Czasami gdy się mocno zjaram, to czuję taki ból w okolicach nerek, że aż nie mogę usiedziec. Robię sie niespokojny, co chyba zrozumiale, gdyby nagle zaczęła Cię napie****** jakaś część ciała.
Zastanawiam się czasem, czy to może tylko mi się wydaje, że coś mnie boli a w rzeczywistości wszystko jest ok, ale raczej nie...
Mam taką swoją niepotwierdzoną teorię, że po paleniu boli mnie to z czym mój organizm ma problem. Tzn, przez jakiś czas sporo piłem, często zbyt dużo, a organizm mam akurat nietolerujący dużej ilości %, więc miałem przez to problemy z nerkami i pęcherzem. Dodatkowo przez lekką wadę kręgosłupa, siedzący tryb życia, ciężka fizyczną pracę czuję, że mój kręgosłup nie jest w najlepszym stanie i własnie po zapaleniu- odczuwam jego ból, dyskomfort.
Z sercem też miałem swego czasu małe problemy, a po zapaleniu mnie czasem zaboli.
Czy ktoś z Was też ma takie odczucia? Ja mam tak od pierwszego palenia i chyba po każdym zażyciu THC odczuwam te bóle. Żadna osoba z którą paliłem nie miała takich objawów jakie opisuje- wszyscy się zawsze dziwią gdy im mówię o tej sprawie.
Może znajdę kogoś kto podsunie mi pomysł dlaczego tak się ze mną dzieję.
Ma ktoś tak jeszcze, że po zapaleniu bucha wychodzą wszystkie bóle i to znak żeby się przebadać? Jedynie leżeć idzie, bo wtedy nie czuć żadnego bólu
Jest to spowodowane wysuszeniem śluzówki? Może jakieś krople by pomogły?
Puch ze skrzydeł nietoperza,
Język żmii, ogon szczura,
Żądło osy, mózg jaszczura,
Sępi pazur i psi ozór;
Aby czar był nie na pozór,
Lecz prawdziwy skutek wywarł,
Rzuć to w kocioł, gotuj wywar!
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
