tak to masz odpowiedz :)
  • 10 / / 0
Jakiś miesiąc temu raz spróbowałem bufedronu w dawce 100-150mg, ale poza zmuleniem i odrealnieniem nie zauważyłem żadnego efektu :huh: Po tej próbie leciał tylko pentedron. Ostatnio zauważyłem, że mimo dawki ~250mg w dwóch sniffach na raz, te efekty nie wystąpiły, ale przy okazji działanie było ledwo odczuwalne %-D Chyba czas z tym skończyć na pewien czas :rolleyes:
Uwaga! Użytkownik jurnykabanos nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 269 / 0
Podstawowy błąd, zwiększanie dawki będąc w ciągu (tym drugim po przerwie). Jak nie podziałało zbyt dobrze trzeba było poczekać dłużej i nie zakładać, że będzie równie mocno jak na początku, bo b-k zawsze wywołują ślepy pęd do pierwszych wrażeń z zerową lub nikłą tolerancją. Mam w ogóle wrażenie, że nawet jak poklepie z równą mocą i tak będzie za słabo, bo jesteśmy już przyzwyczajeni, znika więc element zaskoczenia "łoo kurwa jak zejebiście". Na Twoim miejscu w ogóle bym to olał, albo będziesz wkurwiony albo przedawkujesz (bo Pider ma rację). pentedronem podobnie jak etylofenidatem nie da się uwalić na wesoło, z czasem są już tylko efekty uboczne.

BTW przez jakiś czas sypałem sobie jednorazowo około 50mg - 70mg dość często i efekty uboczne zjadły oczekiwane działanie. Na tą chwilę od święta poleci jakieś 30mg gdy naprawdę potrzebuję się rozbudzić, wcześniejsze ilości oferują samą zwałę z objawami podobnymi do Twoich. Teraz żałuję, że nie sypałem tyle od początku, bo pentedron to świetny odmulacz i motywator, ale raczej nie do codziennego użytku. Chyba że w naprawdę niewielkich dawkach, o czym już się pewnie nie przekonam.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 869 / 15 / 0
po testowaniu pento, wreszcie odkryłam, że sniff mi TOTALNIE nie podchodzi, za to oral jest czymś w chuj zajebistym!

dziś: pobudka o 5 rano po 4 h snu, zapierdol na uczelni, mega dużo nauki... 13 - umieram ze zmęczenia praktycznie. Pento pod język, naprawdę bardzo niewiele, znieczulone pół twarzy na 20 minut, a potem cudowny chillout, zero głodu, poczucie, że ze wszystkim sobie poradzę, wzrost wydolności (bo na rowerze jechałam ^^), duuużo energii, wiedza zajebiście wchodzi. :}

po dwóch godzinach gdzieś tak lekki zjazd, ale dla mnie nieporównywalnie lżejszy od np. zjazdu po ethacie, który niestety oznacza dla mnie mega depresję, apatię, płaczliwość i myśli rezygnacyjne. :rolleyes: zwyczajne obniżenie nastroju i zmęczenie.

19 - kolokwium i ogromne napięcie emocjonalne, potem impreza, na którą totalnie nie mam siły. Pento pod język :P i po 30 minutach energia, słowotok :), zwiększona empatia, i znów zero głodu.

zjazd mam teraz w sumie, ale znów leciutki, niedobrze mi było przez chwilę, a teraz czuję duże zmęczenie, co mi siada, bo się kładę spać za moment. :) no i ciężko stwierdzić, czy to pento, czy zarwana noc i 20 godzin na nogach. :cool:

mój ulubiony stymulant, zdecydowanie. ;) obok pseudoefedryny. :-D
So easy to begin and yet impossible to end

primum non nocere
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 17 z 272
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.