10 stycznia 2020stragedy pisze: Mam zaświadczenie od psychiatry o uzależnieniu od benzodiazepin i morfiny, rodzinny przepisze mi oxy?
11 stycznia 2020Jamedris pisze:
Pytanie z mojej strony, czy Oxydolory dalej nadają się do iv i jedyną trudnością jest ich rozłupanie? Zerknęłam na ulotkę i rdzeń tabletki (skład) niepokojąco przypomina Reltebon, który nie nadaje się zupełnie.
Od biedy da sie coś z tego wyciągnąć, ale roztwór jest mętny, być może z powodu laktozy, która zdaje sie tam zalega. Ogólnie zostaje dużo syfu na łyżce jak na tak małą tabletkę, ale roztwór jest aktywny i da się go podać. Co do wydajnosci to sie nie wypowiem, bo na szczęście rzadko mam do czynienia z dolorem, a stukam raz na jakis czas i jak tam jest troche mniej czy więcej to mi większej różnicy w sumie nie robi. Zdaje sie DexPL podawał jakis przepis na skuteczne przerabianie oxydolorów, ja tam robie tak jak inne preparaty. Co do twardości to istotnie ciężko to skruszyć, spod łyżki lubi wyskoczyć i polecieć w pizdu, za kuchenke albo lodówkę, lepiej inną metodą.
Rozkruszą wszystko na pył i nie ma mowy o jakimś odpryskiwaniu czegoś, wszystko jest szczelnie zamknięte
11 stycznia 20203ldritch pisze:11 stycznia 2020Jamedris pisze:
Pytanie z mojej strony, czy Oxydolory dalej nadają się do iv i jedyną trudnością jest ich rozłupanie? Zerknęłam na ulotkę i rdzeń tabletki (skład) niepokojąco przypomina Reltebon, który nie nadaje się zupełnie.
Od biedy da sie coś z tego wyciągnąć, ale roztwór jest mętny, być może z powodu laktozy, która zdaje sie tam zalega. Ogólnie zostaje dużo syfu na łyżce jak na tak małą tabletkę, ale roztwór jest aktywny i da się go podać. Co do wydajnosci to sie nie wypowiem, bo na szczęście rzadko mam do czynienia z dolorem, a stukam raz na jakis czas i jak tam jest troche mniej czy więcej to mi większej różnicy w sumie nie robi. Zdaje sie DexPL podawał jakis przepis na skuteczne przerabianie oxydolorów, ja tam robie tak jak inne preparaty. Co do twardości to istotnie ciężko to skruszyć, spod łyżki lubi wyskoczyć i polecieć w pizdu, za kuchenke albo lodówkę, lepiej inną metodą.
Wiesz, najbardziej obawiałam się jakiejś zmiany w składzie, która robiłaby z tego nieużyteczne (inną drogą podania) gówno, które najprawdopodobniej nawet brane przepisany sposób pomaga slabiej, bo jednak sposoby tabletkowania oksykodonu są zróżnicowane poza tym, że niestety z każdym rokiem 'różowe' leki czeka rzeź odnośnie norm.
Pamiętam, że istotnie ciężko było to kruszyć, ale metoda dwóch łyżek i kolistego pocierania dawała radę, warunkiem było znalezienie idealnego punktu przyłożenia dla każdej tabletki. Dwie kruszyć to jeszcze uszło, ale przy trzech i więcej zaczynałam się irytować.
Dostępność oksykodonu w aptekach jest TRAGICZNA. Mam na tyle ogarniętą lekarkę, że wypisuje Continy bez mruczenia i dzwoni, pytając, czy starczy i czy nie boli, ale chyba nawet ona nie słyuszała o Xancodalu (który i tak nie wyświetla się w promieniu 50km, ale można go zamówić w ramach sieci), mam też nadzieję, że dostępność się zmieni - jak nie, to wezmę te Oxydolory, ale sama pani doktor wspominała o konieczności zwiększenia dawek i dołożenia może jakichś plasterków, hhmmm hmm.
