Dział poświęcony niesklasyfikowanym wyżej substancjom, których struktura zawiera w całości cząsteczkę morfiny – dihydrokodeina, etylomorfina, hydromorfon, oksykodon i inne.
ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 24 z 24
  • 165 / 23 / 0
Ciekawa to mało powiedziane, jest kilka razy mocniejsza od heroiny- mowa o 10 krotnie silniejszym działaniu jak i samej euforii, która ponoć przebija znacznie heroinę. Nie wiem jak ma się do np. hydromorfonu/oksymorfonu, ale tego raczej nikt z nas się nie dowie. Chociaż nigdy nie wiadomo...
  • 990 / 238 / 0
To, że jest 10x mocniejsza tzn. aktywniejsza. Nie oznacza to, że musi być o tyle atrakcyjniejsza. Fentanyl jest 100x, ale każdy kto miał z nim styczność to potwierdzi, że nadaje się tylko do wzmacniania i jest wybitnie "sztuczny".
  • 459 / 122 / 0
Wuja, to to wiadomo, rzecz w tym ze sporo raportow zarowno dot ruskiej chujni chalupniczej, jak i powodow wycofania dezo z uzytku medycznego jakie widzialem mowia wprost o wiekszej euforii niz hel i co za tym idzie wiekszym potencjale do "naduzywania".
  • 165 / 23 / 0
O tym samym napisałem powyżej, z relacji wynika, że dezomorfina przewyższa znacznie euforyczne działanie heroiny. Ciekawe czy rzeczywiście zareckowali w Rosji kodeinę i zmniejszyło się jej spożycie. Chociaż nawet jak zareckowali to ćpuny i tak jakoś zdobywają te recepty. Jak myślicie?
  • 28 / 9 / 0
Siemano ludziska, możecie mnie kojarzyć z wątku w temacie metkata, natomiast dzisiaj nie o tym, trochę się wypowiem, ponieważ było mi dane spróbować tej substancji, przymierzałem się do tej syntezy wiele razy, za każdym razem niepowodzenie, aż do pewnego pamiętnego razu.

Jeśli chodzi o działanie, to deza jest dosyć mocno sedatywna, bardzo podobnie do dihydrokodeiny i/lub do dihydromorfiny. Ładuje się powoli, ale bardzo szybko występuje głęboki efekt uspokojenia, sedacji i relaksu, następnie pojawia się euforia, która moim zdaniem nie była silniejsza od tej po fentanylu, aczkolwiek siła działania dezy faktycznie porównywalna do pierwszego razu z fentem. Po krótkim czasie od zażycia pojawiły się mdłości i senność, które zmusiły mnie do spania, ale zamiast snu miałem noddy, które były dosyć nieprzyjemne, gdyż przyjąłem zbyt dużą dawkę.

Ogólnie dezomorfina jako całokształt w działaniu jest bardziej sedatywna niż euforyczna, co wynika z budowy zbliżonej do dihydromorfiny i dihydrokodeiny, prawdopodobnie dihydromorfina i dihydroheroina mają taki sam profil działania jak deza.

Pełnego czasu działania niestety nie zanotowałem, gdyż po prostu zasnąłem, aczkolwiek przyjmując deze po godzinie 21 działała tak do 1 w nocy, jeszcze wtedy miałem noddy i czułem się przeopioidowany.

Droga podania była donosowa, śmiało mogłem to podzielić na dwie porcje, ale ciekawość działania i siły związku wzięły górę i gdyby nie tolerancja na opioidy, to prawdopodobnie mógłbym przedawkować. Zrobię jeszcze kilka prób, żeby ustalić konkretne dawkowanie plus powstałą dezomorfine można jeszcze zacetylowac, uzyskując jeden z najsilniejszych opioidów.

