Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1557 • Strona 10 z 156
  • 324 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gizmo »
W sumie to już czas chłopaki i dziewczyny ;) ja poczekam tak z 2 tyg jeszcze niech pogoda się ustabilizuje. Ktoś ma zamiar robić fotorelacje?
  • 989 / 35 / 0
Ja rozrzucę trochę maku w parę miejsc - przyblokowe ogródki które są regularnie podlewane.
2 sezony temu tak zrobiłem i ładnie wyrosły. Co prawda ćpania z tego wiele nie będzie ale wychodząc z psem na dwór nic mi nie zaszkodzi sypnąć trochę to tu to tam. Potem gdy będę w czerwcu/lipcu wychodził z psem na spacer urozmaicę sobie kilka wieczorów zupką.


[ external image ]

To są właśnie te co mi wyrosły na cudzych ogródkach. Peoniowe.
Za wcześnie je zerwałem, byłem na skręcie :)
Te peoniowe mało mleczka dają. Nie ma sensu się z nimi w opium bawić, ale na zupkę nadają się zajebiście.

Po prawdziwe zbiory udam się kawałek dalej niż udaję się z psem żeby się wysrał.
Nie pokonasz kobiety w kłótni, to niemożliwe. Nie wygracie, bo jeśli chodzi o kłótnię, to my mamy pod górkę. Bo my musimy mówić z sensem.

xzx
  • 1384 / 14 / 0
szkoda że ja mam daleko w miejsce gdzie pies xzx'a już nie sra :cheesy:
Już bliżej mam do NL niż do tych czechów
Ale też mam podobny plan jak xzx z tym podsypywaniem maku to tu to tam.
No i mam jeszcze zamiar wypalić polane w lesie gdzie często wpadam spalić nypelka-Pole wcale małe nie bedzie-może nawet kupie jakieś heble nasiona na częśc uprawy-ale reszte obsieje makiem "KRESTO"z biedronki(z czech)oraz makiem niebieskim kupionym w społem-też z czech
Ale też do kwietnia sporo czasu.
Orjentuje się ktoś ile czasu przed wysianiem powinienem wypalić tą łąke??-rośnie am wysoka i taka masywna trawa-nie wiem czy na początku kwietnia nie bedzie już ona zielona i "mokra"co uniemożliwiło by mi skuteczne wypalenie tej łąki-a w takich chaszczach maki nie wyrosną obficie napewno.
Ziemia chyba jest w miare ok-bo niedaleko uzbierałem w tamtym sezonie z300dzikich makówek na zupke :-)
Teraz chcem swoje-ale bedzie numer jak mi pole wypierdoli takie jak śniło mi się ostatnio(po horyzont)
A swoją drogą na jaki areał(powierzchnie uprawy)wystarczy 1kg nasion??
Jak najłatwiej go posiać??po prostu rozsypywać recznie??
Podobno warto nasiona namoczyć przed wysianiem ale wtedy bedzie problem aby je równo rozsiać-chyba.
  • 2011 / 123 / 0
Nieprzeczytany post autor: jacok »
Wypalając polanę na 90% puścisz z dymem las, a jeżeli będziesz tam siedział, zwiną cię psy. Wtedy sianie maku odpada zdecydowanie (sam sie kurwa posiał?).

mak namoczyć - jeżeli zamierzasz go po prostu rozsypywać, po czym posypać cienko na przykład piaskiem, albo ziemia. Najlepiej, to by było przekopać całe miejsce pod oprawę, obsypać ślimaksem, dodać kompostu i postawić strachy na wrony - takie ze słomy, w kapeluszu i ze strzykawką (to na dzieci).
Świat stracił kolory.

Hurra, diese Welt geht unter
  • 989 / 35 / 0
jacok pisze:
Mak namoczyć - jeżeli zamierzasz go po prostu rozsypywać
Próbowałeś kiedyś rozsypywać namoczone nasiona?
1. Wszystko Ci się do łapy przykleja.
2. Jeżeli już Ci się odklei od łapy i gdzieś poleci to poleci to wszystko sklejone ze sobą w jedno miejsce.
3. Będziesz się ostro wkurwiał.

Ja na ogródki rzucałem suche nasiona. Tylko, że te ogródki jak już pisałem były regularnie podlewane.
Nie pokonasz kobiety w kłótni, to niemożliwe. Nie wygracie, bo jeśli chodzi o kłótnię, to my mamy pod górkę. Bo my musimy mówić z sensem.

xzx
  • 2011 / 123 / 0
Nieprzeczytany post autor: jacok »
owszem, tak się składam że rozsypywałem mokre nasiona. Ale robiłem to w inny sposób (bez tego przyklejania i wkurwiania ;))

1. w butelce plastikowej dużej, w której wcześniej robiłem przepłuczkę zostały nasiona, dobrze namoczone. około 1 kg.
2. będąc na polu odkręcałem zakrętkę i trzymając za spód butelki, robiłem nią spore wymachy (w poziomie, ale pod kątem, coś jak przy rzucie młotem).
3. Podczas nich, mak siłą odsrodkową wylatywał przez szyjkę, ponieważ był namoczony i ciężki leciał daleko, 10, prawie 20 metrów.
4. W powietrzu strumień maku odrobinę się osuszał i przestawał być zbity - malutkie kupi ziarenek rozsypywały się po okolicy.
5. Butelkę wywalałem w krzaki. Nawet palcem nie dotykałem maku :)

Fakt, zawsze coś w tej butelce zostanie, więc nie zużyjesz 100% nasion. Ale, przy ich cenie to nie jest problem.

