PS. Napisałem to żeby dostać się na czat! XDDDD
Sądząc po tym, co i jak piszesz, jesteś wjebany po uszy, tylko pewnie jeszcze nie wpływa ci to szczególnie na zdrowie i życie, więc podejrzewasz, że wszystko gra. Twoja sprawa, co z tym zrobisz dalej.
27 września 2018Pan Horacy Mccycek pisze: Lubie brać i jakoś nie widzi mi się przestać. Wiem że może mam problem, ale ja go nie czuje. I zastanwiam się czy jestem uzależniony?
27 września 2018Ankaaa pisze: po co odpisujecie, przeciez Autor napisal, ze chcial sobie nabic posta, zeby sie dostac na czat. w dodatku przedostatnie zdanie to czysta kpina.
PS. Kwachu za mną chodzi od 2 tygodni XD
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.