Regulamin forum
Zwykli użytkownicy nie mogą zakładać wątków na tym forum.
Jeśli chcesz zamieścić tu FAQ, HOWTO, albo kompendium swojego autorstwa – zamieść je w dziale >Psychofarmakologia<, a na początku posta dopisz, że chcesz by wątek był w Kompendiach.
ODPOWIEDZ
Posty: 787 • Strona 12 z 79
  • 14 / / 0
OverRide pisze:
Ja często na zejściu z normalnych dawek (450) mam lekkie objawy zespołu - ból głowy, zajebiście szybko bijące serce, drgawki, skurcze mięśni. W sumie zawsze mam tak. Normalne?
Dla mnie to po prostu kolejna negatywna cecha ćpania, z którą trzeba się pogodzić.
Uwaga! Użytkownik czosnkowyEkwiwalentOnanizmu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Jedi »
nie ma jednoznacznej odpowiedzi w tym wątku, w związku z czym ponawiam pytanie: Czy bezpiecznie jest zarzucić DXM dzień-dwa PRZED rozpoczęciem kuracji SSRI?
Wszystko co pisze na tym forum jest wytworem mojej wyobraźni.
Mail w profilu.
  • 612 / 43 / 0
Nieprzeczytany post autor: zaqzax »
wczoraj mialem drgawki, niestety za wczesnie po braniu dxm wzialem ssri ktore biore na depresje, wczoraj mialem lekkie drgawki i jakby skoki cisnienia, zazylem 1mg xanaxu i przeszlo, dzis wzialem 0,5g xanaxu i czuje sie lepiej ale
co nalezy jeszcze robic w tym zespole serotoninowym - kiedy moge spowrotem brac tabletki ssri by uniknac tego zespolu ?


z gory dzieki za odpowiedz.
  • 974 / 17 / 0
Nieprzeczytany post autor: dr.Kubeusz »
kurde ja na ciśnieniu jadłem coś ok 2 g trama będąc na sertralinie (bo nie kopał dlatego takie dawki) i żadnego zespołu, tylko brak prawilnego działania tramowego. Miał ktoś ZS po miksie tramadolu z czymś??
Uwaga! Użytkownik dr.Kubeusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 180 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Elkaudylio »
Zespół serotoninowy można znacząco złagodzić poprzez podanie antagonistów serotoniny, takich jak cyproheptadyna, mirtazapina lub mianseryna:
http://en.wikipedia.org/wiki/Cyproheptadine#Uses
http://en.wikipedia.org/wiki/Mirtazapine#Pharmacology
http://en.wikipedia.org/wiki/Mianserin#Pharmacology

Myślę że warto coś takiego wiedzieć, dlatego o tym tu wspomniałem...
Uwaga! Użytkownik Elkaudylio nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 157 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: blazee »
Ciekawy temat. Pozwólcie, że opiszę swój przypadek:

30 grudnia godz. 20:00 - 600 mg DXM:

Udało mi się zasnąć dopiero około 4 nad ranem. Po kilku godzinach snu obudziłem się z lekkim dexowym kacem (dziwne uczucie w głowie, zaburzenia dotyku, tachykardia, lekkie odrealnienie). Po południu 31 grudnia doszedłem zupełnie do siebie.

31 grudnia godz. 21:00 Około 110 mg MDMA(lub podobnego związku) w postaci kryształów (donosowo):

Resztę towarzystwa porobiło niemiłosiernie. Ja - tylko uczucie lekkiej empatii.

31 grudnia 22:30 LSA - 5 kapsułek Morning Glory:

