Mj i tytoń

Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 71 Strona 5 z 8
Rejestracja: 2010
  • 2 / / 0


Mam dla was mala rade
Ja osobiscie jak pale hashik to czesto musze go z czyms zmieszac zeby sie dobrze palil.
Najczesciej jest to tyton, ale tyton mozna lekko przypalic zeby nie bylo w nim tyle nikotyny=wieksze buchy i nie dusi.
Osobiscie nie pale fajek i zle sie czuje po nikotynie, dlatego jak mam szluga to wsadzam go do buzi (naslinic trzeba), pozniej opalam porzadnie zapalniczka (centralnie plomieniem po bibulce) i jak sie zrobi brazowy to robie odwrotnosc tego co robia palacze:D Trzymam go w ustach i dmucham zamiast ciagnac:D Taki tyton mniej katuje pluca;)
Bless
Rejestracja: 2010
  • 3745 / 391 / 9


Chociaż nie odczuwam słabszej fazy przy jaraniu z tytkiem. Jak mam mało tofany to zawsze wsypuję do wora trochę.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Zginęli przez dopalacze? Śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa

Śląski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej przejął śledztwo w sprawie śmierci trzech osób w Mikołowie, które zmarły w Święta Bożego Narodzenia prawdopodobnie na skutek zatrucia dopalaczami; kilka innych trafiło do szpitali.
Rejestracja: 2010
  • 1514 / 3 / 0


Ja tytoń spożywam tylko okazyjnie obecnie, ale po spaleniu ziółka poprostu uwielbiam zapalić cigareta. Momentami ten dym jest zbyt ciężki i czuje jak tak zajebiscie powoooooooooooooli przesuwa sie przez gardło, przełyk i płuca. Ale poprostu już tak sobie wyrobiłem ze po spaleniu ziółka musi być szlug na dobite :D. W sumie po szamaniu grzybów gdy czuje jak faza sie ładuje też mam ochote zapalić.
Rejestracja: 2009
  • 357 / 2 / 0


papieros już po zapaleniu, daje uczucie większego "ogarnięcia" i przyjemnie się pali, ale zwróćcie uwagę ze 1-2 minuty po skończeniu wchodzi uczucie zamulenia.

A jeśli chodzi o samo spalanie, to 80 razy lepiej działa same ziółko bez tytoniu. Jednak że rożnie z ilością widu bywa, to czyściochy rzadko się skręca, a najprzyjemniej jest (według mnie) palić skręty, i według mnie takie optimum (gdzie nie czuje się przytrucia tytoniem, nie psuje znacząco smaku zioła i fazy) to 70-80% weedu.

Czyste bongo, też piękna sprawa, główkę urywa:)
Rejestracja: 2010
  • 1514 / 3 / 0


Fajnie też zapalić gdy faza już schodzi.. tak na odmułke i podtrzymania fazy jeszcze troche
Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 198 / / 0


Kocham spalić fajkę zaraz po jaraniu, dla mnie jako nałogowca nie ma nic przyjemniejszego jak palić po jaraniu. No tak ale ja jestem nałogowcem ;-) Zreszta w naszej ekipce nikt nie zara ziółka póki nie ma fajek, bo każdy bedzie wkurwiony, a jak są fajecki to jest ok !
Rejestracja: 2008
  • 729 / 2 / 0


EdwardZnienacka pisze :
W sumie po szamaniu grzybów gdy czuje jak faza sie ładuje też mam ochote zapalić.


Ja mam akurat tak, że chcę, wyjmuję, buch i mi się odechciewa, ogólnie wiesz, dopaminowe "nie wiem za co się złapać" przez chwilę :D A potem jakoś mi się nie chce palić.
No ale to o zielsku. Cóż, tytoń palę cały czas, i fajka sobie spalę bo spalę, ale faktycznie jakoś zamula fizycznie a psychicznie się robi takie dziwne "on the edge" bym to nazwał, ale mało to przyjemne.
Rejestracja: 2010
  • 1514 / 3 / 0


Ja nałogowo nie pale już od jakiegoś pół roku. Tylko do używek poprostu musze.. Moge nie palić nawet miesiac i wgl o fajku nie pomyśle, ale nawet jak wypije browara to mnie ciagnie do szluga.
Rejestracja: 2008
  • 202 / 1 / 0


szlugi do buchów jak dla mnie (osoby nie palącej) to zupełna pomyłka, w głowie pierdolnik i zamuł tytexowy
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 2519 / 9 / 0


Zawsze tytoń zamulał mi fazę, a już nie nawidziłem jak ktoś mieszał bakę razem z tytoniem i palił to z lufki. O zgrozo... jak ktoś lubi tak tytoń, to dlaczego nie zapali sobie po skopceniu lufki. Nigdy nie miałem podejścia antynikotynowego, można powiedzieć, że popalam od czasu do czasu. Ale ostatnio biorąc jedne tabletki (depakine) mógł bym jarać non stop. Ale są lepsze rzeczy do palenia od śmierdzącego tytoniu :mrgreen: :ugeek:
Posty: 71 Strona 5 z 8
Wróć do „Sposoby konsumpcji”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości