Siadł mi całkiem nieźle ten mixik :-D
@up Ile tego avio zarzucasz?
fuko pisze:@morda ZABAWECZKA, POWIADASZ?
Euforia fajna, ale już tęsknię za porządnym strzałem alfy + kot. Eh, właśnie w takim porównaniu euforia bfowa wypada słabo...
NieLubieZielska pisze:...Jeden avio na 20 min przed popite odrobiną soku z żółtego grejpa a potem drugie zaraz po wypiciu kody....
UsmiechnietaMorda pisze: To, że mnie prawie tym zabiłaś jeszcze nic nie znaczy, kochanie ;*
PS nie pijcie soku z grejpa, bardziej się opłaca kupić citrosept. Tani nie jest, ale jakby policzyć to drożej wychodzi kupowanie za każdym razem soku. Poza tym, w soku jest mnóstwo cukru i innego badziewia. A citrosept to samo zdrowie. Tylko w smaku paskudne. Pamiętam, że łyżeczka na 2h przed kodą robiła dobrą robotę. Może placebo, ale jak klepie to why not?
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.
47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
fuko pisze:
Zabić to ja Cię zaraz zabiję za takie gadanie.
Poza tym, mam już dosyć opio na jakiś czas.
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.
47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
Wiecie co ja bym w sumie euforii po kodzie i kocie nie porównywał za bardzo.
Pierwszy raz po kodzie to było tak, że każdy dotyk był takim ahhhhh i zupełnie nie obchodziło mnie, że mogę dziwnie wyglądać z boku (nie pamiętam kto ale na forum takiego wyrażenia używał :D)
A po kocie to było patrzenie w dal i nie zamykanie ust jak by się zachwycało obrazem ładnym. (Pierwszy kot mój to było I.V) Nie mam pojęcia co było fajniejsze żaden biedaketon snifem nie dorównywał tamtemu kotu a przestałem ifałczyć jak zacząłem używać biedaketonów. Nie mam porównania ale euforia po opio wydaje się ciekawsza według mnie ale bardzo rzadko jej doświadczam.
Co do kody to ona na jednych działa chowo a drudzy się po niej rozpływają. Celował bym w oksykodon bo on cieszy się sławą euforycznego opio które działa zawsze ale większość bierze go doustnie raz w krótkim dokumencie o oksy gościówka snifneła sobie trochę rozwalonego na pył a resztę normalnie zjadła(Podobno snif jest nie opłacalny ale może chciała na szybko skręta zmniejszyć czy coś). A wiadomo, że doustnie to MDMA działa bardzo dobrze a reszta to się wolno wkręca.
Ja tam nic nie polecę jak spróbuję to powiem co działa zajebiście bo wybredny jestem jak skur*** albo mam zjechane neurony od urodzenia i nic nie daje mi takiej radochy jak normalnym ludziom i za to według mnie wszystko takie słabe.
fuko pisze:Nie pyskuj, bo zaraz zgłoszę twojego posta za offtopa i będziesz miał karmę minus miliard.
Poza tym, mam już dosyć opio na jakiś czas.
Ja sobie ostatnio 300mg kody zrobiłem to myślałem, że nie wyrobię - nigdy więcej. Histamina mi głowę rozsadzała, wzrok się rozjeżdża i musiałem alfy zwaporyzować, żeby tą zamułę znieść
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