Syntezę opiszę w najbliższym czasie na forum, żeby każdy mógł ją wykonać w sposób prawidłowy i bezpieczny włącznie z doczyszczaniem, uważam że wszystko jest dla ludzi i skoro mamy podwórkowego metkata, to dlaczego nie podwórkowa heroina, która jest i mocniejsza i tańsza. Pozdrawiam
  • 49 / 6 / 6
@ArMati i jak tam? podzielisz się syntezą?
w razie potrzeby proszę o kontakt prywatny
  • 28 / 9 / 0
Sory za spore opóźnienie, generalnie przepis nie jest dopracowany w 100% i tutaj niestety powodem jest kapryśność chemii lub samej reakcji, plus obecnie mam mało czasu na dalsze doświadczenia, ale dopracuje te syntezę do końca. Przechodząc do rzeczy reakcja na której się opierałem to redukcja kwasem HI, jako że sam jod z czerwonym fosforem nie zawsze mi pasował zwłaszcza na taką małą skalę do redukcji, postawiłem na kwas H3PO2 i jod to też ma swoje plusy i minusy bo do samej redukcji grupy OH wystarczy, natomiast w kodeinie chcemy kilka elementów na raz zredukować.

Na wstępie potrzebujemy czystej kodeiny, nie bawimy się w żadne CWE i filtrowanie paracetamolu lub ibuprofenu, uzyskamy nie dość że mało kodeiny to i cena preparatów wysoka, stawiamy na thiocodin który ma najwięcej kodeiny. Tabletki kruszyny na pył następnie przenosimy do zlewki i dodajemy około 12-15mL H2O, mieszamy aż zrobi nam się mleko, filtrujemy żeby pozbyć się masy tabletkowej i uzyskujemy gęsty roztwór, który przenosimy do rozdzielacza/słoiczka ja używałem kolby 100mL bez szlifu. Następnie przygotowujemy sobie 40% r-r NaOH i dodajemy do r-ru kodeiny z sulfo od 2mL do max 2,5mL tego NaOH, powoli małymi kroplami, UWAGA! nie wolno tego kurwa mieszać na tym etapie ponieważ kodeina nam się rozpuści i nie będziemy w stanie jej wyekstrahować lub będą straty. Gdy widzimy, że biały drobny osad opadł na dno dolewamy około połowę objętości chloroformu w stosunku do użytej wody lub taką samą objętość chloroformu co wody. (chloroform ma najlepszą polarność do ekstrakcji wszystkich alkaloidów opium i opioidów), nie polecam używać innych rozpuszczalników, gdyż np. wolnej zasady oksykodonu nie wyekstrahujemy ani eterem ani dcm'em ani acetonem (aceton ponadto zrobi gluta i rozjebie nam oxy) używamy tylko chloroformu!!!

Teraz możemy mieszać i mieszać i mieszać aż zrobią się dwie warstwy w miarę klarowne, górna lekko słomkowa czyli warstwa wodna z syfem w postaci sulfogwajakolu i innych wypełniaczy i dolna klarowna jak łza z wolną zasadą kodeiny w chloroformie, potrzebujemy dolnej warstwy, opcjonalnie można ją raz popłukać czystą wodą, żeby pozbyć się nadmiaru NaOH. Teraz przygotowujemy kodeine do wysolenia, do warstwy chloroformowej dodajemy albo 1:1 wody albo połowę objętości chloroformu, mamy wtedy dwie warstwy górna i dolna, dodajemy kwasu ja używałem stężonego HCL 5 kropel wystarczyło na spokojnie żeby wysolić całą wolną zasadę kodeiny (możemy użyć dowolnego kwasu (octowy, cytrynowy, askorbinowy), jeśli na tym etapie się zatrzymujemy, żeby taką kodeine czystą sobie spożyć to polecam uważać, żeby nie dodać za dużo kwasu (sprawdzamy papierkami pH warstwę wodną czy jest już pH około 5–7). Po dodaniu kwasu intensywnie mieszamy obie warstwy bagietką lub czymkolwiek pod ręką, czekamy aż się rozdzielą i ściągamy górną warstwę wodną z solą kodeiny, dolna chloroformowa będzie trochę mętna, ale nie przeszkadza to żeby ją zbierać i użyć ponownie do przyszłych ekstrakcji lub opcjonalnie do destylacji. Wydajność ekstrakcji kodeiny tą metodą wynosi 90% tyle uzyskałem 200mg kodeiny*HCl. Do głównej reakcji nie musimy odparowywać warstwy wodnej do sucha chyba, że ktoś chce czystą kodeinę to albo do zamrażalnika, żeby wyskoczyła w postaci igieł albo w krystalizator i na grzejnik, przez noc powinno odparować.

