Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 2 z 3
  • 750 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: vart »
@borosz

Nastąpiło chyba małe nieporozumienie. Szałwia nie jest czymś, co możesz sobie zapodać i mieć miłą przyjemną fazkę. Szałwia nie jest do ogarniania się, do śmiania się (to raczej objaw niedopalenia) czy czego tam jeszcze chcesz.
borosz pisze:
Jeśli jesteś młody to możesz sobie pomieszać odczucia po szałwii z rzeczywistością.
Odczucia po szałwii stają się rzeczywistością. Niezależnie od wieku. O to właśnie w niej chodzi.
borosz pisze:
chyba trzeba co innego do palenia skombinować, co by było najlepsze na lekką, miłą, nieuzależniającą faze?
No na pewno nie szałwia. Chcesz lekką i miłą fazę to se GBL kup. Tyle że uzależnia, głównie przez to że faza po nim jest lekka, miła i nieuzależniająca.
Albo Smoke'a zakup z dopalaczy.
Ostatnio zmieniony 23 sierpnia 2009 przez vart, łącznie zmieniany 1 raz.
      
            §h¶ôňgĽéĐ.
  • 86 / / 0

Nastąpiło chyba małe nieporozumienie. Szałwia nie jest czymś, co możesz sobie zapodać i mieć miłą przyjemną fazkę. Szałwia nie jest do ogarniania się, do śmiania się (to raczej objaw niedopalenia) czy czego tam jeszcze chcesz.
dobrze mowi.
Ale to nie jest strach przed czymś racjonalnym, jest jakby wywołany chemicznie.
a no wlasnie z ww. powodu jest jak najbardziej w momencie tripu racjonalny, a po tripie zostaje niesmak wtedy ktory zalezni od kalibru wyciagnietych z pamieci brudow moze owocowac depresja czy czymkolwiek.
latajacy holender to ja
http://www.youtube.com/watch?v=GrlXBGU14EQ

wybaczcie brak polskich znakow ale od lat mieszkam za granica i nie mam polskojezycznego komputera, a i przepraszam za moj polski, nie uzywam go na co dzien od lat i nie bic jak bede prosil o wytlumaczenie jakichs zwrotow etc.
  • 8 / / 0
Nieprzeczytany post autor: borosz »
a co powiecie o działaniu antydepresyjnym? są jakieś widoczne efekty poprawy nastroju?
siła w kupie a kupa w dupie
"kiedy znajdziemy się w dupie...
przybijemy piątke kupie..."
  • 86 / / 0
Sa tylko, ze krotkotrwala, przynajmniej u mnie. Zazwyczaj to pierwsza oznaka, ze sie zaczyna ale zaraz po zakonczeniu dzialania wyraznie spada ich intensywnosc i pozostaja lekko odczuwalne jeszcze przez moze godzine. No chyba, ze tak jak rozmawialismy ktos sobie bad trip zaliczy.
latajacy holender to ja
http://www.youtube.com/watch?v=GrlXBGU14EQ

wybaczcie brak polskich znakow ale od lat mieszkam za granica i nie mam polskojezycznego komputera, a i przepraszam za moj polski, nie uzywam go na co dzien od lat i nie bic jak bede prosil o wytlumaczenie jakichs zwrotow etc.
  • 84 / / 0
Nieprzeczytany post autor: katul »
z tego co pamiętam; udokumentowany przypadek wyleczenia depresji szałwią, miał nastąpić u jakiejś panny z australii. Normalnie stosowane leki jej nie pomagały, po terapii szałwiowej, otworzyła się na duchową stronę rzeczywistości i dzięki temu zwyciężyła depresje, hura! :cheesy:
PS. nie pamiętam czy dobrze pamiętam.
chyba zależy czego szukasz.
Uwaga! Użytkownik katul nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 29 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Evey »
Ale te stany nie muszę być przecież spowodowane szałwią.. Ja mam problem od kilku last z takimi stanami lękowymi, szczególnie jak jest ciemno lub gdy jestem sama. Nie są one spowodowane żadnymi psychodelikami, ponieważ zaczęły się gdy byłam jeszcze cnotliwą, grzeczną dziewczynką.. Moim zdaniem potrzebujesz pomocy psychologa, chociaż ja sama też do niego nie uczęszczam, po prostu przyzwyczaiłam się do tych napadów strachu i walenia serducha. I nie jest to depresja, duuude.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2010 przez Evey, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Ty kurwa widzisz jaki to stary temat? Dziewczyno, w uep sie puknij.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 5299 / 106 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Nie każdy jest taki zajebiście awangardowy jak Ty. Przeginasz kurwik :)
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 29 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Evey »
Nie zauważyłam %-D Przeglądając bieżące tematy, natknęłam się na ten.. Ale to nic, że mu się to zdarzyło kilka m-cy temu nie znaczy że przeszło :-D
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2010 przez Evey, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 2 / / 0
SD to furtka do kolejnego etapu - wymiaru.
Z tego nie można sobie robić jaj i umilacza smutnych chwil, to nie mj.
Kpisz to dostajesz po dupie i qwa dobrze że sally jest lepsza niż Patrick Swayze z Wykidajło,
nie wpuszcza byle kogo (sam od dłuższego czasu stoję przed drzwiami i ćwiczę aż mnie wpuści),
a prawdziwi ignoranci dostają po ryju.

Z mojej perspektywy to wygląda tak... palisz, twoje ego się rozpływa, jest badtrip bo umierasz, jak to przeżyjesz to jesteś w innym wymiarze, jak stawiasz opory to dostajesz po ryju przed bramką i przeżywasz katusze śmierci. Niby proste do zrozumienia, ale jak stajesz przed bramą, to śmierć jest śmiercią i srasz ze strachu przed sobą.
Ja po pierwszym szoku musiałem zmienić gacie(joke), ale po kilku godzinach postanowiłem, że nie pójdę spać w taki sposób zignorowany (a to ja zignorowałem w rzeczywistości), trochę próbowałem, ale bez większych skutków (nie miałem jaj żeby zapalić tyle ile powinienem.. tak szałwię się nie popala tylko pali - albo chcesz odlecieć, albo sobie nogi poharatać szybując zbyt nisko).

Reasumując, to nie zabawka, jeśli chcesz zostać szamanem musisz przejście rytuał śmierci, śmierci ego (na szczęście, chodź to nie wielka różnica pod wpływem sally).

Ps. to tylko mój punkt widzenia, teraz tak to widzę, jak pisałem wcześniej nie byłem jeszcze (jeszcze bo czuję i wiem, że tam się znajdę) w krainie sally.

Pozdro i niech świadomość będzie z Tobą.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 2 z 3
Newsy
[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.