Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
sklepik jednego z użytkowników hypcia, kolega jakis czas temu zrobił "konkurs" (osoba która pierwsza napisała pod jego postem dostawała talon 20zł +przesyła gratis) i tak dostałem 35g morning glory (po 17,5g flying saucers / heavenly blue) i bezsprzecznie nasiona działają (a przynajmniej działały).
jeśli ktoś chce abym dokładnie opisał działanie nasion niech da znać.... (zdaje sie ze nawet gdzies mam fotki paczuszek)
"Jak działa jamniczek"
dejvis pisze: jeśli ktoś chce abym dokładnie opisał działanie nasion niech da znać.... (zdaje sie ze nawet gdzies mam fotki paczuszek)
tutaj zdjęcie zawartości: http://img36.imageshack.us/img36/4263/p2704091156.jpg (zdjęcie znalazłem na pulpicie :D)
po uwczesnej konwersacji emailowej właściciel stronki napisał, że nasionka wyśle w czwartek (23 kwiecień), nasionka przyszły w poniedziałek (27 kwietnia), wysłane pocztą polską w dużej kopercie (samarki zapakowane były w "bombelkową koszulke", niewiem jak to nazwać), nic nie zdradzało zawartości, nasionka liczyłem ale teraz nie pamietam ile ich było (wydaje mi sie ze koło 500-600 w kazdej paczuszce), mam jakas plastikową wagę z promocji, strasznie niedokładną, położyłem na niej jakis sos do spaghetti czy oregane w saszetce (na opakowaniu pisało 20g) i rzeczywiscie w kazdej paczce było troche mniej niz 20g
dodam, ze to było moje piersze doświadczenie z LSA, kilka dni wczesniej zbierałem informacje o substancji, ekstrakcji itp. po przyjściu przesyłki zrezygnowałem z ekstrakcji (strasznie napalony byłem a czas ekstrakcji....), nie miałem nawet młynka do kawy. na pierwszy raz poszło 200 nasion (heavenly blue, mała dawka no ale to 1 raz) pogryzionych (brałem kilka-kilkanascie do gemby gryzłem i popijałem, dodam ze zapomniałem je uwczesnie przemyc :D)
po jakims czasie zaczeły występować problemy żołądkowe, nie było odruchów wymiotnych tylko lekko pogorszone samopoczucie, "przewracanie się w żołądku", no i bóle żołądka. chyba gdzies po 1h-1,5h pojawiły się pierwsze symptomy (polepszenie samopoczucia, znikneły tez bóle żołdka, jednak to przewracanie się trwało przez cały trip i dłuzej). Ogólnie trip był zajebiście euforyczny, spędziłem go na ogłądaniu serialu komediowego "The Big Bang Theory" na kompie leżąc na kanapie i lachając z komedii. Samopoczucie zajebiste, oevów i halunów brak (wydaje mi sie ze to z powodu małej dawki). Trip trwał chyba coś koło 5-6h, sen pezproblemowy
dnia następnego (wtorek) zachciało mi się eksperymentu z większą dawką. ktoś na forum napisał mi ze przerwy miedzy tripami to min 2tygodni a najlepiej 1miech (sic!) a ja jako bardzo mądry człowiek stwierdziłem, ze taką małą dawke 200 nasion napewno "przebije" duzo większą. na zagranicznym forum wyczytałem ze ekstrakcja wcale nie musi trwac tak długo (jeden koło zarzekał sie ze czekał tylko 20 min blabla wiec postanowiłem uzyc jego metody). 350 nasion zawinięte w starej koszuli poszło pod młotek (uwaga, nasionka robią dziurki i brudzą!). po napierdzielaniu przez dłuższy okres wylądowały w słoiczku z zimną kranówą (ponoć chlor niszczy lsa ale...) i do lodówki. w lodówce po 1,5h (mieszane co jakis czas) dodałem kilka kropel soku wyciśnietego z cytryny (przepis kolesia z zagranicznego forum). po kolejnych 30min słoik został wyciągniety z lodówki i przeniesiony do szafy (tam ciemno:D) gdzie miałem oddzielic płyn od syfu. pierszy pomysł: butelka przecięta na pół (lejek), na miejsce zakrętki "woreczek" z herbaty sagi, rozerwałem połowe, nałożyłem na gwint i przywiązałem nitką :D i przelewanie w szafie ze słoiczka przez "lejek" do drugiego naczynia. efekt? ni chuj, troszenke przeciekło i finito, stoi. kolejna próba: nałożyłem skarpetke :D na duża wysoką szklanke i przelałem, syf został w skarpetce, jeszcze go wycisnełem i do kosza. zawiesina koloru szaro-gównianego, dolałem do niej kubusia i chlup. smak zajebisty, wogóle tego świnsta nie było czuć (soku było pewnie z 6-8 razy więcej). efekt - zerowy, lekkie zmany percepcji chociaż nie wiem czy to nei było placebo. niedoświadczenie i moja głupota dały swoje (trzeba było słuchać ludzi no ale cóż, polak mądry po szkodzie).
sorry za wall of text ale jestem pod wpływem pewnej substancji i troszke wylewny sie czuje
jakby ktos sie dziwił skąd znam dokładne daty to sprawdziłem je dzieki konwersacji emailowej z wlascicielem sklepu
poźniej opisze ostatnią próbę, teraz juz troszke mi sie nie chce ;p
"Jak działa jamniczek"
mam zamiar kupić takie oto nasiona --> http://www.shamanshop.pl/sklep/product_ ... cts_id=216
czy moglibyście doradzić ile nasion zarzucić na pierwszy raz? myślę że 8 g powinno wystarczyć, ale oczekuję opinii ekspertów ;)
Nigdy nie miałem do czynienia z LSA
dzięki za odp
kfit pisze: ~Kuba Powiatowy dzięki za odpowiedź. Ale z tego co wiem to hbwr są w Polsce niestety nielegalne ;/
Pozdrawiam.
Pan Inny pisze: Czy macie jakieś doświadczenia lub wiedzę odnośnie rytuałów związanych z MG? patrzyłem na erowid'zie i magicznych duckduckgo'ach ale informacje są raczej skąpe. A chciałbym sobie coś takiego urządzić ze znajomymi.
Potem zostaje ekstrakcja, a dopiero potem chyba są ołtarzyki i kadzidełka :).
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
