Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 10 / 2 / 0
Witam, przejdę do sedna, moja dziewczyna ma lęki, paranoje, mówi że odcina ją od życia czasami, i staram jej się pomóc bo też to miałem przez narkotyki, ale ona jest zdrowa akurat, nigdy nie brała żadnych miękkich i twardych, nie piła alkoholu ani nic z tych rzeczy.
Generalnie czasami ma jak to mówi "szok" i odcięcie od życia, bo gdy lęk ogarnia osobę to ma jednak odcinke i dezorientacje, paranoje ma też, znikam na minutę i woła mnie krzykiem że gdzie jestem itd. Wtedy znów dostaje lęków.
Do psychiatry nie pójdzie bo nie jestem pewny czy coś jej dolega wgl, wiem że to hypek dla ćpun do ćpuna mówi, ale jednak czasami warto sprawdzić z doświadczonych osób które miały pewnie do czynienia z psychologią i coś pomogą.

Wiem że miała ciocie która ubzdurała sobie że jest chora psychicznie i faszerowała się neuroleptykami, SSRI + benzodiazepami.
Czy to może być genetycznie wrodzone u niej? Takie zaburzenie psychiczne które może być rozwijane w okresie dojrzewania i na stare lata może być gorzej jeszcze.
Oczywiście dziękuję tym, którzy odpowiedzą z wiedzą, wiem że hyperreal to nie psychiatra, ale warto i tak zapytać.

scalono - aired
Zapomniałem dodać że ma zaniki pamięci, dziury, nie pamięta co robiła 2 dni temu, czy nawet wczoraj.
  • 18 / 3 / 0
@Eunljfyy I nie bierze nic a nic? kompletnie zero? nigdy?

To są objawy albo grubego przećpania, albo rzeczywiście coś jest nie tak. Nie, to nie jest odpowiednie miejsce do takich pytań. Do psychiatry w pierwszej kolejności - do niego nie trzeba recepty - ale z tego co piszesz to warto wybrać się prywatnie i jak najszybciej rozpocząć leczenie
  • 911 / 207 / 1
Dużo diagnostyki różnicowej. Trzeba by pogłębić wywiad, ale prócz węszenia w z. lęku napadowego lub zaburzeniach konwersyjnych, zrobiłbym też badanie obrazowe głowy. Tak, zaburzenia psychiczne często mają tło dziedziczne, przynajmniej częściowo.
Zażółć Gęślą Jaźń
:grzybki: :fuj: :rzyg:
  • 1345 / 147 / 8
możliwe że jakąś chorobę przejęła w genach, z tego co piszesz o tych odcięciach to brzmi jak ataki paniki, koniecznie do lekarza trzeba iść i przeprowadzić bardzo głęboki wywiad albo faszerować się lekami które polecą narkomani z forum, zadecyduj co dla niej może być najlepsze.
Używaj @cbsz jeżeli chcesz bym odpisał

"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
  • 279 / 56 / 0
Brzmi jak jakieś zaburzenia dysocjacyjne/GAD z napadami paniki. Koniecznie tomografie zrobić i do psychiatry.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.