To ludzie stworzyli sobie boga.
Pozdr
Ta temperatura nie jest rozstrzygająca - chodzi o to tylko, żeby dostały tylko impuls, żeby zajarzyły - a-ha - jest zima, trza się przerzucić na "sparflame" - na taki tryb oszczędnościowy, economic.... slow down!!! A w lecie to mają high life - na tarasie - bez krzty cienia - ze słońcem przez cały dzień - od 4 do 22.... 18h słońca! Ale jak mówię --> więcej niż 5cm na rok - to nie ma szans... OK! - dajmy na to że ze specjalnym nawożeniem, ziemią etc. - to może by było troszkę z tym lepiej - ale bez przesady --> max. wtedy mogło by być - powiedzmy 10-12 cm/rok !!! Więcej - to sorry! ale uważam za rzecz zupełnie nierealną - to czysta Urban Legend'a!...ten QQQ, co pisze
QQQ pisze: Fuck luudzie !!! San Pedro musi mieć minimum 4-5 lat żeby wytworzył meskaline ( a i to trzeba go umiejętnie uprawiać ) a w wieku 5 lat to powinien mieć około 0,8 metra a nie 30 cm !
@borrasca i zdechły szczur
wiadomo - Andy ciągną się przez parenaście stref klimatycznych, chodzi też - o jakich Andach my tu mówimy - o Andach wysokich - to nie ma co mówić - bo tam to nic już nie rośnie... Z wiki:
Na północy stoki Andów porośnięte są przez wilgotne lasy równikowe i równikowe lasy górskie, przechodzące w wyżej położonych miejscach w wilgotne zarośla i łąki górskie. Dla części środkowej Andów charakterystyczne są formacje pustynne i półpustynne (tzw. puna). Na południu stoki Andów porasta roślinność podzwrotnikowa i lasy strefy umiarkowanej . Prawie całe Andy mają surowy, chłodny klimat górski z wyraźnie wykształconą piętrowością.
co do szybkiego wzrostu - to swoje już powiedziałem - moje doświadczenie pokazuje mi - całkiem inne rezultaty - i nie wyobrażam sobie że u kogoś jest całkiem inaczej - jakieś metrowce po 5 latach - absurd! :nuts:
To że w literaturze zaliczany jest San Pedro do szybkorosnących - może oznaczać tylko tyle, że inne jak np. peyote - rosną jeszcze wolniej... to tak to sobie mogę tylko wytłumaczyć...
na ra...
To ludzie stworzyli sobie boga.
A tak między nami - no to wyglądają wcale nieźle - za nic nie wpadłbym na to że to też są SAN PEDROS
[ external image ]
a ten drugi - ten ma coś z ALIEN - z OBCEGO - tą jego bakłażańską głowę ... albo 8-( ?
[ external image ]
Zdechły Szczur pisze: ....W ogóle jakoś dziwnie pierdolisz i z dupy argumenty wyciągasz...
I jeszcze jedno: Wszyscy już raczej przyjęli do wiadomości, że Pachanoi ci wolno rośnie.
Wracając do tematu:
Czy te mutacje też zawierają meskalinę?
I jak pomóc T. Pachanoi w przyspieszeniu wzrostu w naszym klimacie? Przy jakiej częstości nawożenia, podlewania, długości i sposobie zimowania, jakim nasłonecznieniu (wiadomo, że na oko nie? Cieniowanie i te sprawy...) osiągnęliście najlepsze efekty, bądź może gdzieś o tym jest napisane?
To ludzie stworzyli sobie boga.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."