Nie mówię oczywiście o kotach naćpanych sajko, a o kotach jako towarzyszach na fazie. Ja raczej nie chcę tego sprawdzać. Nie lubię kotów. Mimowolnie.
Miałem chomika, aktualnie przeniósł się razem z bratem, więc już mi nie towarzyszy, ale wielokrotnie ćpałem w jego towarzystwie. Nie zajmowałem się nim jakoś szczególnie, więc nic specjalnego.
Kiedyś jak byłem na gieblu to mocno walił w klatkę.
Prawie go związałem.
Chociaż mogło być też tak, że na początku tripa wpierdalał mi się na kolana i (akurat wtedy) przeszkadzał. Jak go kilka razy postawiłem na podłogę to się obraził pewnie po prostu
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
30 października 2018VERBALHOLOGRAM pisze: Mi znajomy opowiadał jak za łebka zbakali kota dmuchając mu w pyszczek chmury skuna, a jak innym razem jarali to kot przychodził zaciekawiony. Ale to taka bardziej anegdota.
Już uprzedzam pytanie - nigdy jej nie zrobiłem krzywdy. Po prostu, zapamiętała te awantury w domu i wie czym to pachnie.
Musze koniecznie zrobić sobie z nią odlotowe foto i pochwalić się nią na Forum. Najlepsze tripy miałem z nią !
Jest taki wątek - zwierzęta domowe.
Dziwie się, że od dawna umarł.
Nie macie zwierząt >? Macie na pewno. 90% populacji ludzkiej ma jakiegoś pasożyta.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
