ODPOWIEDZ
Posty: 1077 • Strona 105 z 108
  • 248 / 86 / 0
Ja to albo śpię za dużo albo nie śpię wcale. Ostatnimi czasy potrafiłam spać nawet po 15h czy nawet więcej. Często wstawałam koło 11, a kładłam się spowrotem o 16 i spałam do rana.
Uwaga! Użytkownik nieoszukujsiee nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 53 / 7 / 0
Ja ok 7 godzin 6 dni w tygodniu z soboty na niedzielę pozwalam sobie na szaleństwa i śpię 8-9 😀
  • 100 / 14 / 0
ograniczyłem ostatnio mocno używki, eliminując je efektywnie do zera (od trzech miesięcy na czysto) i spałem przez ten czas około 7h dziennie, bo z skoro świt cisnąłem na siłkę albo pobiegać. Teraz jak trochę umilam sobie zimę rzeczami, to i śpię dłużej (ok. 8h) i przewrotnie czuję się lepiej niż w czystości :D
  • 227 / 77 / 0
Zależy, minimum 4h a maksymalne 7h bo poniżej/powyżej tej liczby godzin chodzę zmulony.
Jeśli były grane stymulanty przez parę dni to bywało że śpię ponad dobę(rekord to 30h nieprzerwanego snu).
Uwaga! Użytkownik MefedronowyKoneser nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2392 / 663 / 0
5h - domyślnie od 5 do 12h - jak się czymś wspomogę ( benzo czy opio jakie ) to pół dnia przesypiam od ręki
  • 362 / 47 / 0
Teraz różnie zazwyczaj 8-9h staram śie kłaść wcześnie i się opłaca.
  • 105 / 25 / 0
To zalezy kiedy sie wybudzam po lekach, ale najczesciej odkad je biore to 6-8 h. Sluzy mi kiedy obudze sie okolo 3 nad ranem i wezme leki, bo potem jest "rozbita", mam wysokie cisnienie, puls, wszystko na raz ;-) Pozdrawiam
Uwaga! Użytkownik magdalena84 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1508 / 387 / 13
No ja to juz z 6 dobę cisne po 2-3h snu w bliżej nieokreślonych odstępach czasowych i chyba nic nie zanosi sie na to, żeby było ze mną lepiej także do pracy nie pójdę… no ni chuja, w takim stanie wolałbym żeby mnie nikt nie zobaczył… śmigam do swojego GP jak tylko będzie jasno i niech mi robią skan bani albo lepiej testy na dragi bo chyba coś mi do drinka kiedyś dosypali i lecę znowu na zwolnienie nwm na psychozę czy coś takiego. Mam nadzieje, ze otwarte po świętach bo kurwa aż mi głupio dzwonić sobie samemu po karetkę %-D
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 1 / / 0
Też już 3 doba zlatuje, dosłownie nawet minuty snu. Jak usnę to obudzę się po nowym roku 😆
Ostatnio zmieniony 29 grudnia 2023 przez Totylkoja12, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1508 / 387 / 13
Ciekawe czy w ogóle sie obudzimy :korposzczur:
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
ODPOWIEDZ
Posty: 1077 • Strona 105 z 108
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.