Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
china white to alfametylofenta-gr CH3 jest w łancuchu bocznym przy weglu alfa
super analog fentanylu
a fnt dawkuje się w mikrogramach, 500 mcg to dawka lecznicza max.
a wiesz ja z siebie nie robię super bóg wie jakiego ćpuna.
wiesz czemu nie jest stosowany powszechnie? bo ma bardzo maly index terapeutyczny, czyli b.latwo przedawkować. to nie hera, tu sie liczą mikrogramy i albo jedziesz albo zdychasz. dlatego się tym powszechnie nie handluje. wchlania sie z błon śluzowych i przez skóre. też niebezpieczeństwo przedawkowania.
a tak w ogóle to ja nie pierdolę. sprawdź sobie, bo brylować niewiedzą to raczej chluba nie jest.
kompot próbowałem. źle moje wierszyki czytasz, bądź niedokładnie. ech
mówisz że kilkadziesiąt lat walisz no no. to respect, że żyjesz i jeszcze myślisz
a tak na koniec, zawsze pisałem, że fenta jest dla koneserów i profesjonalistów. trzeba pokochać tę subtelną delikatnośc. ja pokochałem hahahahah. jest tak samo wyuzdana jak ja
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Jeszcze nigdy nie zaznałem takiej eufori jak po fent... W jednej chwili zostałem otulony opiatowym szalem... Poczułem że całe życie czekałem właśnie na ten dzień. Kodeina to przy fent placebo, niewarte zachodu.
Poczułem ten stan zaledwie 2 razy i już czuje się wjebany, wiem że tak łatwo o tym niezapomne, mam nadzieję że to wkręta bo trochę niewierze, że te plastry mają tak przejebany potencjał uzależniający.
Dobrze, że już nie mam do tego dojścia, bo coś czuje że przy lepszej dostępności wjebałbym się w fenta z prędkością światła
PotemSłowaDoZiomkaWOparachZeSkrętówByUważał
NaCoNaWszystkichKonfidentów
NaKurewskąRasęPrzyczajonychAgentów
PozdrawiamWszystkichZielonychKonsumentów
oxan pisze:
a tak w ogóle to ja nie pierdolę. sprawdź sobie, bo brylować niewiedzą to raczej chluba nie jest.
kompot próbowałem. źle moje wierszyki czytasz, bądź niedokładnie. ech
mówisz że kilkadziesiąt lat walisz no no. to respect, że żyjesz i jeszcze myślisz
Kilkdziesiat lat - jak mam napisac liczbe powyzej 20stu a blizej 30stu nawet? chyba nie "kilkanascie".
fakt - "kilkadziesiat" kojazy sie z 50-60, ale takim dzindzerem to ja nie jestem.
zreszta caly czas nie napierdalam w kanal, mam przerwy, coraz dluzsze im czlowiek starszy.
przestraszylem sie opisami twoich fntylowych glodow, chyba zostane przy swojej h.
Poza tym - jak to dozowac te mikrogramy. na jakiej wadze? te 500microgram to pol miligrama, a miligram to 1/1000 grama.
ze zwazeniem 1 grama juz bym mial problemy, a gdzie tu mikro jeszcze?
a moze ta czajna od murzynka to faktycznie byl fnt? zero kopa, duze najebanie i milosc do wszystkich ludzi.
chociaz nie, czasami byl kop - moze wtedy byla biala H domieszana...
czy po fnt sie przysypia napierdalajac nosem w stol, tak jak po h?
nie musisz znać sie na czymkolwiek, bo to nie wstyd się nie znać.ale wstyd, jak sie właśne nie wie, nie zapytać, a zarzucać "pierdoleniami" innej osobie bez sprawdzenia wiadomości. o to tylko mi chodziło. wiele razy pisałem, że się nie znam na ulicznym towarze dlatego nie spekuluję co, ile i po co. nie wiem co kto z fnt tam miesza.
po prostu nie lubię, jak ktoś w tym tonie pociska publicznie i jeszcze się tym chełpi. nie lubię napastliwości i udowadniania na chama swoich racji. po co? potem człowiekowi tym bardziej głupio, jak mu ktoś ewidentne błędy wytknie. to dyskusja, każdy wypowiada swoje zdanie. ja Cię szanuję, Twoją wiedzę tym bardziej, bo ja pewnych rzeczy bez laboratorium sobie nie wyobrażam,
nie napadam głupio. nie w moim stylu.a i żadnych "pierdoleń" nie zarzucam :-)
a faktycznie po fnt głody są przejebane. nie wiem, może ja za długo w tym siedzę i to po uszy.pewnie całkiem straciłem zdolnosć logicznego myślenia w tym zakresie. wiem, że się tym kiedyś zaćpam na amen, jak się szybko nie poogarniam. z tego se sprawę jeszcze zdaje.
a nod po fenta jest specyficzny. całkowite oddzielenie głowy od ciała. trudno to opisać. zamuła mniejsza niż po herze, ale łbem w stół walić mi się nie raz zdarzało, albo zjeżdżać na kiblu haha, no właśnie, czemu kibel to takie ulubione miejsce na noda? ciągnie nas do szamba panowie?
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
PotemSłowaDoZiomkaWOparachZeSkrętówByUważał
NaCoNaWszystkichKonfidentów
NaKurewskąRasęPrzyczajonychAgentów
PozdrawiamWszystkichZielonychKonsumentów
Spaliłem z foli 1/2 plastra 50-tki.
^ Ahh, a z fentanylem jakbyś przesadził to byś leżał w piachu lub w optymistycznej wersji na oiom'ie
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
przy paleniu mam wrażenie że zbyt dużo się marnuje, toteż rzucie wydaje się dla mnie najrozsądniejszą drogą podania. Możesz napisać coś więcej o tym chlorku choliny?
Trzymajcie się ciepło, ide ponoodować
PotemSłowaDoZiomkaWOparachZeSkrętówByUważał
NaCoNaWszystkichKonfidentów
NaKurewskąRasęPrzyczajonychAgentów
PozdrawiamWszystkichZielonychKonsumentów
oxan czekam na maila od ciebie
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