Zirytowany działaniem MDxx decyduję się na LSA. Po około pół godziny ogarnia mnie uczucie splątania i niepewności: "kurde, ale dziwnie, mam wrażenie, że muszę coś ze sobą zrobić, ale nie wiem co" + uczucie w żołądku jak przy stresie. Po ponad godzinie: Dosłownie nagle ogarnia mnie uczucie lęku i paranoi. W tym momencie od razu wybiegam na dwór, chodzę w kółko zastanawiając się "Co mi kurwa jest?". Żadnych zmian percepcji, pełna trzeźwość umysłu. Uczucie jakbym miał zaraz umrzeć, cały się trzęsę ze strachu, problem w tym, że nie wiem przed czym. Uczucie w żołądku jak przy dużym stresie, serce bije szybko i mocno, źrenice rozszerzone.
Wracam do domu mająć cały czas ten koszmar w głowie. Ludzie pytają się: I jak tam? Działa już LSA? Ja mówię tylko: "nie wiem". Nie chcę z nikim rozmawiać, uczucie lęku przytłacza mnie zupełnie, zamykam się w sobie, staram się z tym walczyć. Czuję, że stanu w którym jestem NIE DA się w żaden sposób odkręcić, bo nie potrafię określić jego źródła, ani zrozumieć go samego. Jestem w sytuacji bez wyjścia, cokolwiek bym nie wybrał, czeka mnie śmierć, której się cholernie boję. Emocjonalna autodestrukcja. Trwa to 2 godziny.
Po tym czasie nagle ogarnia mnie uczucie euforii. Zaczynam się śmiać z niczego, ale nadal mam w głowie to co działo się ze mną przed chwilą. Po 30 min mój humor jest neutralny (może troszkę polepszony), boje się jednak, że stan powróci. Rozjeżdżamy się do domów. Jestem w domu nad ranem, leżąc w łóżku cały czas myślę o tym co mnie spotkało, boję się zasnąć, bo dla mnie sen = śmierć. Boję się wszelkiej zmiany stanu świadomości. Chcę zostać tu i teraz, "proszę... oby mi się udało".

Zasnąłem dopiero o 8 rano. Na drugi dzień jakby pomyślę o tym uczuciu, wraca na chwilę, robię wszystko, żeby je odgonić. Nie chcę z nikim rozmawiać, o tym co mnie spotkało, cały czas o tym myślę.

Dochodziłem do siebie około 2 dni. Po tym czasie myśl o tym doświadczeniu już mnie w ogóle nie ruszała. Mam pewne koncepcje co to mogło być:
Czy bad trip po LSA? Jeśli tak, to dlaczego przez cały czas miałem pełną trzeźwość umysłu?
Czy stan braku serotoniny? W momencie kiedy naszła mnie euforia odbudowała się ona i zaczęła działać?

W życiu bym nie pomyślał, że kiedykolwiek mogę znaleźć się w takim stanie. Teraz trochę boję się wszelkich dragów, zwłaszcza psychodelików. Skoro jakieś substancje mogły tak bardzo wpłynąć na moje emocje - człowiek jest jedną, wielką, jebaną chemią. Straciłem wiarę w jakąkolwiek duchowość w naszym świecie.
  • 1530 / 9 / 0
Bad trip.
Jeśli tak, to dlaczego przez cały czas miałem pełną trzeźwość umysłu?
To nie jest trzeźwość umysłu:
Dosłownie nagle ogarnia mnie uczucie lęku i paranoi. W tym momencie od razu wybiegam na dwór, chodzę w kółko zastanawiając się "Co mi kurwa jest?". Żadnych zmian percepcji, pełna trzeźwość umysłu. Uczucie jakbym miał zaraz umrzeć, cały się trzęsę ze strachu, problem w tym, że nie wiem przed czym. Uczucie w żołądku jak przy dużym stresie, serce bije szybko i mocno, źrenice rozszerzone.
;)
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 157 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: blazee »
Heh. Być może... pierwszy raz czegoś takiego doświadczyłem. Zmylił mnie właśnie całkowity brak zmian w postrzeganiu rzeczywistości, może jedynie wszystko wydawało się takie troszkę "mroczne". To mnie raczej rozjebało emocjonalnie, umysłowo nie miałem żadnych chorych wkręt.

Trzeba jednak uważać. Przy okazji chciałbym przestrzec innych, którzy próbują silniejszych psychodelików: Mój Bad Trip wziął się z "nikąd", byłem w dobrym humorze, same pozytywne myśli przychodziły mi do głowy na temat tego, czego doświadczę po zażyciu kapsułek. I uważam, że nie ma tu czegoś takiego jak "silna psychika", każdy może wpaść w to gówno.

Mimo tego, było to niesamowite doświadczenie, które na pewno w jakimś stopniu mnie zmieniło i wzmocniło psychicznie. Szanujcie "poszerzacze umysłu"! Pozdrawiam.
  • 83 / 2 / 0
rozumiem, że nie jarałeś nic w międzyczasie?
bo jeśli tak to ganja i pochodne obniżają tolerancję na lęk.
nawet jak ktos pali dużo i nie odczuwa lęków, podejrzliwości czy innych złych faz, to i tak jaranie bardzo podnosi szansę na panikę/bad tripa.
Uwaga! Użytkownik homopsychosisnarcosis nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 157 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: blazee »
Tak. Ostatni raz paliłem MJ 5 dni przed tym sylwestrem i był to naturalny towar od znajomego zielarza.
ODPOWIEDZ
Posty: 787 • Strona 12 z 79
Newsy
[img]
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki

26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

[img]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC

To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.