Mianowicie jakieś 6 msc. temu zawineli jednego dila i ten pies powiedział mu ,że ja przekazałem im numer telefonu do niego i dzięki temu mogli nagrywać rozmowy.
Ja w ogóle w tej sprawie nie brałem udziału nie byłem nawet świadkiem. Dil to chłop ogarnięty po 40 lat nie uwierzył psom i powiedział mi po prostu ,że nie wierzy w to ,że ja go sprzedałem(Powiedział logicznie ,że żaden pies nie zdradzał by swojego konfidenta). Natomiast teraz 4 dni temu młodszemu typowi zrobili wjazd na chate bo mieli podejrzenie o to ,że ma narkotyki.
Ten sam pies powiedział mu ,że ja doniosłem ,że ma na pewno narkotyki na hacie nic u niego nie znaleźli. Ale typ debil idiota skończony uwierzył psu i tak zakończyła się nasza znajomość.
Nie chodzi mi o to ,że będę miał przejebane na ulicy bo to jest małolat i niech sobie pierdoli skoro wierzy psu. A każdy ogarnięty typ będzie wiedział ,że pies się po prostu na mnie uwziął.
Zadzwoniłem na komendę i poprosiłem tego psa "Marcina" do słuchawki. Zapytałem "Dlaczego cwelu jebany oczerniasz mnie i wkręcasz innym ,że ja z Tobą współpracuje" odpowiedział "Spierdalaj"
Jestem pewien ,że tak tej sprawy nie zostawie ale od której strony to ugryź ? Skarga na policjanta ? Proukratura ? Pozew cywilny o zniesławienie ?
To dla mnie ważna sprawa bo nigdy nikogo nie sprzedałem i po prostu boli jak ktoś Cie oczernia.
Proszę o porady
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
03 czerwca 2019DillGang pisze: Mam problem z pewnym policjantem którego znam z imienia i nazwiska bo miałem z nim kiedyś zatargi i go dosyć bardzo wkurwiłem.
Mianowicie jakieś 6 msc. temu zawineli jednego dila i ten pies powiedział mu ,że ja przekazałem im numer telefonu do niego i dzięki temu mogli nagrywać rozmowy.
Ja w ogóle w tej sprawie nie brałem udziału nie byłem nawet świadkiem. Dil to chłop ogarnięty po 40 lat nie uwierzył psom i powiedział mi po prostu ,że nie wierzy w to ,że ja go sprzedałem(Powiedział logicznie ,że żaden pies nie zdradzał by swojego konfidenta). Natomiast teraz 4 dni temu młodszemu typowi zrobili wjazd na chate bo mieli podejrzenie o to ,że ma narkotyki.
Ten sam pies powiedział mu ,że ja doniosłem ,że ma na pewno narkotyki na hacie nic u niego nie znaleźli. Ale typ debil idiota skończony uwierzył psu i tak zakończyła się nasza znajomość.
Nie chodzi mi o to ,że będę miał przejebane na ulicy bo to jest małolat i niech sobie pierdoli skoro wierzy psu. A każdy ogarnięty typ będzie wiedział ,że pies się po prostu na mnie uwziął.
Zadzwoniłem na komendę i poprosiłem tego psa "Marcina" do słuchawki. Zapytałem "Dlaczego cwelu jebany oczerniasz mnie i wkręcasz innym ,że ja z Tobą współpracuje" odpowiedział "Spierdalaj"
Jestem pewien ,że tak tej sprawy nie zostawie ale od której strony to ugryź ? Skarga na policjanta ? Proukratura ? Pozew cywilny o zniesławienie ?
To dla mnie ważna sprawa bo nigdy nikogo nie sprzedałem i po prostu boli jak ktoś Cie oczernia.
Proszę o porady
Nie wchodz z tym policjantem w ZADNE interakcje (chyba, ze z jego strony i nie mozesz uniknac). On celowo tak Ciebie pod chuja bierze. Kumaci zrozumieja, ze informatora sie nie wydaje, debilom krzyz na droge. Dzwoniac do tej bagiety dzialasz tak, jak on sobie tego zyczy - uwazaj.
Możesz próbować mścić się na nim - robić różne psikusy typu przebicie kół, ale to ryzykowne i właściwie możesz tylko na tym bardzo stracić.
Policjant dzieki sprawie ma wypłatę i awans.
Policjant jest po ty by ukarać ciebie.
Policjant by tego nie zrobił gdybyś miał wiele milionów na koncie i uklady z komendantami czy wyżej to tyle.
Psów nie ma co się bać, jeden pozew, i ma tak w papierach najebane, brak awansów, brak premii, możliwe wydalenie ze służby i wszyscy którzy go kryli tak samo. Raczej nikt kryć debila nie będzie. A pewnie na niego niejedna skarga już była. Jeszcze do tego jakbyś miał dowody i świadków to możesz niezły hajs dostać.
Nawet jak twój pozew będzie nieskuteczny to będzie miał problemy.
Ale czy to wystarczajacy powód do takiego kurestwa ? Nie wiem czemu akurat mnie wzial na celownik.
Zdecydowałem ,że złoże po prostu skargę na tego kogoś. Jeśli po tym mam mieć problemy to chuj moje ryzyko. A świadków podam tych którzy od niego to usłyszeli tj. że ja ich wkopałem.
Ps. Nie chce dalej ciagnac tego tematu ze wzgledu na to ,ze ktos zarzuca mi konfabulowanie prawda jest taka ,że po prostu mam chwilowo kilka problemow i chcialem poprosic sie o rade ale nie chce byc uznany za bajkopisarza więc proszę OFF TOPIC
Dziękuje za pomoc
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
