mam mieszane zaburzenia osobowości, w tym schizoidalne z którymi sobie kompletnie nie radzę. Jakie bierzecie leki, co wam pomaga, chodzicie na terapię? Mam problem z urojeniami ksobnymi – nie wychodzę z domu, bo mam wrażenie, że każdy się na mnie patrzy, śmieje, mówi o mnie. W mojej głowie urosło to do takich rozmiarów, że nie jestem w stanie iść na zakupy, jechać tramwajem, potrafię się popłakać na środku ulicy.
Obecnie biorę:
wenlafaksyne 300 mg
arypiprazol 30 mg
kwetiapine 150 mg
perazyne 150 mg
Jestem na początku brania perazyny, także urojenia nadal nie zniknęły, mam schodzić z kwetiapiny na rzecz perazyny.
ja do oporu słucham muzyki terapeutycznie i dla przyjemności jednocześnie.
btw. nie fascynuj się definicjami choroby przez cały czas jej trwania...używaj tego tam gdzie to niezbędne.
to nie zarazek ani bakteria, ktora zabije lek albo organizm
raczej to czas, w ktorym uklad nerwowy nauczy sie innych reakcji, przy pomocy lekow, moze innej diety, i twojej swiadomej pomocy
do tego uwazam, ze myslenie ze ktos cie obgaduje to nie schizy a wypisuja ci leki na schizofrenie, ktore blokuja uwalnianie dopaminy ktore moga bardziej szkodzic, ile bierzesz juz ten zestaw? jak ponad rok to daj sobie spokoj z tym psychiatra
to jest jakis silny rodzaj braku pewnosci siebie + nieprawidlowa reakcja oun + organizm zapamietal ze ma sie bac widzac czlowieka
twoj uklad nerwowy nie chodzi poprawnie reagujac az tak impulsywnie, zgadzam sie, ale ja bym poszedl do innego psychiatry dla porownania, oczywiscie opisujac mu wszystko do teraz
dostajesz leki przeciwpsychotyczne - uwazam ze przepisuje sie je wtedy kiedy slyszysz jak do ciebie mowia a ty napisalas ze masz wrazenie, mozg nawet jak czegos nie rozumie to musi ci podac powod zagrozenia (czesto bledny, chroniac ego, ale niewazne czy bledny czy nie
chociaz arypiprazol tez chyba na lęki jest haha, zalezy jaka dawka, jeden ch to wszystko, choroba zaczyna się jak słyszysz jak Cię psy obgadują, albo gołąb chce fajka
i staraj sie za dlugo nie myslec ze jestes chora (piszac na forum, idac do lekarza itp. wiadomo, ale jak najmniej) bo bardziej siebie o tym przekonujesz wg mnie, trudno ale staraj sie...
wychodzac do ludzi myslac ze jesteś "chora psychicznie" jak chcesz inaczej reagowac?
często przyczyna zamienia się ze skutkiem miejscami tworząc błędne koło - ty myslisz ze zachowujesz sie tak z powodu choroby,
a wg mnie mózg, w pewien sposob, nie rozumie do konca co jest przyczyna i skutkiem - uważasz, że jesteś chora to ja (mózg) pomogę Ci się tak zachowywać (skoro w ten sposób żyjesz z dnia na dzień, dostajesz żarcie itp. to mi pasi
i znowu pojawia się skutek, który traktujesz jako przyczynę, a mózg znowu swoje, tak pare razy się nakręca w ciągu chwili i pojawia się jakiś silny lęk, tak to widzę
w tych pseudo chorobach często są takie pętle, które pochłaniają dużo mocy z oun, trza je przerwać
nie ma co tego zbytnio analizowac jaka chorobe sie ma i do tego jeszcze jej odmianę i rodzaj odmiany, po co to, pomaga to w czyms? leki i tak maja ogolna nazwe kilku "chorób" (czasami leki o przeciwnym działaniu są na to samo) i do tego masz je wg mnie chujowo dobrane, ale lekarzem nie jestem, lekarze walą na oślep, albo leczą prawie tym samym 10 lat, ten twoj nowy lek to chyba następny antagonista dopaminy..
uważaj na siebie
jak cie "obgaduja" ci ludzie?
ćpasz coś oprocz tego?
Edit: w szpitalu (od 3 tygodni) mam innego psychiatrę niż ten, do którego zawsze chodzę.
OK, rozumiem, oby perazyna pomogła. Skoro mówisz, że miałaś omamy i wyśmiewanie jest realne to dobry wybór dołożyć neuroleptyk. Powodzenia.
A po arypiprazolu bylo lepiej na początku?
Co Ci najbardziej pomagało?
SNRI chyba nie powinno się długo brać przy tym.
Brałam tez rypserydon, który dobrze działał, ale miałam mlekotok,
Rysperydon hormony Ci ruszył jakoś, że pozytywnie na oun wpłynęło może, a może to ślepy trop...
Może jutro obczaję co ma rysperydon takiego, czego nie ma arypiprazol (obydwa leki przeciwpsychotyczne 2 gen.).
Ogólnie już jestem na 100 kwetiapiny i 200 perazyny. Docelowo ma być większa dawka, na razie zero skutków ubocznych, ale tez nie ma większego działania.
Trza poczekać jeszcze. Resperydon odrazu działał?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
