Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.
~Michael Linnel Odpisuję tylko na GG i e-mail.
White_Power pisze:Pierwsze kanna jakie zamówiłem było UR144. Zastanawiam się nad powrotem do korzeni i zwłaszcza że zima idzie. Albo odpuścić sobie UR z miesiąc bo jakoś 2 lata temu gdy już się robiło chłodno i było apogeum łysiczek, wszyscy czekali na deszcz odkryłem moc UR144 i był to pierwszy kanna. Nim robiłem maczanę chciałem przetestować więc browar i vapo z alu. Tak mnie pokarało że myślałem że mnie vendor zrobił w huja i wysłał DMT, takie myśli krążyły na karze. Ktoś jeszcze non stop zadawał te same pytania a w śród nich czy dzwonić na pogotowie. Pierwsza faza i taka kara
Po prostu straszne zapętlenie. Myślałem że od godziny odpowiadam na kilka tych samych pytań zadawanych. A co usłyszałem czy wezwać karetkę to tylko wielkie oczy nieeeeee kurwa niieeeeee niechce wiadra eaeaaaaeaaeeeeeee. Jak bym z łóżka wtedy spadł to bym już nie wbił spowrotem. Wtedy kanna na rzyga nie brały i było przyjemniej.
Wtedy tez zauważyłem była większa wyobraźnia po kanna. Myślenie o czymś daleko wyobrażanie sobie było jednocześnie jak z bajki/kosmosu ale nadwyraz przyjemnie.
To była pierwsza historia z kanna które zamawiałem.
Poprzednio miałem jeszcze taką przygodę co niby zwali KMZ ale słyszałem że to mogło być AM694 czy coś takiego. Typ gadał 2 buchy z lufy o czym zapomniałem i wypaliłem cały cyban ze standardowej butelki. Zaraz opętało mnie. Wkręcił sobie że to szałwia i trzymałem się z dala od okien. Położyłem się na łóżku i przykryłem kołdrą. Tak leżałem jakiś dłuższy czas serce myślałem że mi wyskoczy. Za zamkniętymi oczami w rytm serca pulsował mi trójkąt co dziwne wtedy nawet nie interesowałem się iluminati co dopiero pisząc to spostrzegłem. W tym trójkącie były jakieś dziwne obrazy jak zdjęcia jakiś pomieszczeń. Najgorsze jednak było w tym wszystkim że był jakiś hujowy myślotok. Tego zjebanego myślotoku o motywach religijnych nie mogłem przerwać. Pojawiały się tam bluźnierstwa i teksty typu ,,Bóg jest zły, judasz jest dobry" zapętlone to i napierdalane przez ileś czasu. Zryło mi to łeb. Na wszelki wypadek pójdę do spowiedzi. Kiedyś nie wierzyłem w takie rzeczy więc to przeoczyłem ale teraz na hypku czytam różne rzeczy o tych trójkątach. Może mnie totalnie odkleiło ale wiara nic nie kosztuje. Zawsze gdy spotykam ateistę pytam: Gdzie się kończy kosmos ?
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
killingFORreligion pisze:Kiedy ja karałem po prostu zasypiałem, po parunastu minutach ocknąwszy się wymięty, rozglądałem się za lufą i wiadrem. Taka pętla męczyła, więc zdecydowałem się odpuścić kanna.
Przyszedł kolega z czymś co służyło do zmieniania koloru płomienia w kominku ze stacjonarki i nabił mi taką lufę że ja jebie. Mówi "dali pal.. dłużej rzymaj w płucach... Palisz jak cipa, większe buchy bierz". I tak jak spaliłem tą rurę sam to po mniej więcej 30 sekundach obraz zmienił kolor na całkowicie czarny. Potem ta czerń przybrała okrągły kształt, podzieliła sie na 8 części jak pizza, odłączyły się od siebie te kawałki i wirowały w kółko. Dodatkowo w każdym takim kawałku była jakaś scena z życia i dziwna cyrkowa muzyka. O Ja jebie najgorsza była muzyka, dokładnego tekstu nie pamiętam ale szło to jakoś tak "Proszę, proszę, proszę, proszę, uratujcie moją duszę... bo syrenki mówią aua !!". Kolega mnie zostawił bo się zesrał że umarłem i sam leżałem na takiej polnej drodze przy drodze w śniegu przy minusowej temp. Najgorsze było w tym wszystkim to że miałem mega ciężki plecak na plecach i nie mogłem przez to wstać, bo jak klękałem na czworaka to mnie plecak przeważał na którąś ze stron i się wypierdalałem na bok. Później kawałek urwanego filmu i już tylko pamiętałem jak leżałem na posadzce w spożywczym i rzygałem pod ladę. Karetka, cewnik, pały... Oj działo się wtedy XD
Robi się chłodniej, czekam na to kiedy mnie pierdolnie
I jest goręcej serce bije mocniej w piersi...
To po tym koksie, goście robią sobie selfie
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.