Ogólnie - warszawski ma rację też - można suche a później podlać (tak się robi jak się normalnie sadzi). Wkładasz nasionka do ziemi, zasypujesz, podlewasz, i potem przez jakiś czas codzienne podlewanie. Ale mój sposób też jest dobry - szczególnie, jak się sieje "za płot", idąc na przykład wzdłuż ogrodzenia. No i jak nie zapowiada się, żeby zostały szybko podlane, a samemu się nie da. pozdrawiam xzx - do sezonu bracie :D
Świat stracił kolory.

Hurra, diese Welt geht unter
  • 324 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gizmo »
@Bandzior - nie radzę Ci wypalać po pierwsze Jacok pisał że prawdopodobnie spalisz las ciężko ci będzie utrzymać Ci płomień w powiedzmy tych 10X10m chyba że obkopiesz na około ,ale Ty przecież nie chcesz kopać.

Dym będzie widać z daleka a teraz trawa jest wilgotna pali się ale będzie mnóstwo pary szczególnie że jest dość zimno ktoś może zadzwonic na straż pożarną jacyś gapiowie tam pójdą ( nie wiem jak daleko jest twoja polanka od aglomeracji)

Kolejny argument to to że zniszczysz faune i flore ziemi do głębokości ok 20cm, a dżdżownice na przyklad zajebiście się przydają nie mówiąc już pożytecznych bakteriach które rozkładają szczątki roślin na nawóz, spalając ziemie też stracisz dużą część ok 50% nawozu który by został jeśli byś ziemię przekopał.

Zrobisz jak zechcesz ,ale moim zdaniem pale machnięć szpadlem cię nie zabije poza tym i tak przydało by się ziemie przekopać bo pewnie będzie dość twarda ,a mak ma palisty i bardzo wrażliwy system korzeniowy.



Sam chłopaki jestem ciekaw jak namaczanie wpływa na zdolność do kiełkowania - chyba jutro się pobawie i namocze 100nasionek a 100nie ciekawe o ile wiecej wzejdzie. Chociaż z drugiej strony maczanie maku chyba jest zbędne gdyż i tak zostawiamy tylko najsilniejsze rośliny 90% tego co wyrośnie wyrywamy.
  • 1384 / 14 / 0
las się nie spali jest odgrodzony tzw."przecinką"-więc spalić może się jedynie poletko:)
musze coś wymyślić bo w tych chaszczach mak mi nie wyrośnie.
Las jest niedaleko zabudowań-ale też nie widać tego miejsca z zadnych okien.No ale pewnie straż przyjedzie jak już mnie tam dawno nie bedzie ;-) .
Ludzie wychodzący z psami napewno by coś skminili gdyby zobaczyli że toś kopie-mogli by się zainteresować i okazywać niezdrową ciekawość-która mogła by doprowadzić do zlokalizowania plantacji trawki która rośnie co roku w innej części tego"pola"od kilku lat-i jeszcze ani jeden chwast mi z hodowli nie zginął :cheesy: oczywiście maki nie będą aż tak schowane.
Plan mam taki-podłożyć ogień wypalić łąke-za2-3dni rozsypać po wypalonym polu mokre nasiona maku i to tyle.
Ewentualnie przerwać go kiedy już wykiełkuje-aby roślinki miały odpowiednią ilość miejsca.Aż sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie.
może wanna makiwary-i słoik opium ;-)
A może więzienie za podpalenie ;-)
Albo nie wyjdzie nic-mimo wszystko jednak próba zostanie podjęta
  • 1384 / 14 / 0
pierwsza partia wysiana-rzucałem suchym makiem po ogródkach bliższych i dalszych sasiadów-bez namaczania,ale jest mokro więc spoko-nie licze żeby z tej partii wyrosło coś konkretnego-a jak wyrośnie to bedzie miła niespodzianka.
Rozrzuciłem nasion tyle ile mieści się w paczce po szlugach-bo to do niej wsypałem mak wychodząc.
Szedłem troche "trasą widokową"do tej apteki i ujrzałem pięknego spota :cheesy: ziemia zaorana-widać że rzyzna,żadnego chwasta,trawy,krzaków czy innej roślinności.Szkoda tylko że ogrodzone płotem i pod czyimś domem ;-) ale jestem pewny że tam mak wyrośnie napewno-o ile nioe zostanie przytłumiony innymi roślinami/wyrwany przez właścicieli albo nie zaczną tam chaty budować(wygląda to tak że ktoś kupił dwie działki budowlanena jednej wybudował dom a drugą zaorał-specjalnie dla mnie %-D zadbam żeby wyrosły tam piękne rabaty ;-)
Ten spot jest tak ładny że chyba nawet zakupie maki peoniowe-żeby ludzie byli zadowoleni %-D
a po kwitnieniu własnoręcznie zlikwiduje te rabaty %-D
  • 284 / / 0
Nieprzeczytany post autor: vtka »
Kiedy jest ostateczny czas na wysiew maku? Planuję w tym roku pobawić się trochę w rolnika i zasiać najcudowniejszą roślinę jaka w ogóle istnieje na tym świecie ;-) a chciałbym już zacząć wysiew jak pogoda się trochę unormuje, bo jak na razie to chuj wie czy tylko chwilowo się ociepliło, czy zima już poszła się jebać w pizdu. Jak posieję tak za 1-2 tyg to będzie ok?

A i tak na marginesie zapytam - da radę hodować mak w doniczce na parapecie? Oczywiście do celów dekoracyjnych. Jak się da to trzeba jakoś się nim szczególnie opiekować, czy woda + słońce = szczęśliwa roślina?
Uwaga! Użytkownik vtka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1557 • Strona 10 z 156
Artykuły
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.