07 października 2025kamex pisze: @Angelus14 Po co ktoś ma iść na odwyk, terapie gdy wszystko u niego w porządku i nie ma problemu z nadużywaniem subtancji - nie żyje w amoku.
Zgaduje, że ty tak, tym bardziej dodając głupie emotki, zdania, które nie mają sensu - próbujesz sie dowartościować obrażając/zniesławiając drugiego człowieka...
dokladnie, to jest jakis jeden wielki paradoks
>zostaje ci wypisywane oxy bo inne przeciwbolowe nie dawaly rady
>bierzesz i czujesz dobrze czlowiek, lagodzi bol i poprawia nastroj
adwajs lekarska kurwa pierdolony konowal
>lee panie pan jest uzalezniony co mnie to obchodzi ze bierze to pan od lat i panu bardzo dobrze pomaga na bol i inne dolegliwosci zapierdalaj na odwyk
to jest tak chore kurwa ze sie noz w kieszeni otwiera... czemu jakas kurwa w kitlu ma nagle decydowac ze masz rzucic wszystko i isc na jakis odwyk mimo ze w zyciu wszystko jest w porzadku i jak mowiles, nie zyje sie w amoku? takie akcje to sie powinno moc zglaszac zeby sie tym zajmowali ale w chlewie osranym guwnem czyli polsce tego nie doswiadczymy raczej
linia kończąca offtop.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
12 października 2025Alenn pisze: takie akcje to sie powinno moc zglaszac zeby sie tym zajmowali
a nawet trzeba, jesli chce sie doczekac przyzwoitego traktowania.
https://www.medme.pl/artykuly/skarga-na ... 87116.html
a na tekst o cpaniu ripostujesz ze cpanie to jest w bramie, a u pacjenta w domu sa leki. przepisane przez lekarza, jakby ktos zapomnial.
albo prosisz o to samo uzasadnienie odmowy na pismie. niby papier wszystko przyjmuje, a jednak od razu sie robi grzeczniej.
mozesz sie ciskac (pod zly adres na dobitke) co niestety swiadczy na twoja niekorzysc, albo dzialac z sensem.
nawet nie chodzi o to czy beda wyciagniete jakies wiecej niz symboliczne konsekwencje, taka skarga to kolejna robota do zrobienia, a tego nikt nie lubi.
dopuszczasz ewentualnosc ze facet mial wyjatkowo kiepski dzien i przy nastepnej wizycie sytuacja moze wrocic do normy?
co by samemu nie offtopować, to zapytam się jakie macie zdanie na temat tego, żeby przez miesiąc czasu być załóżmy na metadonie (na którym mi osobiście tolerancja na oxy potrafi spadać), a 2 tyg kolejne na oxy? lub zamienić metadon na coś innego? zależy mi na tym, aby zbytnio prolaktyny nie podbijać, a metadon k*rewsko niemiłosiernie mi ją podbija.
jak ktoś mnie nie zna, to zaznaczam, że opio muszę brać do końca życia i jestem uczulony na nlpz, więc tak czy siak jestem na to skazany, całkowicie nie zależy mi na aspekcie rekreacyjnym, jedynie terapeutycznym.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
27 stycznia 2022Attitude pisze: Bez udokumentowanej pokaźnej i nieskutecznej innymi środkami historii leczenia bólu raczej nie masz szans.
Ciekawostki:
1. Luminastil 50mg 10 tabletek za 20 zl z apteki, jedna tabsa przed zarzuceniem sniffa i trzyma lekko dłużej, mocniej. U mnie przynajmniej.
2. Tolerka to skurwysyn w przypadku tej cudownej substancji.
3. Moj kolega jakos to kiedys palił z lufki szklanej i go klepało, nie mam do dzis pojęcia jak. Jakoś opalał, jak resztki po bace.
