Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 8340 • Strona 433 z 834
  • 2652 / 386 / 0
Albo czekasz na własne ryzyko, albo wzywasz pogotowie. Nie wezwą policji, a jeśli nawet, to jedynie Cię przepytają i odejdą. Nic wielkiego. Dziesiątki razy trafiałam do szpitala po przedawkowaniach i nie musiałam się tłumaczyć, zwłaszcza, że nie miałam przy sobie narkotyków. Ich nie obchodzi, co brałeś, tylko czy masz przy sobie (wtedy podejrzenie o handel). Ale to grzyby, no człowieku...

Na Twoim miejscu bym dzwoniła po karetkę.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 29 / 1 / 0
DVS a tachykardia? może chodzi o jakis stan lękowy ,bad trip itp? bo objawy chyba właśnie takie mogą być.
  • 762 / 37 / 0
Boze, jak ja trafilem po tryptaminach na oddzial to nic nie kapowalem, lepiej zostan w domu
  • 67 / / 0
Hej jak już tu jeste. Masz może jakieś gg albo coś żebym mógł zrelacjonować co się dzieję i mogłabyś ocenić jak to poważne? Teraz jest lepeij ale mam takie okresy że ogarniam co się dzieje i mam duszności.
  • 2652 / 386 / 0
Jeżeli ma utrzymujące się problemy z oddychaniem, to nie powinien czekać. Lepiej narzekać na niewygodę w szpitalu, niż wieczną wygodę w trumnie.

Proszę 48192312
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 762 / 37 / 0
Jak mozna po grzybach zejsc? nie slyszalem o takich przypadkach, gosciu ma za grubo i panikuje
  • 2652 / 386 / 0
piotrek324 pisze:
DVS a tachykardia? może chodzi o jakis stan lękowy ,bad trip itp? bo objawy chyba właśnie takie mogą być.
On ma bradykardię póki co.
lolek555 pisze:
Jak mozna po grzybach zejsc? nie slyszalem o takich przypadkach, gosciu ma za grubo i panikuje
Można.

Ale spokojnie, już się nim zaopiekowałam.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 274 / 9 / 0
Blue_Berry pisze:
Nie wezwą policji, a jeśli nawet, to jedynie Cię przepytają i odejdą. Nic wielkiego. Na Twoim miejscu bym dzwoniła po karetkę.
Popieram dzwonienie po karetkę, jednak przy zgłoszeniu nie radzę informować, że całą sytuację spowodowały substancję psychoaktywne. Miałam tę (nie) przyjemność dwukrotnie (moja wina, NIE ĆPA SIĘ z chodzącymi przypałami, które nawet nie potrafią ocenić bezpiecznej dawki, ale chuj z tym, dodam, że wszystkie przypadki dotyczyły fenta i pochodnych):

-informacja, że moja koleżanka nie oddycha i nic więcej - zaowocowało BARDZO szybkim przyjazdem karetki - mieli nalokson przy sobie (jest to chyba standard wyposażenia), bez konsekwencji, podali i pojechali.

-informacja, że doszło do przedawkowania opio - dotarcie (ten sam adres) zajęło im 2x dłużej (być może przypadek) bardzo chamskie zachowania + z niewiadomego powodu pojawiła się policja. Dyspozytorka była poinformowana że chodzi o opio, psy zrobiły wstępny wywiad ze mną (świadkiem), bez przeszukania, na tym się skończyło.

od tamtej pory ćpan hard opio tylko sama i na własną odpowiedzialność...
  • 126 / 3 / 0
Ok 7h temu 1mg clonazepamu, potem 12mg MXE, zioło, dwa kieliszki wina, zioło, 13 mg MXE i po godzinie 150mg kody. Trochę ciężko oddychać ale to najmniejszy problem, gorąco w chuj, szczególnie w łeb, co wstaje to po paru krokach zbliża się utrata przytomności, siedzę na podłoże w kiblu, mogłem przesadzic z tym miksem? Wypiłem szybko energetyka z 100 temu, ciężko nawet siedzieć mimo wszystko, po takim miksie idzie zjscM? Co robić :/ jak wstaje to tracę całe siły i robi mi się ciemno przed oczami, boję się że stracę przytomność albo żadne siedząc i przestanę oddycha
koda walona równo godzinę temu, na benzo mała tOleńka a na opio zerowa
  • 493 / 105 / 0
noseczeg pisze:
Ok 7h temu 1mg clonazepamu, potem 12mg mxe, zioło, dwa kieliszki wina, zioło, 13 mg mxe i po godzinie 150mg kody. Trochę ciężko oddychać ale to najmniejszy problem, gorąco w chuj, szczególnie w łeb, co wstaje to po paru krokach zbliża się utrata przytomności, siedzę na podłoże w kiblu, mogłem przesadzic z tym miksem? Wypiłem szybko energetyka z 100 temu
! )Trochę ciężko oddychać : na wszelki wypadek nie uśnij !
2) gorąco w chuj, szczególnie w łeb, co wstaje to po paru krokach zbliża się utrata przytomności : ciśnienie- zmiany nagłe :nie wstawaj szybko, najlepiej wcale, póki nie przejdzie
3 ) kodeina podnosi ciśnienie śródczaszkowe - gorąco w głowę, a Ty jeszcze energetyka: ogranicz ruchy, nie wstawaj
Piszesz tzn. nie śpisz, tzn. nie bój się o oddychanie - najpierw byś usnęła, dopiero potem ustałby oddech. BEZ PANIKI, nie tak łatwo się przekręcić. Ale nerwy, strach , panika to najgorsze co możesz zrobić. Uspokój oddech, powoli i głeboko wciągaj powietrze. Skup się na oddechu, postaraj się go czuć. Z każdym wdechem będziesz się czuła lepiej i spokojniej. Powoli, jeżeli się ruszasz rób to powoli. Ciemność przed oczami może się przeciągnąć kilka sekund. Nie stawaj na wyprostowane nogi, przytrzymuj się czegoś podczas zmiany pozycji, by nie wyrżnąć w coś. Skoki ciśnienia mogą powodować też drżenia rąk i całego ciała. NIE PANIKUJ gdy nie będziesz mogła tych drgawek opanować, same przejdą. Ochłódź głowę - ręcznik, woda. Musisz przeczekać. W razie wątpliwości dzwoń na pogotowie. Trzymaj się !!! Wejdż na czat może.
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
ODPOWIEDZ
Posty: 8340 • Strona 433 z 834
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.