Teraz powoli przygotowujemy się do głównej reakcji, potrzebujemy kwasu H3PO2, ja kupiłem po prostu Na2HPO2*H2O, natomiast można też kupić gotowy 50% r-r H3PO2 (droższa opcja). Żeby przygotować około 50-70% H3PO2 rozpuszczamy w dużej zlewce 100g tej soli i dodajemy 60mL stężonego HCl, następnie mieszany bagietką ręcznie lub dajemy to na mieszadło magnetyczne, później chłodzimy w zamrażalniku do wypadnięcia NaCl, filtrujemy roztwór przez strzykawkę z watą, uzyskujemy H3PO2 o gęstości 1.34g/mL około 70% dalej zawiera resztki NaCl, ale to nie przeszkadza, destylacja próżniowa żeby uzyskać czysty kwas moim zdaniem jest zbędna, możemy go rozcieńczyć do r-ru 50% korzystając z wzoru c1*v1=c2*v2

Czas na właściwą reakcje jak wspomniałem niestety jest BARDZO kapryśna, generalnie najlepiej wyszła mi za pierwszym razem, natomiast jeszcze dwa razy udało mi się uzyskać działający produkt, kilka razy w ogóle niedziałający, nie wiem od czego to zależy, ale może ktoś z was do tego dojdzie. Więc tak pierwsza moja próba wyglądała tak, że miałem kodeine*HCl w 5mL H2O, przygotowałem H3PO2 w nadmiarze używając 5g soli Na2HPO2 i 5mL stężonego HCl, trzeba to przefiltrować bo wypada NaCl, dodałem do tego r-ru kwasu H3PO2 0,5g jodu mieszałem aż się rozpuści i na sam koniec dodałem r-r z kodeiną*HCl, całość gotowałem przez około 16-17 minut nad palnikiem spirytusowym, po gotowaniu dodałem tak z 5/10mL H2O żeby wszystko się rozpuściło, i standardowa ekstrakcja kwas-zasada tak jak przy wcześniejszej ekstrakcji kodeiny. Uzyskany roztwór wodny miał ostatecznie kolor lekko żółty, ale możecie się zdziwić bo czasami wychodzi czerwony a czasami pomarańczowy (najczęściej lekko słomkowy lub żółty).

Generalnie jest kilka problemów, a mianowicie czas reakcji, temperatura i stężenie kwasu HI, żeby zredukować kodeine do dezy potrzebujemy uwzględnić 2 mole HI na redukcję dolnej grupy OH 1mol na O-Demetylacje 1 mol na utworzenie się soli jodowodorku i 1 góra 2 mol na redukcję podwójnego wiązania. Reakcje te prowadziłem kilka razy w różnych proporcjach jodu czy kwasu H3PO2, zarówno ogrzewajac na czaszy grzewczej pod chłodnicą zwrotną, czy na palniku gazowym, czy na żelazku bądź łaźni wodnej, ale najlepiej wyszło mi to na palniku spirytusowym. Teoretycznie temperatura nie powinna mieć znaczenia, do redukcji samej grupy OH wystarczy około 60-80 stopni, natomiast do O-demetylacji potrzeba najlepiej tak max. 130 stopni. Testowałem różne czasy gotowania od 6 minut po 40 minut i szczerze ta reakcja zachodzi jak chce, teoretycznie kodeina nie powinna się redukować nadmiernie do nieaktywnych związków, gdyż widziałem redukcje jakiegoś naftalenu z grupą metoksylową gdzie użyto 5 krotny nadmiar 57% HI, gotowano to pod refluksem przez 5 godzin i w większości produkt stanowił O-demetylonaftalen w ok. 99% tak samo redukcja pseudo do mety, nie raz widziałem gotowanie po parę godzin, w teorii kwas HI powinien zredukować powstała metę do amfy, a jednak tak się nie dzieje.

