Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 4910 • Strona 14 z 491
  • 8103 / 914 / 0
Polska jest jednak zbyt zacofanym krajem co do medycznej marihuany.Sprawy nie są wyjaśnione do końca.
Chyba w tym wypadku najlepiej pozostać przy swojej uprawie, alb biegać za dilerami.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 2717 / 515 / 0
Ja mam nadzieję, że rozwinie się to w takim kierunku, jak w USA.
Najpierw trawa mocno nielegalna > wprowadzenie medycznej marihuany, choć wciąż ciężko dostępnej > powszechny dostęp do medycznej marihuany dla praktycznie każdego (wydawanie kart medycznych od ręki w 5 minut) > pełna legalizacja.
Odpowiadając mi na łamach forum użyj proszę funkcji mention.

Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
  • 12738 / 2466 / 0
Ciekawy zbieg okoliczności - pisałem, że przydałoby się, by wprowadzili jakąś czystą Indica i marzy mi się Blueberry Kush... no i guess what - tego samego dnia wieczorem odebrałem zamówioną na ślepo piątkę... Blueberry Kush : )

Bardzo dawno nie paliłem czystej Indica i prawie zapomniałem, jak można się tym porobić. Wjazd na ciało zniewalający - niemal znieczulający (ta odmiana świetnie działa na moje wieczorne bóle nóg po aktywności fizycznej). Gastro epickie - tylko po zjedzeniu haszu miałem większe. Cukier musi mocno spadać, bo wszystko smakuje jak ambrozja. Po 1.5 h od spalenia bonga jedyną opcją było łóżko. Zasnąłem w minutę i dawno tak nie zaspałem...
Rano ciężko dojść do siebie (właściwie to dopiero teraz mi faza schodzi), ale to kwestia 2 dni i organizm przywyknie.

Polecam tą odmianę szczególnie pod kątem walorów medycznych (nasenne i przeciwbólowe). Sama "faza" jest bardzo mocna - duży kaliber.
  • 4603 / 2217 / 1
Piszesz oczywiście o zamówieniu na czarnym rynku w Polsce? Czy o medycznej z innego kraju?
  • 687 / 149 / 2
31 marca 2019UltraViolence pisze:
Ja mam nadzieję, że rozwinie się to w takim kierunku, jak w USA.
Najpierw trawa mocno nielegalna > wprowadzenie medycznej marihuany, choć wciąż ciężko dostępnej > powszechny dostęp do medycznej marihuany dla praktycznie każdego (wydawanie kart medycznych od ręki w 5 minut) > pełna legalizacja.
Tak z pewnością to nie zadziała, choćby dlatego że sami lekarze nie są u nas przekonani co do skuteczności medycznej marihuany- trzeba im sugerować- a nuż zadziała, niech wypiszą...Na razie wskazania dla medycznej marihuany występują tylko w małej ilości poważnych schorzeń (i to jako leku pomocniczego), o powszechnym dostępie można tu zapomnieć.
Miłość jest jak opium...
  • 2717 / 515 / 0
Czytałeś ze zrozumieniem mojego posta? W USA przy początkach medycznej marihuany było identycznie.
Odpowiadając mi na łamach forum użyj proszę funkcji mention.

Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
  • 4603 / 2217 / 1
Zauważam jeszcze jeden problem, który może być nie do przeskoczenia. Otóż w naszych szpitalach obowiązuje niemiecki model zarządzania personelem medycznym w którym bogiem i władcą jest ordynator. To on ustala metody lecznicze, sposoby diagnostyki i leczenia konkretnych schorzeń. Pod nim są lekarze, których awans zawodowy, bycie i istnienie zależy wyłącznie od ordynatora.

W tym modelu, jeżeli ordynator jest sceptyczny lub przeciwny zastosowaniu medycznemu marihuany, to żaden z lekarzy na oddziale nie pozwoli sobie na wypisanie tego leku. Nie ważne, czy na oddziale, czy w ramach praktyki prywatnej. Po ludzku będą się bali, że zakończy ich to karierę.

Teraz połączmy to z bardzo konserwatywnym podejściem do leczenia większości starszej kadry lekarskiej. Przykładowo wśród szefów klinik jednego ze szpitali klinicznych nie ma ani jednego, który by popierał stosowanie medycznej marihuany. Wiem to stąd, że dwa lata temu producent sativexu prowadził dla nich szkolenia (w których także uczestniczyłem przy okazji) i to co się działo w czasie "wolnych pytań" po wykładzie wołało o pomstę do nieba. A przypominam, że mowa jest o leku będącym wyciągiem zawierającym THC i CBD, a nie fizycznie maryśce sprzedawanej na gramy. Ogólny przekaz był mniej więcej taki: "Na moim oddziale nie będzie narkomanii"
Jednocześnie każdy z nich popiera stosowanie benzodiazepin dla pacjenta który jest "wymagający na oddziale" - czyli np zadaje za dużo pytań i dopytuje się o szczegóły.