Mam pytanie. Czy po ozdrobnieniu kilku tabletek Oxydolor 80 w proszek i przechowywanie tego proszku w specjalnej buteleczce z łyżeczką (tj. do tabaki, dostepne w sniff boxach z lusteem,zwija,zyletka) może spowodować stratę materiału? Chodzi mi o to, czy może po jakimś czasie gorzej klepie? Do tej pory zawsze tabsa kruszyłem na bierząco.
scalono /Merx
jakiś czas temu stwierdziłam że dobrym sposobem żeby się
no i wzięłam 320mg oxydoloru (4x 80mg) naraz. najpierw rozkruszyłam bo wyczytałam że jak się rozkruszy to mechanizm przedłużonego uwalniania jest zaburzony i cała dawka dostaje się do krwiobiegu natychmiastowo czy jakoś tak. co prawda nie rozkruszyłam na pył bo myślałam że jakiekolwiek rozkruszenie wystarczy. no ale wciąż dość dobrze były rozkruszone. popiłam szklanką wody no i tak czekam czekam i nic za bardzo nie czuje to po jakiejś godzinie niecałej chyba otworzyłam piwo żeby może coś przyspieszyć i wypiłam z pół puszki może bo nie chciałam tego wyrzygać. i nadal czekam i coś mi nie grało bo z tego co czytałam to szybciej powinno zacząć się coś dziać. na początku tylko miałam przyspieszone bicie serca i może troche spowolniony oddech z tego co pamiętam to dość rzadko brałam oddechy. też czułam się mocno senna no to poszłam spać bo już mi się nie chciało czekać na jakiekolwiek efekty i ku mojemu zdziwieniu po jakichś 6h od zażycia się obudziłam. cały dzień oczywiście objawy przedawkowania: ogromne zawroty głowy, chęć rzygania (tylko raz się porzygałam małą ilością po ok 11h od zażycia), swędzenie całego ciała, małe źrenice, nodding, ciężko było oddawać mocz, zaburzona równowaga, nie mogłam normalnie chodzić itp itd. cały dzień przeleżałam i przespałam bo cokolwiek nie zrobiłam to mi się chciało rzygać. no ogólnie była masakra. objawy wsm takie same jak po przedawkowaniu psychotropów. na następny dzień z rana jeszcze było dość chujowo ale po kilku godzinach poszłam do pracy i już było normalnie jak gdyby nigdy nic.
żeby się dowiedzieć co się odjebało że nie zadziałało jak powinno to pisze do chatu gpt a on mi próbuje wmówić że albo tabletki podrobione, albo wzięłam mniejszą dawkę niż myślałam albo to albo tamto.
tabletki prawdziwe sama z blistra je wyciskałam, dawka 320mg umiem liczyć, były rozkruszone
i stąd moje pytanie czy to normalne że po takiej dawce u osoby bez żadnej tolerancji tylko takie efekty? dlaczego wszędzie twierdzą że to dawka śmiertelna i że w krótkim czasie powinna wystąpić depresja oddechowa/ zatrzymanie oddechu. czy jest mi w stanie ktoś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego te "silne opioidy" praktycznie nic nie zadziałały oprócz chujowego samopoczucia i walki o przetrwanie po obudzeniu? bo ja już nie wiem czy coś źle zrobiłam czy mój organizm jest jakiś wybitny
tylko serio proszę bez oceniania. teraz jestem po prostu ciekawa jakim cudem tak duża dawka u osoby która nigdy wcześniej nie brała żadnych opio "zadziałała" w taki sposób czyli praktycznie w cale
opio, więc również oxy jest w opór kapryśne, na mnie czasami zadziała dawka 2x80mg (a biorę wyłącznie terapeutycznie) a czasem muszę wziąć kuźwa 5x 80mg..
również mnie trochę ciekawi jaki mechanizm za tym stoi oprócz ogólnie farmakodynamiki.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
ale żeby 320mg nie zadziałało praktycznie w ogóle to się totalnie nie spodziewałam. zawsze wyobrażałam sobie niewiadomo jaką faze po opio a tu chuj xddd szkoda tylko kasy wyjebanej w błoto
dzis w nocy scielo mnie 80mg przy tolerancji 3x80mg takze jest serio kaprysne w moim przypadku... ja akurat mam na refundacje oxy to tam kij, tzn nie kij, bo chujowo miec na refundacje + juz od kilku lat nie zalezy mi totalnie na dzialaniu rekreacyjnym..
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad
Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
