Legalizacja idzie jak widać pełną parą... Najzabawniejsze jest to, że zmiany wprowadzono pod przykrywką "epidemii" fantanylu, gdzie w tym roku wystawiono ok 1000 takich recept
Smutni panowie patrzą na historię zamawiania recept?
Ja jak rozmawiałem z kolei z babką przy okazji ostatniej recepty to mówiła, że ta ustawa wcale nie wejdzie tereaz, bo nie ma konsensusu jak ona ma ostatecznie wyglądać. Serio wchodzi na pewno i koniec z e-receptami?
Szczerze to chyba nie jest aż taki problem, po prostu raz na miesiąć pojechac na wizytę i tyle.
Powiedzcie i czy u Was jest też tak słabo z dostępnością? Bakerstreet mam odłożony w aptece na jakimś wypizdowiu, a tak to następny 70km ode mnie najbliżej.
RED No. 2 jest u mnie najwięcej, ale na to mam już tylko jedną recke.
I jeszcze pytanie, jak w przychodni A wypiszą Ci dajmy na to 30g i tam mówią "to na dwa miesiące blb abl abla"
A za miesiąc zadzwonisz do przychodni B po 15g, to wypiszą? Jest jakaś wspólna ewidencja czy jedna przychodnia nie wie co pisze druga? Przy normalnych lekach tak jest :P
"Nowi pacjenci: Każdy pacjent rozpoczynający terapię medyczną marihuaną będzie musiał udać się na pierwszą wizytę stacjonarną. Teleporady nie będą akceptowane przy wystawianiu pierwszej recepty.
Obecni pacjenci: Pacjenci, którzy już wcześniej otrzymali receptę na medyczną marihuanę i kontynuują terapię, będą mogli otrzymywać recepty zdalnie, ale tylko w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i w przypadku lekarzy działających w ramach NFZ. Prywatne kliniki nie będą mogły wystawiać recept na marihuanę medyczną przez teleporady, nawet dla pacjentów kontynuujących leczenie."
yyyy.. jak ja mam przekonać moją przychodnie by wystawiła recepte? Widzicie jakiś dobry patent? :p
Podstawy realne medyczne mam, mam jedno z poważniejszych schorzeń listowanych pod MM na papierze.
"Nowe przepisy, które wprowadzają obowiązek osobistego badania pacjenta przed wystawieniem recepty na medyczną marihuanę, mają wejść w życie już wkrótce – zgodnie z harmonogramem, będą obowiązywać 7 dni po ich oficjalnym ogłoszeniu. Obecnie projekt znajduje się na etapie rozpatrywania przez Komisję Prawniczą, a jego dalsze procedowanie w parlamencie może nastąpić szybko, biorąc pod uwagę pilność i wagę problemu. Przepisy te mogą zatem obowiązywać już w listopadzie 2024 roku, co jest wynikiem dążenia do wdrożenia nowych regulacji możliwie jak najszybciej w kontekście ochrony zdrowia publicznego."
Więc może dłużej niż 7 dni, ale pewnie niedługo tak czy inaczej
Źródło tekstów powyżej: https://faktykonopne.pl/zakaz-wystawian ... sekwencje/
Teraz będzie wielki powrót do nielegalnego... brawo nasi dzielni politycy. A obłożnie chorzy będą mieli zonk - dla ich "własnego dobra i bezpieczeństwa".
Nasze wnuki będą się w***ć, że cały świat ma legal, a u nas powrót do przeszłości.
Mi tam w zasadzie wszystko jedno, ale może jakoś uda się to "odkręcić", bo na pewno są w tym kierunku jakieś działania. Nie wierzę, żeby nikt nie lobbował przeciwko. Chyba, że jakiś wielki "gracz" chce mieć monopol, wpłacił odpowiednią sumę i już stawia kolejne kliniki stacjonarne, gdzie za wizytę zapłacisz jak u prawnika. Uzasadnienie "fentanylowe" brzmi dla mnie absurdalnie...
Oczywiście wysyp receptomatów też się do tego w dużej mierze przyczynił.
Lekarz rodzinny może przepisać, ale szanse są nikłe. Musiałbyś mieć naprawdę solidne podstawy, długą historię leczenia, a to i tak niczego nie gwarantuje. Tramal za to dostaniesz w każdej ilości...
Rodzinni w dużej większości nadal funkcjonują w XX wieku, jeśli chodzi o temat mj i pewnie s a przekonani, że to silnie uzależnia. Ale próbuj - co Ci szkodzi? Najwyżej wylecisz z gabinetu ; )
Wziąłem dyszkę red #2 Jack Haze - ktoś próbował i może coś napisać?
Ludzie z mniejszych miejscowości, często niemobilni i samotni, będą musieli teraz dymać po kilkaset km w 1 stronę PKS'em. Dla nich zmienia się wszystko.
Też nie wiadomo, jak będą wyglądać te wizyty stacjonarne. Przesłuchanie na zasadzie "to po kolei jeszcze raz, po co panu tyle zioła?", czy raczej "co pan sobie życzy na początek?".
Kto pisał cokolwiek o traktowaniu zioła na równi z fentem? Jeśli pijesz do mnie, to przeczytaj, co napisałem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
