Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3195 • Strona 320 z 320
  • 350 / 34 / 0
@01hfa
Tylko pregabalina to depresant. Jak ci pomaga w funkcjonowaniu bierz ale nic więcej poukładaj sobie życie, idź na siłownie, chodź do pracy i jak będziesz czuł po x czasu że jest poprawa znacząca odstaw pregabaline redukując dawkę. Sport zwłaszcza siłowy przyczynia się do neuropalstycznosci, więc jak będziesz trenował i dbał o dietę jestem przekonany że wszystko ci się samo wyreguluje, po prostu czas czas i jeszcze raz czas.
  • 49 / 7 / 0
@CloneserSztuki Tak dlatego dla mnie jest okej, nie ogłupia tak mocno jak benzo, a u mnie wszystko za szybko chodzi w organizmie szczególnie latem, Nad siłownią się zastanawiam, kiedyś chodziłem ale jednak wolałem iść na jakieś sztuki walki bo też dużo czasu na nich spędziłem kiedyś. Pregabalina też mi pobudza apetyty bo też miałem problem żeby cokolwiek wcisnąć w siebie czasami a teraz po prostu muszę coś ojebać a wiadomo jelita też produkują neuroprzekaźniki to dość długo po prostu był tego deficyt. Zazwyczaj do pracy chodzę pogadać sobie z ludźmi więc jej nie unikam bo to dla mnie dość ciekawa rozrywka.
  • 350 / 34 / 0
@01hfa tylko pregabalina uzależnia i nie zregenerujesz sobie mózgu biorąc ją, odstaw jak będziesz czuł że to odpowiedni moment.
  • 2145 / 285 / 0
@CloneserSztuki nie trzeba osiągać najintensywniejszych stanów. Można, ale nie trzeba. Jak wyszedłem z uzależnienia, jadałem regularnie heroiczne dawki grzybów. Czegoś w nich szukałem, ale też zapewniały mi bardzo mocne wrażenia bez wzbudzania uzależnienia. Sporo osób chce rozróżnić terapeutyczne branie psychodelików od rekreacyjnego, ale komponenta rekreacyjna moim zdaniem zawsze jest obecna, nie trzeba jej negować. Może mieć małe znaczenie, ale obecna moim zdaniem jest.

W każdym razie przyzwyczajamy się do takiego "nabuzowania". Potem może go brakować, ale nie dlatego, że tylko takie życie jest wartościowe. To bardziej przywiązanie.

No i jeszcze, pewne przyjemności zostawiają pustkę, inne napełniają nas i skutkują odczuwaniem przyjemności dłużej. Niektóre mogą być stosunkowo mało intensywne, ale głęboko satysfakcjonujące, mogą z nami zostawać. Tego warto szukać w pierwszej kolejności, a intensywność czasem też będzie przychodzić.

A co do uszkodzenia układu nerwowego lub psychiki, byłem skończonym ćpunem przez wiele lat, a teraz jestem najszczęśliwszy w życiu. Nie tak że euforia cały czas, ale generalnie czuję się szczęśliwy, jest mi dobrze, zdarza mi się też odczuwać bardzo intensywną radość. Płynność myślenia pewnie mam pogorszoną, zdolność zapamiętywania i koncentrację pewnie też, choć trudno to z całą pewnością stwierdzić. Jeśli natomiast chodzi o bycie szczęśliwym, wychodzi mi to najlepiej w życiu.
  • 92 / 36 / 0
@gazyfikacja plazmy
Miło się czyta takie pozytywne historie. Daje to trochę nadziei, zwłaszcza osobom, które są przekonane, że po latach ćpania albo długiej anhedonii już nic się nie da odbudować.

Jestem ciekaw, jak do tego doszedłeś. Co najbardziej pomogło ci wyjść z uzależnienia i odzyskać to poczucie szczęścia? I jak obecnie wygląda twoje życie na co dzień – praca, relacje, jakieś pasje? Chętnie poczytam, bo takie doświadczenia są chyba bardziej wartościowe niż same teorie.
ODPOWIEDZ
Posty: 3195 • Strona 320 z 320
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę

Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.