Sęk w tym, że moja dziewczyna nie nauczyła się nigdy orgazmu. Dwoję się i troję, zapewniam jej idealne warunki, jestem maksymalnie czuły i wyrozumiały, dbam przede wszystkim o nią. Ma jakąś wewnętrzną blokadę, mam wrażenie, że tego orgazmu się boi. Ze swoimi byłymi też go nie miała. Do specjalisty oczywiście nie pójdzie.
Jaka substancja może nam w tej trudnej kwestii pomóc (podkreślam, pomóc, bo o resztę muszę zadbać sam)? Po gieblu staje się demonem seksu, widać, że sprawia jej to przyjemność, ale niestety nic. Miks giebl + trawa tylko wzmaga w niej chuć, ale nadal nici. Chcę czegoś spróbować, co pozwoli jej przełamać bariery. Wydaje mi się, że jeżeli raz zazna orgazmu, to na trzeźwo też będzie go umiała osiągnąć. Zawsze, gdy się zbliża i czuje, że to zaraz, to nagle "coś się dzieje" i nie może dojść. Może jakieś inne rady? Ale bez umoralniania. Nie chcę tego widzieć w tym temacie. Sprawa jest dla mnie ciężka i powoduje wiele innych komplikacji, dlatego "tonący brzytwy się chwyta".
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Nie trawa i GBL tylko wizyta u ginekologa i seksuologa Twojej loszki może pomóc w sprawie.
Pozdrawiam i nie przejmuj się nią.
"Do specjalisty oczywiście nie pójdzie" - i tu leży pies pogrzebany, moim zdaniem. Powiedz mi, jak otwarcie rozmawiacie o seksie w swoim związku? Czy ona w ogóle krępuje się rozmawiać o seksie nawet z Tobą? I, przede wszystkim, dlaczego nie chce pójść do specjalisty? Wstydzi się? Czego?
To nie kwestia substancji, to kwestia psychiki. Jeśli chcesz jej NAPRAWDĘ pomóc, to porozmawiaj - najpierw Ty - z nią, a potem wybierz(cie) się do seksuologa. Być może będzie koniecznia wizyta u ginekologa, jeśli okaże się, że Twoja dziewczyna ma jakieś problemy natury anatomicznej.
Jeśli jednak upierasz się przy chemii, to na pewno MDxx. Stawiałabym na klasyczne MDMA, z "podróbek" to - nielegalne już - 5-MAPB i jeszcze legalne 6-MAPB. Ogólnie empatogeny, one powinny pomóc jej się otworzyć (i dosłownie, i w przenośni) na nowe doznania.
^ up - "nie przejmuj się nią"? A myślałam, że to kobiety bywają popierdolone...
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Jamedris pisze:"Kobieta musi się nauczyć orgazmu" - WTF? Oczywiście, że istnieją kobiety mające problem z osiągnięciem orgazmu, ale to nie jest pisanie czy czytanie, do cholery. Tego się nie uczymy. A przynajmniej mogę zapewnić, że ja nigdy nie dostałam podręcznika "nauka orgazmu w 30 dni" i nie musiałam go przerobić.
Komunikacja-rozmawiac rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac co sprawia przyjemnosc ,probowac roznych technik,wizyta w sex shopie nie zaszkodzi mozna zaczac od orgazmu lechtaczkowego ktory rowniez portafi byc naprawde silny i zapewnic wiele przyjemnych doznan,-sa rozne wibrujace motylki i kulki na lechtaczke,przykladanie wibratora do lechtaczki itp
19 października 2015PEA pisze: Temat z gatunku dziwnych, wiem. Ale proszę mnie nie umoralniać, pouczać i tak dalej. Ja wiem, że kobieta musi się nauczyć orgazmu i na to ma wpływ wiele czynników, proszę jednak trzymać się tematu.
Sęk w tym, że moja dziewczyna nie nauczyła się nigdy orgazmu. Dwoję się i troję, zapewniam jej idealne warunki, jestem maksymalnie czuły i wyrozumiały, dbam przede wszystkim o nią. Ma jakąś wewnętrzną blokadę, mam wrażenie, że tego orgazmu się boi. Ze swoimi byłymi też go nie miała. Do specjalisty oczywiście nie pójdzie.
Jaka substancja może nam w tej trudnej kwestii pomóc (podkreślam, pomóc, bo o resztę muszę zadbać sam)? Po gieblu staje się demonem seksu, widać, że sprawia jej to przyjemność, ale niestety nic. Miks giebl + trawa tylko wzmaga w niej chuć, ale nadal nici. Chcę czegoś spróbować, co pozwoli jej przełamać bariery. Wydaje mi się, że jeżeli raz zazna orgazmu, to na trzeźwo też będzie go umiała osiągnąć. Zawsze, gdy się zbliża i czuje, że to zaraz, to nagle "coś się dzieje" i nie może dojść. Może jakieś inne rady? Ale bez umoralniania. Nie chcę tego widzieć w tym temacie. Sprawa jest dla mnie ciężka i powoduje wiele innych komplikacji, dlatego "tonący brzytwy się chwyta".
Już z nią nie jestem. Proszę się trzymać tematu.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
