Kurwik pisze: Zarzut już jest. Ja mam na wezwaniu, że w charakterze świadka i tyczy się to przestępstwa z art. 59.1
Kodeks karny:
art. 59
§ 1. Jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nie przekraczającą 3 lat albo alternatywnie karami wymienionymi w art. 32 pkt 1-3 i społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna, sąd może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli orzeka równocześnie środek karny, a cele kary zostaną przez ten środek spełnione.
§ 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do sprawcy występku o charakterze chuligańskim.
art. 59
§ 1. Pokrzywdzony może jako oskarżyciel prywatny wnosić i popierać oskarżenie o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego.
§ 2. Inny pokrzywdzony tym samym czynem może aż do rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej przyłączyć się do toczącego się postępowania.
art. 59
(uchylony).
Art. 59. 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, udziela innej osobie środka odurzającego lub substancji psychotropowej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
2. Jeżeli sprawca czynu, o którym mowa w ust. 1, udziela środka odurzającego lub substancji psychotropowej małoletniemu, ułatwia użycie albo nakłania go do użycia takiego środka lub substancji,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Gecko pisze: Dopiero na mailu zobaczyłem, że jakiś ths28 pod koniec sierpnia mi wysłał pytanie jak skontaktować się z S. Zaznaczył, że nie jest psem. Więc pewnie to ten policjant wpadł na trop naszego ukochanego dostawcy...
Sztuka palenia za ucięcie mu palca fuckowego sekatorem.
Moim zdaniem na 99% tamten gościu ths28 to pies.
W dalszym ciągu dostaje także maile od S, ciekawe kto je wysyła..
W sumei tak, nie sprawdziłem najoczywiostszego. Jedyna opcja to bronić się, że to do kolekcji sprzedawał. Swoją drogą dobrze, że nie wziełem tych sadzonek kiedyś (o ile to on mi je proponował), bo też bym teraz pewnie zaryzykował listem z zaproszeniem na pogadanke.
El Senor De La Guerra pisze: W dalszym ciągu dostaje także maile od S, ciekawe kto je wysyła..
El Senor De La Guerra pisze: najbardziej mnie w nim zaskoczyło, że typ napierdalał niesamowite błędy ortograficzne ale wszystkie przecinki były rozmieszczone idealnie ]
Patrz, a do mnie nawet jednego błędu ortograficznego nie przysłał.
ruusujuuriuute pisze:Myślicie że to może być prowokacja?El Senor De La Guerra pisze: W dalszym ciągu dostaje także maile od S, ciekawe kto je wysyła..
Gecko pisze: Z gmaila? Zaszyfrowane kluczem z 18.08? Mi nic nie wysyła...
Pink Floyd pisze:Hehe bo najpierw musisz do niego napisac zeby Ci odpisal ;]Gecko pisze: Z gmaila? Zaszyfrowane kluczem z 18.08? Mi nic nie wysyła...
Myślicie że to może być prowokacja?
[/quote]
Ja chyba sądzę, że poważnie należy brać taką możliwość pod uwagę.
Gecko pisze: Patrz, a do mnie nawet jednego błędu ortograficznego nie przysłał.
Mail gościa: ths28@tlen.pl
Patrzcie co na trawce znalazłem:
[ external image ]
Najpierw się pytał policjant o kontakt, teraz wkręca, żeby mu ludzie słali jak najwięcej info o komputerach. Ewidentna wkręta.
W czasie wojny gestapo stosowało technikę zwaną "kotłem". Wchodzili do mieszkania gdzie odbywała się działalność konspiracyjna np. komplety. Czekali tam kilka godzin i zgarniali wszystkich którzy do tego mieszkania wchodzili.
Np. Wątpie żeby wszyscy jego klienci czytali H i wiedzieli co się święci. Część mogłaby się złapać w pułapkę.
Nawet jeżeli miał klucz PGP to "szpecialiści" którzy zajeli jego konto mogli wysłać własny klucz.
Tu pytanie - Czy sama "chęć" zakupu jest jakoś karana?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.