Ja osobiście nigdy nie potrafiłem rozmawiać o swoich problemach na trzeźwo, za to po czasie brania mefki i rozmowy ze znajomymi nauczyłem rozmawiać się o tym co we mnie siedzi
Po pierwsze, jako użytkownik mefki nie jesteś obiektywną osobą, która powinna ocenić Twoją zmianę zachowania, od tej pory patrz na to, co przekazuje Ci otoczenie.
Po drugie z czasem zobaczysz, jak wzrasta u Ciebie agresja i jeżeli nie będziesz jej wykazywał wobec otoczenia to zaczniesz być autoagresywny - To jest u każadego mefedroniarza, kwestia tylko czasu
Po trzecie, układ limbiczny porażony - Będzie Ci coraz ciężej nauczyć się czegokolwiek, a jak się nauczysz to nie będziesz miał z tego fanu. Tak jak mają to zdrowi ludzie
Po czwarte Twój układ serotoninergiczny jest mocno porażony, zmiany będą się nasilać i są nieodwracalne, poza układem serotoninergicznym uszkodzeniu ulegają również transportery 5htp więc z czym to się wiąże? O ile jeszcze nie straciłeś możliwości odczuwania wyższych emocji to z czasem tę możliwość utracisz i tu po raz kolejny, nie pisz mi, że się nie zmieniłeś i, że jesteś taki jaki byłeś przed braniem. Niech to oceni Twoje otoczenie, ok?
Po piąte mefka ma udowodnione działanie, że jest bramą do innych narkotyków, szczególnie amfetamin. To gówno wręcz będzie Ci szeptało żebyś poprawił fetą
a teraz zastanów się gdzie na prawdę leży problem i dlaczego nie potrafisz rozmawiać o swoich problemach na trzeźwo
Pierwszy raz spróbowałem jakieś 3/4 lata temu i naprawdę mnie trzepało mocno ale z czasem zacząłem brać więcej i więcej. Dziś jesteśmy na etapie 150kg masy własnej walę co 2 tygodnie mniej więcej i sam przez noc jem po 20/25g krisa chyba że ta dobre talerzyki to wezmę z 8/10 i podobnie krisa. Mój organizm odrazu wypaca to co wziąłem muszę przyjmować tak duże dawki żeby cokolwiek na chwilę poczuć. Może ktoś z was też tak miał i podzieli się swoją opinią. A właśnie zapomniałem dopisać w tym roku maiłam przerwę od maja do grudnia i cały czas to samo czyli dawka x10 i może na chwilę coś poczuje
Przede wszystkim to się stałam tak agresywna, że sama siebie nie poznaję, cały czas chodzę zła, nic mnie nie cieszy i nie sprawia mi radości- nawet jak już jestem naćpana to nie mam z tego żadnej przyjemności.
Mam też straszne problemy z nawiązywaniem znajomości na trzeźwo, co jest dla mnie najgorsze. Na trzeźwo nie chcę mi się nawet wyjść z domu, a jak już wyjdę to strasznie mnie to nudzi i albo muszę coś wziąć albo wracam do domu. Kiedyś też zawsze się dużo odzywałam i rozmawiałam, teraz jak wyjdę do znajomych i jestem trzeźwa to siedzę w kącie i się nie odzywam- nie mam pojęcia czemu tak mam. Dopiero jak przyćpam to zaczynam się dołączać do rozmowy. Nie mam też kontaktu z większością swoich znajomych, bo odwrócili się ode mnie, a zostały tylko osoby, które też biorą.
Poza tym pogorszyły się strasznie moje relacje z rodziną i bliskimi osobami.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać... :) Teraz pytanie, czy było warto?
19 września 2022Qrisso pisze: A jak długo bierzesz? Chyba nie zbyt długo skoro widzisz jedynie "pozytywne" zmiany.
Po pierwsze, jako użytkownik mefki nie jesteś obiektywną osobą, która powinna ocenić Twoją zmianę zachowania, od tej pory patrz na to, co przekazuje Ci otoczenie.
Po drugie z czasem zobaczysz, jak wzrasta u Ciebie agresja i jeżeli nie będziesz jej wykazywał wobec otoczenia to zaczniesz być autoagresywny - To jest u każadego mefedroniarza, kwestia tylko czasu
Po trzecie, układ limbiczny porażony - Będzie Ci coraz ciężej nauczyć się czegokolwiek, a jak się nauczysz to nie będziesz miał z tego fanu. Tak jak mają to zdrowi ludzie
Po czwarte Twój układ serotoninergiczny jest mocno porażony, zmiany będą się nasilać i są nieodwracalne, poza układem serotoninergicznym uszkodzeniu ulegają również transportery 5htp więc z czym to się wiąże? O ile jeszcze nie straciłeś możliwości odczuwania wyższych emocji to z czasem tę możliwość utracisz i tu po raz kolejny, nie pisz mi, że się nie zmieniłeś i, że jesteś taki jaki byłeś przed braniem. Niech to oceni Twoje otoczenie, ok?
Po piąte mefka ma udowodnione działanie, że jest bramą do innych narkotyków, szczególnie amfetamin. To gówno wręcz będzie Ci szeptało żebyś poprawił fetą
a teraz zastanów się gdzie na prawdę leży problem i dlaczego nie potrafisz rozmawiać o swoich problemach na trzeźwo
Po drugie nie każdy reaguje agresją, u niektórych w tym mnie pojawia się bierność i apatia zamiast impulywnosci. Zalezy od charakteru.
Po czwarte zmiany są odwracalne. Potrafię odczuwać wyższe emocje i szczęście po 12 miesiącach abstynencji, a przerobiłem jakieś połtora kilo.
Po piąte nie ma mocniejszego narkotyku niż mefedron, więc w ogole nie wiem o co Ci chodzi. Nie widzę sensu poprawiania mefedronu ametaminą skoro ten pierwszy wykurwia tak, ze feta nawet nie klepie. Jako użytkownik katynonów nigdy nie wpadłem na tak durny pomysl.
Czy mnie to zmienilo? Otworzylem sie bardziej na ludzi, gdzie normalnie bylem w cholere zamkniety w sobie, uwierzylem w siebie, stałem się bardziej empatyczną osobą. no i mam duzo fajnych wspomnien, wiec zyje sie jakos tak lepiej
Te skutki o ktorych piszecie to chyba u osob ktore biora 10 lat czy cos. Nie wyobrazam sobie poczucia agresji po czyms takim, jest wrecz odwrotnie, dla wszystkich się jest miłym i wszystkich się lubi, szuka się kontaktu z innymi, gdzie normalnie mam odwrotnie
Podejrzewam
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.