Gdyby zostały zalegalizowane wszystkie narkotyki, bez żadnych ograniczeń jak to proponuje autor tematu, to w krótkim czasie najlepszym biznesem stało by się wytwarzanie i dystrybucja tych środków. Duże zyski, zwłaszcza w pierwszym okresie "zachłyśnięcia się wolnością" posłużyły by do rozwoju branży, zaczęły by się inwestycje w laboratoria i do obrotu trafiały by coraz to nowsze, lepsze, mocniejsze i bardziej uzależniające środki RC. Dystrybutorzy rozdawali by masowo nowe substancje w formie darmowych sampli (brak regulacji, więc czemu nie? np. premiera przed sylwestrem to na pewno byłby strzał w dziesiątkę i okazja do szerokiego przetestowania nowych wynalazków). Krąg odbiorców stawał by się coraz szerszy, a co dalej, to chyba łatwo się domyślić.
Szkoda, że mój poprzedni wpis został usunięty, chyba moderator nie zrozumiał, co miałem na myśli. Napisałem, że nie wiem, co by się działo w Polsce, ale wiem, co by się stało z moją rodziną. Co? Byłaby tzw. czarna dupa.
W skali zmian społecznych sądzę, że również, co próbowałem nakreślić poprzez powyższy scenariusz zmian.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
LittleQueenie - dlatego darmowa służba zdrowia to głupota :)
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Wszystko byloby normalnie jak w Portugalii.
Ludzie nauczyli by sie szanowac wolnosc im dana i tyle.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