Jeszcze raz dzięki! A dla potomności, podawanie Accordeonu (bo pytanie o niego przewijało mi się jakoś wczoraj, odpowiedziałam) jest bolesne jak sam skurwysyn jak już przepchnie się przez igłę roztwór i mniemam, że skutkujące ropniem niezależnie od BHP - kiedyś z pewnym forumowiczem próbowaliśmy odzyskać cokolwiek sensownego z tworzącego się na łyżce "cosia", obojętnie czy na zimno, czy ciepło - nic. Dosłownie dupa, albo do jedzenia. A nawet jedzony działa wyczuwalnie słabiej od Continów, Dolorów, porażka z tym lekiem. Nawet nazwa kojarzy mi się z cyganami grającymi na akordeonach latem pod oknami bloku, dopóki ktoś im nie rzuci piątaka, żeby się zamknęli.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Po tramie tylko czasem mam takie "zjazdy", ale nie aż tak intensywne. Na drugi dzień kłopoty z za niskim ciśnieniem mam bardzo często, niedobrze też mi czasem, ale dzisiaj to już totalne przegięcie pały. Nigdy więcej oxy, wyrzucę to w pizdu czy coś, jak ma mnie robić taka duża dawka i to z takimi skutkami na drugi dzień, to ja dziękuję.
10 stycznia 2020hammerzeit pisze:Wciąż o wiele za drogo, o ośmiu dychach za sztukę 80tki nawet nie wspominam, bo to normalny rozbój. 300zł za liść 80'tek to raczej maksimum, jeśli nie masz jeszcze wyrobionej tolerki i wystarczy ci na długo. 250zł za liść to średnia i najczęstsza cena, za pojedyncze tabsy wiadomo, trochę drożej, chociaż można oczywiście i 25zł/sztuka trafić.09 stycznia 2020Sawant pisze: ja dawałem 80zł za SZTUKĘ 80mg oxycontinu. później znalazłem liść oxydoloru 40 za 200 i wziąłem, już dużo lepsza cena.
10 stycznia 2020hammerzeit pisze:Możliwe, że to już lekkie objawy skręta. Kruszysz tabsy, czy łykasz w całości bez otoczki? Oxy szybko wchodzi i równie szybko schodzi, więc jeśli kruszysz to jest to jak najbardziej możliwe.09 stycznia 2020Sawant pisze: wolę 100x brać rano/na dzień, bo jeśli biorę wieczorem lub na sen, to rano budzę się STRASZNIE struty, silny ból głowy, wymioty i ogólnie tragedia jest
10 stycznia 2020hammerzeit pisze:Sikaj na siedząco. Poważnie09 stycznia 2020Sawant pisze: BARDZO mnie denerwuje objaw taki, że nie można się wysikać. Stoję nad kiblem 15 min i poleci parę kropelek, a pęcherz tak pełny, że aż boli. I trwa to cały okres działania, ładnych 8 godzin, czasem nawet nast. dzień rano [po wieczornej wrzucie]to typowy objaw dla opio, przy oxy chyba najbardziej daje się we znaki i raczej nie ma jakiegoś skutecznego rozwiązania, chyba że jakieś leki ułatwiające oddawanie moczu, ale nie wiem czy bez recepty jest coś wartego zachodu. Czasem biorę rolki czy klony, teoretycznie rozluźniają mięśnie, ale w sumie nigdy nie zastanawiałem się, czy jest coś łatwiej. Jutro sprawdzę i dam znać.
Za tę poradę dostajesz karmę. Tak proste a tak genialne, i działa.
Dzięki ziom!
Ach, i te dolory były zmieniane, data zmiany i zatwierdzenia ulotki - 2015 - jak wyciągnęłam z opakowania i się wczytałam. W rdzeniu tabletki mamy substancję o nazwie Kollidon SR (autorska), która ma w sobie ~20% powidonu i w połączeniu ze stearynianem oraz krzemionką koloidalną bezwodną, po podgrzaniu szczególnie, widać lepienie się do siebie cząstek. Generalnie konsystencję tego, co zostaje na łyżce po odessaniu roztworu, można przyrównać do serka wiejskiego z "kulkami", wiecie, o co chodzi. Trzeba wyczuć moment, bo roztwór zaczyna się zasysać w te 20% gąbki i jak już bardziej się nie rozpuści, to filtr. Na początku wygląda podobnie do Sevredolu zalanego wodą, po podgrzaniu też płyn lekko się klaruje, widać ruch gąbczastych cząstek. Roztwór jedną osobę szczypie (w kablu 100%), mnie nie, do tej pory żyjemy, więc w krwi na powrót się nie żeluje. Niemniej obecnie daję wakacje swoim kablom i jedynie fenta biorę iv, no chyba że badzo mi odwali i robię swoje miksy opisywane w dziale F. ;-) Oxy dojapnie działa dość dobrze, przede wszystkim - bardzo szybko u mnie, rano wstałam dziś mokra, przyjęte 4 tabsy po 80mg oralnie rozkruszone i zalane wodą, wypite, na pusty żołądek po 10 min czułam że coś przyjęłam, a po 20 min miałam gorące policzki i dłonie/stopy.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