Przypominam, że to Ci ordynatorzy jednocześnie są wojewódzkimi i krajowymi konsultantami ds konkretnych działów medycyny. To oni stanowią grono opiniujące obowiązujące i powszechnie stosowane proceduru medyczne.

Dlatego nie wierzę w model przedstawiony wyżej - który gdzieś tam ma sie skończyć legalizacją.
Potrzebna jest zmiana pokoleniowa. Przynajmniej jedno pokolenie. Czyli 20-25 lat. Wtedy będzie powszechna akceptacja dla leczenia i stosowania medycznego marihuany.


PS> Obym się jednak mylił i doszło do tego wczesniej, bo środek ten ma szerokie zastosowanie i stosowany z głową może wielu ludziom pomóc. Ale z głową, a nie 5 gieta na raz
  • 948 / 279 / 2
Tylko legalizacja nie zależy od starych pryków lekarzy, którzy są na nie tworzą prawa, a zalecenia kliniczne oparte są głównie na przetłumaczonych wytycznych z angielskiego, jeżeli znajdą się wartościowe badania kliniczne dot. stosowania marihuany, to znajdzie się ona we wskazaniach mimo oporu tych pajaców.
Będzie dobre lobby od producentów suszu to będzie legalizacja i tyle, nie ma co tu gdybać, bo jeszcze dwa lata temu nikt nie uwierzyłby, że będziemy mieli medyczną marihuanę wcześniej niż wymrze pokolenie moherowe. Sam zresztą byłem bardzo pesymistycznie nastawiony i wątpiłem, że cokolwiek może się zmienić.

Rok temu pisało się o martwym prawie, a w tej chwili susz można dostać wszędzie tam, gdzie znajdzie się ogarnięty mgr farm., któremu będzie się chciało sprowadzić towar.

A wypisać może każdy lekarz, posiadający pwz i numerowane druczki do rpw., nie przypominam sobie, aby nad rodzinnym czy prowadzącym prywatną praktykę neurologiem, alergologiem itd., stał ordynator.
Uwaga! Użytkownik A-CoA nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 687 / 149 / 2
01 kwietnia 2019UltraViolence pisze:
Czytałeś ze zrozumieniem mojego posta? W USA przy początkach medycznej marihuany było identycznie.
Aż przeczytałem z wrażenia jeszcze raz Twój post :extasy: . Piszesz że masz nadzieję że tak będzie też i u nas, więc napisałem...Jest tak jak pisze DexPL- raczej żaden z lekarzy wam sam z siebie nie wypisze medycznej marihuany, w znanym mi przypadku pacjent namówił na to lekarza, lekarz wypisał receptę, pacjent z tym poszedł do apteki...i co? Źle wypisana :halu: , trzeba było jeszcze raz do lekarza po nową...Nasi lekarze maja swoją koncepcje leczenia, której się nauczyli, którą jakiś czas praktykują, wepchnąć tam marihuanę nie będzie łatwo, tym bardziej że ta substancja nic nie leczy, łagodzi tylko niektóre negatywne objawy.
A co do USA..., mimo że to nasz wielki brat, sojusznik i wzorzec do naśladowania, to nie licz że takie sprawy jak broń bez zezwolenia czy miękkie dragi też u nas wprowadzą.
Miłość jest jak opium...
  • 948 / 279 / 2
lekarz wypisał receptę, pacjent z tym poszedł do apteki...i co? Źle wypisana :halu: , trzeba było jeszcze raz do lekarza po nową...
No i jaki problem? Wraca się do lekarza i poprawia receptę.

Nikt nie mówi o tym, żeby lekarz sam z siebie przypisywał, w stanach też nie przypisywali sami z siebie, ale od medycznej się zaczęło.

Lekarze mieli swoje koncepcje leczenia nadciśnienia, której się nauczyli, ale przyszły nowe wytyczne potwierdzone badaniami klinicznymi i koncepcje zostały zweryfikowane a nowe wytyczne wdrożone, nie ma tak, że lekarz się uczy na studiach i jedzie na tym przez całe życie, a raczej odwrotnie, korzysta się z nowych danych i cały czas je aktualizuje. Jeżeli do wytycznych wejdzie mj, to będą wypisywać, tak jak piszą statyny na wysoki cholesterol.
Uwaga! Użytkownik A-CoA nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 4910 • Strona 14 z 491
Artykuły
Newsy
[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.

[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.