Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
http://imgur.com/iiRmzRZ
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
alef pisze:sprawa w toku, oskarzenie o posiadanie gbl, bo to ... ester nielegalnej substancji :nuts:
http://imgur.com/iiRmzRZ
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy
Widziałem rękę jego
[...]
Wywija, grozi wrogom,trzyma palną świécę,
Biorą go-zginął-o nie-skoczył w dół- do lochów"!
"Dobrze-rzecze Jenerał-nie odda im prochów"!
rooobal203 pisze:Trochę tego było od spania w talerzu z jedzeniem,poprzez agresywne zachowania,ale największym przypałem było chyba to:Miałem ostatki gebla jadąc spokojnie samochodem ojca zagaszając kiepa w popielniczce i raptownie zniosło mnie w rów samochód pomogli mi wyciągnąć tamtejsi miejscowi który został bez lampy,mocno porysowana karoseria i oberwany zderzak i przebite koło.Przestraszony zaciągnąłem samochód na jakieś zadupie ażeby oddać je do mechanika następnego dnia(bałem się reakcji ojca)W domu wkręciłem że zostawiłem u kolegi bo paliwa zabrakło.Później tej samej nocy poszedłem w środku nocy po ostatnie 2ml gebla i wziąłem 3 tabletki trileptalu na odstawienie bo nic innego wtedy nie miałem.Wtedy urwał mi się film i z opowieści a trochę z urywek filmu pamiętam.że zabrałem ciągnik i pojechałem po samochód ojca który zostawiłem na jakiejś łące po czym pojechałem kupić coś do sklepu a że był zamknięty to próbowałem się tam włamać,wybiłem szybę,ale były kraty,ja uznałem chyba że są drewniane więc zacząłem jeździć po znajomych taty aby mi pożyczyli piłę motorową gdyż moja nie odpalała.Piły nie dostałem więc spuściłem psa i zabrałem od jego łańcuch pojechałem do sklepu zaczepiłem go za kraty i próbowałem wyrywać je przy pomocy auta.Na koniec obudziłem się w psychiatryku po 5 dniach.Koleś z psychiatryka mówił mi że ciągnęło mnie z 4 ochroniarzy.Podobno jak sklepowa która była moją dalszą rodziną gdy przyszła otwierać sklep na początku nie zauważyła pobitej szyby a jedynie samochód w rowie i mnie siedzącego na schodach i mówiącego do jej "Dzień dobry chce kupić chipsy"Potem wezwała psy i oto moja cała historia.Prawka mi nie zabrali.
Prawie jakbym czytał siebie :) pomijam losowe zgony w środku miasta i holowanie do szpitala, a później wzrok pielęgniarek - a to ten od rozpuszczalnika :) można by rzec, że w moim rodzimym mieście byłem kimś w rodzaju prekursora giebla, nikt nigdy wcześniej nie słyszał o czymś takim, a lekarze posilkowali się wikipedia.
Na szczęście zdarzyło się to raptem 2 razy
Ale jak mnie wywozili do miasta dalej to luzik jak byłem przejęty z butla w kiermanie to przy wypisie zawsze oddawali bo sie wkłóciłem jak mogą mi zabrać moją własność ktora nie jest zakazana itp. Proszę może pan wracać do czyszczenia tylko nie chcemy tutaj pana widzieć zaraz spowrotem
PURE GBL pisze:Grubo, pisałeś o tym tylko tutaj? Mam przejebane wrażenie jakbym już o takiej akcji czytał kiedyśrooobal203 pisze:Trochę tego było od spania w talerzu z jedzeniem,poprzez agresywne zachowania,ale największym przypałem było chyba to:Miałem ostatki gebla jadąc spokojnie samochodem ojca zagaszając kiepa w popielniczce i raptownie zniosło mnie w rów samochód pomogli mi wyciągnąć tamtejsi miejscowi który został bez lampy,mocno porysowana karoseria i oberwany zderzak i przebite koło.Przestraszony zaciągnąłem samochód na jakieś zadupie ażeby oddać je do mechanika następnego dnia(bałem się reakcji ojca)W domu wkręciłem że zostawiłem u kolegi bo paliwa zabrakło.Później tej samej nocy poszedłem w środku nocy po ostatnie 2ml gebla i wziąłem 3 tabletki trileptalu na odstawienie bo nic innego wtedy nie miałem.Wtedy urwał mi się film i z opowieści a trochę z urywek filmu pamiętam.że zabrałem ciągnik i pojechałem po samochód ojca który zostawiłem na jakiejś łące po czym pojechałem kupić coś do sklepu a że był zamknięty to próbowałem się tam włamać,wybiłem szybę,ale były kraty,ja uznałem chyba że są drewniane więc zacząłem jeździć po znajomych taty aby mi pożyczyli piłę motorową gdyż moja nie odpalała.Piły nie dostałem więc spuściłem psa i zabrałem od jego łańcuch pojechałem do sklepu zaczepiłem go za kraty i próbowałem wyrywać je przy pomocy auta.Na koniec obudziłem się w psychiatryku po 5 dniach.Koleś z psychiatryka mówił mi że ciągnęło mnie z 4 ochroniarzy.Podobno jak sklepowa która była moją dalszą rodziną gdy przyszła otwierać sklep na początku nie zauważyła pobitej szyby a jedynie samochód w rowie i mnie siedzącego na schodach i mówiącego do jej "Dzień dobry chce kupić chipsy"Potem wezwała psy i oto moja cała historia.Prawka mi nie zabrali.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
