Ludzie są różni i niektorym potrzeba tydzien, innych coś takiego wgl nie łapie, a inni musza 3 miesiące nie jarać żeby się ogarnąć
Macie rację, ale hejt na jaranie ostatnio za mocny imo. Przecież kurwa mj to ćpanie i szkodzi, to chyba oczywiste nie?
Sam jestem tego przykladem, palilem za mlodu
Z tego juz sie nie da uciec nie wspomne o wplywie DXM na czlowieka
Ale jednak lubie to
Zespół amotywacyjny sie pojawił, ale ja jarałem serio dużo. Nie żebym się chwalił bo nie ma czym, wiem że przesadzałem z mj. Budziłem się i za łóżkiem stała gotowa butla, nie podnosiłem się zanim nie byłem zajebany.
Nie zdałem matury, co prawda brakło mi z matmy 2% (1pkt) ale nie zdałem. Jarałem dalej i poprawkę ogarnąłem, ale wie że stać mnie było ogólnie na o wiele więcej nie tylko na płaszczyźnie uczenia się, ale ogólnie życiowo. Ale proste że wolałem się zajebać i nic nie robić, bo było "GIT i chuj" :)
Niemniej jednak uważam że okazyjne jaranie jest lepsze niż okazyjne branie stimów. Pozdro.
Wracając do tematu:
mj ryje banie bo to NARKOTYK. Jak ktoś wierzy w te ściemy że to niewinna roślinka to współczuję, ja też wierzyłem.
Może tak jest wychwalana maryśka przez ten gorący temat legalizacji medycznej mj. Mam nadzieje że kiedyś świadomośc społeczeństwa na ten temat wzrośnie
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.