Alternatywne ścieżki syntezy dezy, proponowałbym załatwić sobie dihydrokodeine tylko ciężko ją się ekstrahuje przez jeden wypełniacz już nie pamiętam jaki, ale może chloroform sobie poradzi. Ogólnie wtedy kwas HI powinien zredukować grupę OH i uzyskamy dezokodeine (siła morfiny i metabolizowana do dezy), alternatywnie możemy redukować DHC w kwasie HBr 47% i lodowatym kwasie octowym pod refluksem, wtedy uzyskamy z dużą wydajnością monoacetylodihydromorfine, natomiast w przypadku użycia kodeiny uzyskamy bromomorfine (bromomorphide) silniejszy związek od morfiny, ale toksyczny (nie wiem jak bardzo).

Jeśli dalej chcemy zostać przy kodeinie to można to rozrobić na kilka etapów typu podstawienie grupy OH przez HI/HBr/PCl3/PBr3/PI3, następnie redukcje H2 w obecności Pd/C ewentualnie redukcja metalicznym cynkiem (ryzyko redukcji do fenantrenu), amalgamat też może być, ale nie polecam bo jest strasznie syfiasty, opcjonalnie NaBH4 z jonami Cu2+ żeby poszła pełna redukcja atomu halogenowca i podwójnego wiązania. O-demetylacje można przeprowadzić kwasem HBr 47% albo samym albo w AcOH żeby zwiększyć rozpuszczalność, czytałem artykuł gdzie dezokodeina była O-demetylowana 57% HI pod refluksem przez 3 minuty z wysoką wydajnością, analogicznie kodeina redukowana HBrem przez 15 minut.

Na upartego można dalej stosować jod i fosfor i kwas HCl, raz zrobiłem taką próbę gotując 15 minut na palniku gazowym, ale też nic nie wyszło, jod mieszamy z fosforem i suchą kodeiną*HCl (nie ma sensu używać wolnej zasady bo i tak utworzy się kodeina*HI) jak zacznie bulgotac to szczelnie zamykamy i czekamy aż przestanie, jak nie bulgocze dodajemy troszkę wody lub HClu, najlepiej po kropelce, jak skończy się wytwarzać HI czyli przestanie bulgotać to ogrzewamy to do wrzenia, jak widzimy fioletowe chmury jodu to możemy dodać wody lub więcej HClu, żeby wszystko poszło w kwas HI zamiast gazowy HI i I2.

* Przy gotowaniu bez refluksu H3PO2 i I2 gdy przekroczymy ponad 100 stopni zacznie nam się rozkładać H3PO2 do H3PO3 i H2, a następnie H3PO3 do PH3, więc uwaga żeby się nie zatruć!

Generalnie wszystko dzisiaj było pisane na odpierdziel, jestem ostatnio trochę wymęczony, natomiast, żeby nie zostawić was bez słowa zamieszczam ten surowy przepis. Jeśli coś jest niezrozumiałe, to proszę śmiało pytać, postaram się dokończyć tę preparatyke i zamieścić opisaną profesjonalnie krok po kroku wersję jak dla laika, natomiast póki co tyle ode mnie.

PS dalej będę pracował nad tą syntezą, postaram się też zamieścić w załączniku ciekawe pomocne artykuły chemiczne, natomiast obecnie potrzebuje więcej czasu, gdyż za darmo kodeiny nie mam, a czas na doświadczenia mam ograniczony.

Pozdrawiam Was
  • 165 / 23 / 0
Dzięki mordo za przepis, ale 99% osób i tak nie poradzi sobie z syntezą tego, nawet pierwszym etapem oddzielenia kodeiny, nie mówiąc już o właściwej syntezie. Wystarczy jeden błąd i można znaleźć się na tamtym świecie.
Nie polecam nikomu tego robić nie znając się choć trochę dobrze na chemii bo sobie krzywdę zrobicie możliwie wstrzykując "chvj wie co wyszlo", wliczając w to kwas solny, ten drugi podany i masę innych niebezpiecznych związków.
Myślę, że to lepiej dla nas mimo wszystko.
ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 24 z 24
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.