Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Ja chodziłem na siłkę 4 razy w tygodniu trzymałem się diety przy wadzę 87 kg w łapie miałem 42cm no niezłe wyniki i co z tego jak w głowie zawsze jest ten głos który nigdy nie znika i mowi: chodź się naćpać kryształem pierdol całą resztę
Moge mieć hobby i naprawdę się mu oddać ale i tak chęć sięgnięcia po bk będzie wielka co na to poradzisz?
08 października 2022Adrian3760 pisze: @IGotHigh909
Ja chodziłem na siłkę 4 razy w tygodniu trzymałem się diety przy wadzę 87 kg w łapie miałem 42cm no niezłe wyniki i co z tego jak w głowie zawsze jest ten głos który nigdy nie znika i mowi: chodź się naćpać kryształem pierdol całą resztę
Moge mieć hobby i naprawdę się mu oddać ale i tak chęć sięgnięcia po bk będzie wielka co na to poradzisz?
Pytanie czy coś z tym zrobisz czy nie.
07 października 2022IGotHigh909 pisze: @klawiatura pomocne przy odchodzeniu z BK lub nawet innych substancji zazwyczaj będzie hobby. Ja poradziłem sobie w ten sposób, że znalazłem sport. U Ciebie niekoniecznie musi być to, ale pasja o której myślisz i co weekend "czekasz, żeby ją zrealizować lub jej się poświęcić" bardzo mocno wypiera chęć sięgania po narkotyki. Ja lubię też podróżować i spacerować — prócz sportu realizuje się też w tym. Bardzo poprawiłem dzięki temu siebie, odszedłem m.in od alkoholu (sam) a byłem od niego uzależniony bardzo. Po robocie potrafiłem kupić sobie butelkę piwa i zanim szedłem do domu, to sobie piwko wypijałem w aucie, butelkę wyrzucałem i dopiero z parkingu kierowałem się do chaty (oczywiście autem już nie kierowałem, po prostu po dojechaniu spożyłem).
Btw Twoje posty są dość chaotyczne.
Piszesz o piciu piwa przed pójściem do domu potem, że na parkingu potem, że w aucie
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Co do hobby okej, zgodzę się, może spychają. Ale w większości pomagają przezwyciężyć trudne chwile. Używkami też spychamy problemy na drugi plan, jednak płacimy za to większą cenę. W przypadku BK to już całkowicie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Nie dasz rady (a jeśli dasz radę to będzie o wiele łatwiej o złamanie się) zastąpić sportem używek.
To trzeba przerobić i przepracować.
Poza tym trzeba mieć pomysł na wyjście z narkotyków. Jeśli nie wiesz co chcesz osiągnąć to tego nie osiągniesz - bo jak ?
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Ja np. smaze i piwkuje. Nie ma srodka podobnego do krixu ale zeby w sumie nie uzaleznial.
Pozdro dla myslacych.
Co do przerabiania — no faktycznie, trzeba to przerobić, jaki narkotyk by to nie był. Stąd chyba najlogiczniejszym w przypadku głębokiego uzależnienia, będzie leczenie bezpośrednio przez detoks, w którym ktoś nas poprowadzi za rękę. Słyszałem i widziałem sporo osób, które detoksowały i odstawiały narkotyki na własną rękę, już dawno do nich wróciły. A do takiego mefedronu to wraca nie co trzeci, a co 2-1, który rozpoczął odstawiać samemu. Zapewne kilkorgu osobom się udaje, jednak ja chyba nie widzę przy tak dużym uzależnieniu (typu roczne ciągi) odstawiać coś samemu i jeszcze liczyć, że coś się uda.
Stąd podziękowałem Ci za post. Fakt, trzeba to przerobić — ale wtedy już nie samemu.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Prawie rok. W międzyczasie 5mapb, 5mapdb, większość fluoroamfetamin, pentedron itd.
Zbanowali 3mmc to zaczely lecieć 3cmc, 4cmc itp
Z roku na rok spadałem z ilością cpanego towaru. Aż wreszcie wszedłem w ćpanie co 2 tygodnie a potem raz w miesiącu.
No i przyszedł taki etap, że odstawiłem całkiem. I we wrześniu tego roku minęły 4 lata od ostatniego ćpania.
Nie potrzeba nikogo potrzeba tylko zacięcia i poznania samego siebie. A cpalem duże ilości. Gwoździem do trumny było zerwanie z moja eks laska w październiku 2015. Prawie cały listopad i prasie cały grudzień 2015 spędziłem w domu w towarzystwie RC. Dziś rozegranym to zupełnie inaczej.
Dziś mnie nawet nie ciągnie do tego. Mam kilka rzeczy które ogarniam.
Siłownię 2-3 x w tygodniu. Fajny kontakt ze swoim fizjoterapeuta który mi podpowiada ćwiczenia.
Coś tam grzebie przy diecie (głównie pod tzw ibs).
Co 2-3 tygodnie jadę sobie na mecz ze znajomymi - ludźmi których znam od nastu lat. To zapewnia mi akceptację wśród znajomych.
Zerwałem kontakt z ludźmi którzy emocjonalnie ciągnęli mnie w dół.
To znów zapewnia stabilność zachowania bo nikt mnie nie dyskredytuje, nie obniża mojej samooceny.
Do tego zacząłem naprawiać relacje z rodzicami.
Do tego jakiś czas temu zdałem prawko, wyprowadziłem sie od ojca (nie było go dwa lata to pomieszkiwałem)
Ogólnie przez te 4 lata odmienilem każdy aspekt swojego życia.
Nie brakowało w nich porażek ale idąc za rada pewnego człowieka nie traktowałem potkniec jak porażki ale jak nauczki.
Jeśli nie wiem potknąłem się na drodze nie pomstowalem na wystający kamień ale celowo szedłem kolejnego dnia i omijałem przeszkodę.
I to ma sens.
I tak że wszystkim
A Wam już kiedyś polecałem tego typa
https://youtu.be/-ewfQNzPSL4
Ma sporo wykładów a każdy trzeba przejrzeć i przesłuchać czasem i 2-3 razy.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
BARDZO POMAGA.
Zazwyczaj słowo "rutyna" nie kojarzy się zbyt dobrze, jednak w momencie, gdy próbujemy wbić się na nowo w normalny tryb dnia, uświadamiamy sobie, jak bardzo nam tej rutyny brakowało.
Wydaje mi się, że rutyna w momencie odbijania się od narkotykowego dna jest dość ważna, ponieważ daje nam poczucie bezpieczeństwa.
Tzn. piszę w imieniu całego świata, ale tak naprawdę to moja subiektywna opinia :D
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

