oj to na pewno nie było placebo;) Brane od 3 różnych vendorów, w tym jeden najbardziej zaufany z zagranicy, reseller Lizard Labs + źródło z darknetu.
Ciężko flualprę do klona porównać, ta pierwsza jest bardziej euforycznie i krócej działa, ale przelicznik 6mg clona = 1mg flualpry jest chyba najbardziej miarodajny
5-6mg dziennie, pod koniec nawet więcej + stymulanty, boski miks. Etizolam brałem i to nie to:D Eti to popierdółka przy flualprze, jak kijek przy siekierze.
Zabawę z flualprą zacząłem jak leciałem w ciągu na 6mg clonazepamu i właśnie 1mg dawało podobny (oczywiście o wieeele bardziej rekreacyjny i euforyczny) efekt. Każdy organizm jest inny, więc mną się nie sugerujcie. Clonazolam imho nie jest mocniejszy, ale o wiele bardziej amnezyjny i przypałogenny, po przesadzeniu z flualprą zazwyczaj po prostu zasypiałem, po clonazolamie budziłem się na drugim końcu miasta u znajomego bez jednego buta i skarpetki. Dwa kompletnie różne profile działania.
Miałem flualpre,flunitrazolam i clonazolam z LL kiedyś dla testów.
Po kilka tabletek dosłownie i nie jestem w stanie o nich nic powiedzieć. Nie pamiętam za chuja.
Etizolam z początku był mega przyjemny, bo euforyzujący. Nawet przyjemniejszy od mojej faworytki alpry. Ale to minęło po kilku dniach i nigdy ten efekt "euforyzujący" nie powrócił.
Po skończeniu resztki obiecałem sobie nie wracać do rc benzo i tego się trzymam .
@serotoninowy
5 mg dziennie to jakby walił 30mg clona ;o
Ja ostatnio przerobiłem 20 mg clona w kilka dni. I efekt taki, że mi kilka dni spierdoliło ;o
Klonazolam,hmm. Trochę tego miałem 0,25mg czyli pół pillsa wystarczało by zwalczyć zwałę po ketonach a 0,5mg by się uśpić,pod warunkiem że się położyłeś i zamknąłeś oczy próbując usnąć. Czasem 0,25mg starczało. Miałem jeszcze wtedy czerwone pillsy 0,5mg od sejfa. To stare czasy. Za to prawdziwej mocy tego benzo doświadczyłem gdy nie użyłem tego na zwałę,tylko zapiłem pillsę 0,5mg 2 piwami,taką drakę odjebałem że nigdy o tym tutaj nie wspomnę co zrobiłem. Flualpra,nie próbowałem,może kiedyś bo sam założyłem wątek. Jednak wydaję mi się że to przesada 1mg flualpry=6mg klonazepamu gdzie ja nie przekraczam 1mg bo jest dobrze,po 2mg mam mocno,nie myślę tego przekraczać. Nawet sobie nie wyobrażam wrzucić 6mg klona.
Biore klony zazwyczaj jak wychodze z domu na odwage zeby sie nie bac ludzi xD.
Wczoraj wzialem 2mg klona (na odwage xD)
A dzisiaj wzialem tez na odwage 1mg (bo jak wychodze z domu to do kontatku z ludzmi itp zazwyczaj biore)
No i tak sie sklada ze jutro jest pewne wydarzenie na ktore bym poszedl ale sam sie boje (aspoleczna pizda hir na trzezwo) a nwm czy ktokolwiek ze mna pojdzie.
No i pewnie nie zszedl ten klon ze mnie jeszcze. Ile musialbym go jutro wziac zeby cos poczuc? 4mg? Czy jak
Zabawę z flualprą zacząłem podczas ciągu na klonazepamie - 6mg dawało przyjemny efekt, ale nie "upierdalało", 1mg flualpry dawało podobny efekt, ale z tą typową kokainową wręcz pewnością siebie. Nie mylić z tą przypałogenną pewnością siebie po klonazepamie/klonazolamie, flualpra jest znacznie bardziej funkcjonalna.
5-7mg flualpry już dawało działało typowo rekreacyjnie, bez przesadnej amnezji ani odpierdalania jakichś krzywych akcji na blackoucie. Nie da rady osiągnąć podobnego stanu po klonach imho. Klonazolam to natomiast amnezja instant i odpierdalanie jakichś krzywych akcji, no i widać po Tobie wyraźnie, że jesteś pod wpływem.
@serotoninowy
> 5 mg dziennie to jakby walił 30mg clona ;o
A myślisz, że dlaczego moda w tym dziale dostałem
Od 3 dni lecę na 6mg clona dziennie (wcześniej schodzenie z flualpry do zera) i czuję wyraźnie tę podwyższoną pewność siebie, za dużo substancji, w tym wszystkie benzo jakie są, przerobiłem żeby to było placebo.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
