Dział służący omawianiu marszy, petycji i innych form aktywności obywatelskiej.
ODPOWIEDZ
Posty: 62 • Strona 1 z 7
  • 114 / / 0
KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Rozdział I - RZECZPOSPOLITA
Art. 25.
1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.



Rozdział II
WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA

Art. 53.

1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.
4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

Zastanawiałem się czy nie można by było założyć takiej "sekty" religii, która opierałaby się na kilku zasadach np.

1.Konopia Indyjska jest domem bóstwa.
2.Bostwo to wymaga, aby każdy wierzący miał przynajmniej 3 rośliny w swym ogrodzie, lub w domu.
3.Każde z domostw bóstwa "każda z konopi" po dojrzeniu powinna być dokładnie wysuszona, i palona przez wierzącego. Na znak jedności z bóstwem.

Ciekawi mnie czy gdyby taka sekta zaistniała na serio, i miała kilku set członków to czy konstytucja by ich nie broniła?
Choć art. 5 mówi ze drogą ustawy może być ograniczona wolność uzewnętrzniania, ale czy aby tyczy się to znienawidzonej ustawy? Zawsze można przecież prywatnie w domu uprawiać kult pod szyldem sekty, nie szkodząc nikomu.
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2006 przez Benedykt de Spinoza, łącznie zmieniany 4 razy.
Uwaga! Użytkownik Benedykt de Spinoza nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 382 / 8 / 0
Obawiam się, że w takiej sytuacji sąd uznałby, że szyld religii to pretekst. Przynajmniej tak jest zwykle w USA, oczywiście Uniao do Vegetal to chlubny wyjątek...
Tak, wykonałam ten krok.
Wracam na forum?...
  • 883 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: Elwis »
Nie jestem pewien, ale chyba wolnośc wyznania dotyczy zatwierdzonych religii - nie sekt :/
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 114 / / 0
Właśnie ten wyjątek "Uniao do Vegetal " daje szanse takiej religii przed sądem jako przykład, że wolność wyznania jest ważniejsza, niż argumenty polityków których Amerykański Sąd Najwyższy uznał za bez podstawne http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 76354.html. Wydaje mi się, że na tej drodze, mianowicie legalizacji takiej religii, jej kulty, rytuałów, toczyłby się spór nie tylko o wolność religii, ale i sprawy, dla której ta sekta by powstała.
Wie ktoś może jak się prawnie zatwierdza religię w kraju?
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2006 przez Benedykt de Spinoza, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik Benedykt de Spinoza nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 803 / 7 / 0
Kiedys bylo w tv ze najpierw sekta musi istniec 50lat by zastac uznana i zarejestrowana za religie...
  • 114 / / 0
Można by było wykorzystac do tego jakąś starszą religie np.indyjską, która ma jakiś związek z konopią, i na jej podstawie dochodzić wolności wyznania, kultu.
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2006 przez Benedykt de Spinoza, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik Benedykt de Spinoza nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 382 / 8 / 0
Myślę, że tylko zrobiłoby się trochę głośniej o całej sprawie ograniczania wolności osobistej. ;-) Ale ma to sens, może ktoś zapytałby, dlaczego państwo wtrąca się w nie swoje sprawy.
Tak, wykonałam ten krok.
Wracam na forum?...
  • 9 / / 0
Nieprzeczytany post autor: S3Mi »
Ja jestem jak najbardziej za!!
Trzeba zebrać ze 100ludzi i coś z tym zrobić a wyznawców napewno szybko przybędzie:D

Można by np. rządać żeby we własnym domu można było palić.
Uwaga! Użytkownik S3Mi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3523 / 55 / 0
Właśnie tyle chyba trzeba.100 osób aby zarejestrować nową religię.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 20 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Singaja »
Troszeczke odbiegajac od glownego tematu. Ruch religijny ma jeszcze te zalete , ze moze sprowadzac cos zza granicy bez dodatkowych oplat(np samochody ,ale oczywiscie spoza UE). Nie chodzi tu chyba o podatek VAT ,ale warto sie tez tym zainteresowac.Wspominal mi o tym kolega z Prawa.
ODPOWIEDZ
Posty: 62 • Strona 1 z 7
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.