https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10762366/
11:39 Ricsson[257]: w ogóle
11:39 Ricsson[257]: uwierzyłem w boga, w cuda
11:39 Ricsson[257]: miałem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: wypiłem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: otwieram rano plecak
11:40 Ricsson[257]: mam 3 piwa
neurogroove.info - zarzuć trip raportem
11:39 Ricsson[257]: w ogóle
11:39 Ricsson[257]: uwierzyłem w boga, w cuda
11:39 Ricsson[257]: miałem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: wypiłem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: otwieram rano plecak
11:40 Ricsson[257]: mam 3 piwa
neurogroove.info - zarzuć trip raportem
Nie miałem czegoś takiego po 4-CMC ale robiłem sniffy z tego lata temu w 2017. Miałem uczucie ogólnego zmęczenia i często mi się język plątał + oczy mi się przymykały. Nie sprawdzałem czy kofeina by zlikwidowała te efekty uboczne wtedy ale zauważyłem że kofeina może zlikwidować te efekty ubocze ale to w zależności od ilości przerobionego beta ketonu.
Sama faza też jest inna. Bardziej psychodeliczna i empatyczna, ale jest mniej energii. Nawet ciężko opisać wszystko, ale są nie do pomylenia ze sobą. Emka też nie ma takiego potencjału ćpuńskiego do robienia ciągów.
No i trzeba wspomnieć o zwale. Drony nigdy mnie tak nie poturbowały za nadużywanie jak MDMA. Nawet podejścia nie mają do tego stanu. Współczuje ludziom co naprawdę mocno z tym lecieli bo mam wrażenie że to dosłownie destrukcja receptorów serotoniny i samopoczucia. Ja wróciłem do baseline'u szybko ale są osoby które się zmagają z długotrwałymi skutkami
Zastanawiam się czy nie wdrożyć pewnego sposobu konsumpcji.
To znaczy, wystartować z 50mg, żeby rozbujało żołądek. A, potem dowalić 200mg. Sam nie wiem....
Chyba przywalę odrazu około dwie setki i niech mnie rozgniecie, popływać w muzyce całkiem fajna inicjatywa.
Wrzucam zdjęcie uwierzytelniające.
Folia waży 0,85g. Wynik mówi sam za siebie, ile spozyję xD. Obym polatał, inaczej się wścieknę.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.